<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Opowiadania Erotyczne &#124; Najlepsze opowiadania erotyczne w sieci! &#187; sex na nartach</title>
	<atom:link href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/tag/sex-na-nartach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Nov 2015 21:28:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.2</generator>
		<item>
		<title>Ferie w Alpach cz. 2</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach-cz-2/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Feb 2013 20:46:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki licealistki]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[Liceum]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[sex na nartach]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=173</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze świtało kiedy otworzyłam oczy. Zawsze źle znoszę pierwszą noc w nowym miejscu. A zwłaszcza, że poprzedniego dnia doznałam tylu wrażeń&#8230; . Mimo to i tak względnie dobrze spałam. „Muszę jeszcze choć na chwilę zmrużyć oczy.” pomyślałam. Ich lekkie szczypnie &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach-cz-2/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze świtało kiedy otworzyłam oczy. Zawsze źle znoszę pierwszą noc w nowym miejscu. A zwłaszcza, że poprzedniego dnia doznałam tylu wrażeń&#8230; . Mimo to i tak względnie dobrze spałam. „Muszę jeszcze choć na chwilę zmrużyć oczy.” pomyślałam. Ich lekkie szczypnie utwierdzało mnie w przekonaniu, że dziś rano będą zaczerwienione. „Żebym tylko nie miała worów pod oczami!”. Jak na razie to był mój największy problem i dlatego ze wszystkich sił starałam się ponownie zasnąć. Od razu założyłam, że mi się to nie uda i wyobraźcie sobie jakie było moje zdziwienie, kiedy nagle usłyszałam ojca przegadującego się z mamą. Na wpół przytomna rozchyliłam powieki i poraziło mnie ostre światło. „Jasna cholera! Zaspałam!” &#8211; tak brzmiała moja pierwsza myśl. Druga była już troszkę bardziej konstruktywna: „Nie panikuj! Podnoś dupcię z wyra i się zbieraj!”. Popatrzyłam jeszcze na komórkę. Była 8.30, więc miałam trochę czasu, żeby się ogarnąć. Szybciutko wyciągnęłam z torby ciuchy, lekko się pomalowałam ( na szczęście nie miałam worów ), włożyłam kombinezon i pobiegłam na lekcję.</p>
<p><span id="more-173"></span></p>
<ul>
<li>Jesteś! &#8211; przywitał mnie trener.</li>
<li>Troszkę zaspałam&#8230; .</li>
<li>Przynajmniej jesteś wypoczęta i pełna zapału do nauki&#8230;</li>
<li>Do nauki i nie tylko&#8230;. .</li>
<li>A co masz jeszcze na myśli?</li>
<li>No jak to co? Miałam Ci pozować.</li>
<li>No tak. Ale na to musisz jeszcze troszkę poczekać. Najpierw nauka.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>I zabraliśmy się do trenowania. Muszę przyznać, że szło mi naprawdę dobrze. To chyba dlatego, że byłam strasznie podjarana ta sesją. W nocy już sobie wyobrażałam tysiąc scenariuszy, ale górę brały te z podtekstem seksualnym – aż się sama sobie dziwiłam. Ten starszy mężczyzna po prostu mi się podobał i byłam coraz ciekawsza tego, jakim byłby kochankiem i czy w ogóle chciałby mnie posiąść&#8230; . Skoro jako instruktor sprawdzał się znakomicie, to w łóżku też powinien mnie nauczyć czegoś nowego.</p>
<p>Nagle z zadumy wyrwał mnie jego głos.</p>
<ul>
