Letnia dyskoteka cz. 2

Około czwartej nad ranem, postanowiłyśmy skończyć imprezę. Byłyśmy maksymalnie pijane, a moje koleżanki dalej nie wyruchane… . Tym razem to ja byłam najlepsza i miałam o czym opowiadać. A że do domu wracałyśmy na piechotę, mogłam dokładnie im wszystko opisać… . Właśnie przechodziłyśmy przez niewielki lasek, gdzie o tej porze zawsze można było spotkać jakieś pary pieprzące się w samochodach, kiedy drogę zajechał nam czarny Golf III. Było jeszcze szaro, więc przestraszone nie widziałyśmy dokładnie kto z niego wychodził, a było ich sześciu. Nie dali nam szans na obronę – tak szybko zatkali nam usta, że nie dążyłyśmy nawet zawołać o pomoc. Jeden z nich wysyczał tylko półgłosem: „Jeśli tylko któraś z was choćby piśnie, to po niej” i wraz z kolegą pogrozili nożami.

Bałyśmy się jak cholera! Poczułam jak w majtkach robi mi się mokro, kiedy trzymający mnie typ przycisnął swoje krocze do mojego tyłka i nerwowo, jedną ręką próbował zedrzeć spodenki. W końcu udało mu się i gwałtownie wepchnął sztywnego penisa do mojej cipki.

Moje struchlałe ciało przeszył nagły ból spotęgowany strachem. Ale im mocnej i szybciej nieznajomy mnie posuwał, tym bardziej mnie to podniecało. Mimowolnie zaczęłam pojękiwać. Wtedy stanął przede mną drugi facet. Rozpiął rozporek, wyciągnął penisa i zatkał nim moje usta. Zacisnęłam je mocno wokół grubego fiuta, który poruszał się zdecydowanie i dochodził tak głęboko, że czułam go w gardle. Chwycił moją głowę w obie ręce i dopychał go coraz szybciej i silniej, tak jak nikt inny wcześniej. Aż w końcu wytrysnął! W całym gardle poczułam smak jego spermy, której nie nadążałam połykać i wypływała mi ustami, spływając na ramiona i półnagie piersi. Drugi penis już nie posuwał mojej cipki, tylko tak samo gwałtownie jak wcześniej wdarł się do drugiej dziurki. Znowu poczułam silny ból. Znowu walił mnie jak ostatni cham. Dopychał swojego fiuta do samych jąder szybkim ruchem w przód i tył, przód i tył, przód i tył i coraz szybciej i szybciej, a z mojej cipki soczek cieknął jeż strumieniem. Oddech był coraz szybszy, oczy zaszły mi mgłą, a on posuwał coraz szybciej i mocnej dociskał swoje przyrodzenie do mojego tyłka, aż wreszcie poczułam wybuch gorącej spermy w środku. Doszedł głęboko we mnie, a kiedy już ochłonął, odepchnął od siebie i zapalił papierosa.

W tym samym czasie trzy koleżanki były uczestniczkami podobnego show. Czterech umięśnionych typów posuwało je bez opamiętania.

Kątem oka widziałam nagi biust Zuzki, brutalnie obmacywany przez wielkie, silne męskie dłonie. Facet ściskał nimi dwa zaczerwienione już, sterczące sutki i macał nagi brzuch dziewczyny, stopniowo przesuwając się ku podbrzuszu. Wsunął prawą rękę pod majtki i dotknął miękkiej łechtaczki. Drażnił ją delikatnie, kierując się ku szparce. Włożył do niej czubek grubego palca wskazującego i stopniowo dopychał go do ściśniętej strachem cipki. Dołączył drugi i trzeci palec i dopychał je coraz mocniej, aż poczuł na nich wilgoć. Pchał więc jeszcze silniej, a z niej sączyło się coraz więcej soczku. Miała już całe mokre majtki, a po wewnętrznej stronie ud spływały małe stróżki szklistego śluzu. Dziewczyna jęczała z rozkoszy i zachęcająco poruszała rytmicznie biodrami. Wtedy wyciągnął palce z jej cipki, chwycił za biodra i włożył do niej nabrzmiałego penisa. Ona zawyła z rozkoszy. Na wpół zgięta, oparta o samochód, z rozkoszą dała mu się rżnąć. Posuwał ją dobrych parę minut, aż w końcu jego ciałem wstrząsnął dreszcz i doszedł w niej, zalewając całą pochwę.

Jolka i Anka też początkowo opierały się napastnikom, którzy nakręcili się obserwując je na imprezie. Oparte plecami o samochód stały obok siebie, patrząc sobie w oczy i czekały z niepewnością. Mężczyźni zdarli z nich majtki i zachłannie wgryźli się w ich szparki. Z zapamiętaniem ssali je, muskali, lizali. Kiedy Anka poczuła w swojej cipce mokry język, momentalnie wydała okrzyk rozkoszy. Podniecona do granic możliwości chyba zapomniała o swojej roli ofiary napaści i szeroko rozszerzyła nogi, zachęcając mężczyznę do dalszych pieszczot. Ten drażnił językiem wnętrze wilgotnej cipki na zmianę z nabrzmiałą łechtaczką, z wyczuciem przygryzając otaczające ją wargi.

Drugi z nich wgryzał się w Jolkę patrzącą z rosnącym podnieceniem na szczytującą Ankę. Orgazm koleżanki mocno ją kręcił. Nagle zapragnęła dotknąć ja półnagich piersi. Wykorzystała moment, kiedy mężczyzna odsunął twarz od jej szparki i przylgnęła do koleżanki w taki sam sposób, jak na imprezie. Dotykając jej sterczących piersi spojrzała na jej zamknięte oczy i wsunęła język do jej ust. Całowała się z nią namiętnie, delikatnie przesuwając dłonie po jej gładkich piersiach. Podnieceni ich pieszczotami mężczyźni zapięli je od tyłu i równo posuwali potężnie nabrzmiałymi członkami. Coraz mocniej dociskali swoje penisy, wchodząc coraz głębiej mokrych cipek. Spocone koleżanki głośno jęcząc dotykały swoich łechtaczek i pocierały je coraz szybciej i szybciej, aż doszły prawie równocześnie. Padły sobie w ramiona, a faceci wbijali się im teraz w ciasne dupcie. Przytulone jęczały sobie do uszu z rozkoszy i drugi raz dochodziły, gdy gęsta sperma zalewała ich dupcie.

Po wszystkim mężczyźni z papierosami w ustach wsiedli do samochodu i odjeżdżając jeden z nich rzucił przez uchyloną szybę krótkie: „Dzięki słoneczka! Do następnego razu…!”.

Dziwne, bo te słowa wcale nas nas nie zatrwożyły, ale wydały się miłą obietnicą… .

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>