<li>Minęła już godzina. Może mała przerwa na herbatę?</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>I poszliśmy do najbliższego schroniska. Kiedy zrzuciliśmy wierzchnie ubrania i rozsiedliśmy się wygodnie, wyciągnął aparat i zaczął cykać mi zdjęcia. Od razu wczułam się w rolę, choć z początku trochę nieśmiało, robiąc śmieszne miny. Herbata z rumem zachęcająco mnie rozgrzewała i rozkręcałam się coraz bardziej. W pewnej chwili Maciek dotknął mojego uda i przesuwając po nim ręką zaproponował, żebym wstała, bo chciałby mi zrobić więcej zdjęć w tamtym miejscu. Ochoczo zgodziłam się i przenosiliśmy się z jednego miejsca do drugiego, wchodząc nawet za zaplecze. Przechodząc obok bufetu Maciek wszedł za ladę i wziął jakieś klucze. Zdziwiło mnie to i powiedziałam mu o tym.</p>
<ul>
<li>Jestem właścicielem tego schroniska. &#8211; odparł z obojętnością. &#8211; Chciałbym ci zrobić jeszcze kilka zdjęć na górze w pokojach. A później jeszcze na dworze.</li>
</ul>
<p>Zgodnie poszłam za nim na górę. Weszliśmy do pokoju na końcu korytarza. Podobno był najładniejszy. Ale z pewnością go przygotował: znajdowało się tam sporo sprzętu. Zapowiadała się prawdziwa sesja. Pokazywał mi ciągle co i ja mam robić. Po godzinie byłam już nieco zmęczona i lekko zawiedziona, że nie było rozbierania. Ale obiecałam mu, że codziennie gdzieś pójdziemy na fotki.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Przez cały tydzień po nauce jazdy chodziliśmy pstrykać zdjęcia w różne miejsca i nigdy do niczego między nami nie doszło, co zaczęło mnie strasznie irytować! Choć ciągle wydawało mi się, ze było coraz bliżej. Bez przerwy niby przypadkiem dotykał mojej pupy, ud, brzuch, piersi&#8230; . Widziałam jak mnie obserwował, w czasie kiedy się przebierałam, ogólnie on też miał na mnie chętkę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ostatniego dnia naszego pobytu poszliśmy znów do tego schroniska. Pomyślałam: „jak nie tu i teraz to już do tego nie dojdzie”. Poszliśmy znów do tego pokoju. I sytuacja jak gdyby się powtarzała z tym, że chciałam dać z siebie naprawdę wszystko. Stałam przed obiektywem z myślą, że za chwilę zdejmę z siebie ciuchy i pokaże mu swoje piękne młode ciało. I zaczęłam to robić. Najpierw zdjęłam koszulkę i stanełam przed Maćkiem w seksownym biustonoszu kupionym przed wyjazdem specjalnie na taka okazję. Zamurowało go. Ale przez jego twarz przebiegł uśmiech, jakby tego oczekiwał ode mnie, a bał się powiedzieć. Nic nie odrzekł na mój gest i robił mi dalej zdjęcia. Po chwili zdjęłam obcisłe getry, które do tej pory opinały moją pupę. Stałam przed nim w samej bieliźnie, wypinając pupę co chwilę w inną stronę i zauważyłam, że między nogami zaczęło mu się robić ciasno. Jego penis zaczął sztywnieć. Kusząc go dalej wypinałam w jego stronę swoje śliczne kształtne pośladki przedzielone różowym paseczkiem stringów i zastanawiałam się kiedy da mi klapsa i zaciśnie dłoń na jednym z nich.</p>
<ul>
<li>Postanowiłam dziś pokazać coś więcej. Inie masz nic przeciwko temu?</li>
<li>Ależ skąd. Chcesz naga sesję?</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>W odpowiedzi zdjęłam stanik, który spadając odsłonił moje jędrne piersi z niewielkimi sterczącymi sutkami. Przez chwilę tak eksponowałam swe ciało. Chciałam, żeby najpierw chłonął tylko moje piersi, a to co pod majteczkami kusiło go&#8230; . Dotykałam je, przesuwałam dłońmi po całym ciele, starając się wyglądać jak najbardziej kusząco. Aż w końcu ujęłam majteczki w palce obydwu rąk i jak striptiserka zdejmowałam je kręcąc seksownie tyłeczkiem. Nie zdejmując ich jeszcze, obróciłam się do niego tyłem, wypięłam tyłeczek i Zdjęłam majteczki odkrywając równocześnie dwie dziurki. Trwało to jednak krótką chwilę. Odwracając się zauważyłam, że penis Maćka coraz bardziej rozpierał spodnie, a ja byłam już tak nakręcona, że czułam wilgoć w szparce.</p>
<p>Popatrzyłam najpierw na jego krocze, później spojrzałam mu w oczy i wyszeptałam. Chcę się z tobą pieprzyć. Nie odparła na to nic, tylko podszedł do mnie i niskim głosem wyszeptał mi do ucha:</p>
<ul>
<li>Chodź tu mała zdziro!</li>
</ul>
<p>Brutalnie rzucił mnie na łóżko i sam trzymając mnie za nadgarstki położył się na mnie, dosłownie wsysając piersi. Później przeniósł się do cipki. Od razu wiedziałam, że będzie panem sytuacji. I że będzie tak jak pon zechce. To mnie jeszcze bardziej nakręciło. „Zrób ze mną co zechcesz” wyjęczałam cichutko, bo było mi tak dobrze, kiedy pieścił językiem moją szparkę. Czułam, jak soczki wyciekają mi z cipki i spływają po pośladkach na łóżko. Lizał ją, a ona stawała się coraz większa, pęczniała od rozkoszy, a ja wiłam się w łóżku. Wtedy oswobodził moje nadgarstki, rozchylił wargi sromowe tak szeroko jak się tylko dało i językiem pieścił łechtaczkę. Czułam, że już dochodzę i uniosłam jeszcze tylko biodra do góry, wypinając coraz bardziej cipkę, i wtedy doprowadził mnie do orgazmu. Kiedy już opadłam na łóżko, nie dał mi wcale spokoju, tylko podsunął się do mnie, uklęknął przed moją twarzą i rozpinając rozporek powiedział:</p>
<ul>
<li>Teraz twoja kolej, suczko!</li>
</ul>
<p>Sama wyciągnęłam jego grubego twardego penisa i włożyłam do buzi mocno zaciskając na nim usta. Wsuwałam go i wysuwałam włączając swój zwinny język do akcji. Czułam wszystkie żyłki, a im dłużej robiłam mu loda, tym bardziej nabrzmiewały pompując coraz więcej krwi. Podnosząc ukradkiem wzrok na niego widziałam jaką rozkosz mu sprawiałam. Patrzy przed siebie i dynamicznie poruszał biodrami. Chwycił mnie za głowę, żeby jeszcze przyspieszyć moje ruchy. Ścisnęłam go za nagie pośladki, zmuszona docisnęłam twarz do jego owłosionego krocza, a penis wszedł mi tak głęboko do gardła, że się nim przydławiłam. Ale nie dałam za wygraną i dalej próbowałam go dopychać tak głęboko jak tylko mogłam. Po chwili moje gardło zalała obfita sperma. Było jej tak dużo, że nie nadążałam ją połykać, choć nie chciałam uronić ani jednej kropli tego smakołyku, i wyciekała mi kącikami ust. Kiedy moje usta były już wolne, oblizałam językiem wargi, zlizując z nich resztki spermy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Widziałam w jego oczach ogromną satysfakcję.</p>
<ul>
<li>Nieźle się spisałaś – powiedział z uznaniem.</li>
<li>Było mi fantastycznie!</li>
<li>To w nagrodę za posłuszeństwo na lekcjach i … zapał do nauki. &#8211; odpowiedział zaczepnie pan instruktor.</li>
<li>Dzięki tobie ten wyjazd zapadnie mi na długo w pamięci. I może jeszcze tu wrócę.</li>
<li>Zapraszam. I na przyszłość: wiesz gdzie mnie szukać&#8230;</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ferie w Alpach cz. 1</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Jan 2013 22:43:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki licealistki]]></category>
		<category><![CDATA[instruktor narciarski]]></category>
		<category><![CDATA[Liceum]]></category>
		<category><![CDATA[młoda ze starym]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[robienie loda]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex na nartach]]></category>
		<category><![CDATA[sex sesja]]></category>
		<category><![CDATA[sex w miejscu publicznym]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=153</guid>
		<description><![CDATA[Najlepsze zimowe ferie jakie pamiętam miały miejsce dwa lata temu. Czekałam na nie już od listopada, bo wtedy tata poinformował mnie i mamę, że wyjeżdżamy w Alpy na cale siedem dni. Jeszcze nigdy nie byłam za granicą i dlatego kiedy &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najlepsze zimowe ferie jakie pamiętam miały miejsce dwa lata temu. Czekałam na nie już od listopada, bo wtedy tata poinformował mnie i mamę, że wyjeżdżamy w Alpy na cale siedem dni. Jeszcze nigdy nie byłam za granicą i dlatego kiedy to usłyszałam, wydawało mi się, że zacałuję ojca na śmierć. Byłam niewyobrażalnie szczęśliwa i z dnia na dzień nakręcałam się myślą o nadchodzących feriach. Nie zniechęcał mnie nawet fakt, że kompletnie nie mam talentu do jazdy na nartach. Mimo starań mojego ojca, a także wujka, nie udało mi się przyswoić tej umiejętności. Ale i tym razem wyszłam z założenia, że może w końcu znajdę odpowiedniego trenera, któremu się uda.</p>
<p><span id="more-153"></span></p>
<p>Na każdym kroku zastanawiałam się jak tam będzie i czy w ogóle poznam kogoś godnego uwagi. Generalnie założyłam sobie, że tak, a nawet więcej – byłam tego pewna. Miałam ogromną ochotę na przelotny romans – tyle się przecież słyszy o wakacyjnych miłostkach, itp., przygodach młodych dziewcząt za granicą&#8230;. .</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Prawie każdej nocy przed zaśnięciem wyobrażałam sobie różne scenariusze spotkań z moim przyszłym kochankiem: na stoku, w knajpce, w moim hotelowym pokoju, itp. wyśniłam już tyle scen łóżkowych, aż wydawało mi się, że wyczerpałam już wszystkie możliwości. Ten wymarzony chłopak – bo oczywiście ideał istniał już od dawna w mojej głowie – miał być młodym, przystojnym obcokrajowcem, z którym porozumiewać miałabym się głównie dzięki mowie ciała. Zawsze podobali mi się bruneci z ciemną karnacją i głębokimi ciemnymi oczami. Z takim właśnie wyśnionym kochankiem spędzałam samotne jesienne i zimowe noce. Ale co z tego, że widziałam go zamykając oczy? Najbardziej brakowało mi wtedy jego dotyku. O jak dobrze, że bujna wyobraźnia pozwalała mi tak dobrze wczuć się w rolę. Spragniona dotykałam się wtedy swoimi dłońmi po ciele: wsuwając dłonie pod piżamkę masowałam się po brzuszku, powoli przenosząc pieszczoty na piersi. Masowałam je dotąd, aż sutki stawały się twarde i sterczące i wyobrażałam sobie, że robią to jego dłonie. Pozwalało mi się to nakręci do tego stopnia, że wyjmowałam swojego „Dżonego”, ukrytego na samym spodzie szuflady, który pomagał mi w takich trudnych chwilach i dochodził ze mną do finału pieszczot.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nareszcie w połowie stycznia, na kilka dni przed rozpoczęciem ferii, zaczęłam pakowanie bagażu. Nie ma w tym nic dziwnego. Chciałam wygadać jak najlepiej i dlatego potrzebowałam najlepszych ciuchów jakie miałam – wszystko musiało być odpowiednio przygotowane, a przy tym zajmować jak najmniej miejsca – to był wymóg mojego ojca. No i jak zwykle przed wyjazdem okazało się, że nie mam czapki, gogli, a rękawice pamiętają czasy gimnazjum – i już miałam wymówkę na zakupy – oczywiście o nowej bieliźnie nikomu nie wspomniałam, a wydawało mi się, że będzie mi najbardziej potrzebna tej zimy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W środowe popołudnie byliśmy już na miejscu, czyli w hotelu w pobliżu stoku. Widoki były znakomite, ale jeszcze bardziej podobała mi się lokalizacja. Budynek był bardzo obszerny, a więc miał dużo pokoi, w których mógł pomieścić sporą liczbę gości. I właśnie to mnie cieszyło – może zaraz go tu spotkam? &#8211; uważnie śledziłam wzrokiem każdego przechodzącego faceta. Do tej pory nie zauważyłam nikogo w moim typie, ale to dopiero początek&#8230; .</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Po około dwóch godzinach po przyjeździe wybraliśmy się na stok. Tatuś już oczywiście wynajął instruktora dla mnie, ale nic o nim nie wiedział. Czekałam na niego pewna, że to mój wyśniony przystojniak, kiedy usłyszałam za sobą niski męski głos bardziej odpowiadający mężczyźnie w wieku mojego ojca. I nie pomyliłam się. Kiedy się odwróciłam, zobaczyłam około czterdziestoletniego mężczyznę, ale w gruncie rzeczy przystojnego. Miał bardzo młoda twarz – to na pewno zasługa sportu. Jego wiek zdradzały przyprószone siwizną włosy wystające spod czapki i kurze łapki w okolicy oczu.</p>
<p>Musiałam mieć dosyć głupią minę, bo od razu zagadnął i to w dodatku po polsku!:</p>
<ul>
<li>Cześć! Jestem twoim instruktorem! Ale nie patrz tak na mnie! &#8211; i popatrzył na mnie takim wzrokiem jakby zobaczył ducha.</li>
<li>No chyba nie zrobiłam aż tak paskudnej miny?! &#8211; odpowiedziałam ze śmiechem.</li>
<li>A załóż się, że tak! Na następną lekcję przyniosę aparat i będę uwieczniał każdy twój grymas!</li>
<li>To jutro zapowiada się prawdziwa sesja fotograficzna, a nie nauka jazdy!</li>
<li>Nie mów, że tak lubisz strzelać fochy.</li>
<li>Nie, ale lubię być fotografowana&#8230;</li>
<li>To się dobrze składa, bo ja właśnie szukam modelki&#8230;</li>
<li>Jest pan fotografem?</li>
<li>Po pierwsze nie pan, tylko Maciek. A co do fotografowania, to moje hobby. Ale skoro lubisz pozować to może się jakoś dogadamy?</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>I tak zamiast ćwiczyć jazdę, nasza rozmowa zeszła na całkiem inny temat. Dopiero kiedy usłyszałam wołającego mnie tatę, zdałam sobie sprawę, że minęło już pół godziny. Na pytanie ojca jak mi idzie odpowiedział lekko zmieszany, że jestem bardzo pojętna uczennicą i jakby chciał nadrobić całe pół godziny natychmiast zapędził mnie do jazdy. Mieliśmy jeszcze pół godziny, które tez zleciało niesamowicie szybko. Polubiłam faceta i nie chciałam wyjść przed nim na kompletną fajtłapę, więc starałam się i przykładałam do nauki. A poza tym zastanawiało mnie cały czas o co chodziło mu z tym pozowaniem?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Mimo moich starań zaliczyłam kilka upadków, ale Maciek i tak był ze mnie zadowolony.</p>
<ul>
<li>No no, nie jest tak źle jak myślałem. &#8211; zażartował po moim finalnym zjeździe.</li>
</ul>
<ul>
<li value="1">Czyżby tatuś chwalił się moimi umiejętnościami? &#8211; z zapytałam ironią.</li>
<li>Nie ukrywam, że był niepocieszony tym, że nie nauczyłaś się jeździć pod jego okiem.</li>
<li>Wszystko zależy od nauczyciela&#8230;. &#8211; powiedziałam i spojrzałam na niego z zalotną nieśmiałością.</li>
</ul>
<p>Musiałam z nim jeszcze troszkę poflirtować. On jakby tylko na to czekał i natychmiast zrewanżował mi się mówiąc:</p>
<ul>
<li>Uwierz mi, że nie tylko. Moim zdaniem jesteś wyjątkowo pojętną uczennicą. I mam nadzieję się o tym przekonać nie tylko w tej dziedzinie. Myślę, że zgodnie z obietnicą pokażesz mi jutro kilka minek do obiektywu?</li>
<li>Mówiłeś poważnie?</li>
<li>Oczywiście. Nie rzucam słów na wiatr &#8211; rzucił z dosyć poważną miną. &#8211; widzimy się jutro o 9.00. najpierw jazda, a później krótka sesyjka, oczywiście jeśli się zgodzisz?</li>
<li>Już przecież obiecałam. Będę. Mam się jakoś specjalnie przygotować?</li>
<li>Bądź tylko pozytywnie nastawiona, ja się zajmę resztą. I jeszcze jedno. Musimy nadrobić to stracone pół godziny.</li>
<li>Ja wcale nie uważam tego czasu za stracony.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Rozeszliśmy się w bardzo dobrych nastrojach. Mimo, ze instruktor nie był wymarzonym przeze mnie przystojniakiem, okazał się bardzo sympatycznym mężczyzną i na swój sposób pociągającym. Leżąc wieczorem w łóżku zastanawiałam się nad tym całym zdarzeniem i szczerze nie mogłam się już doczekać co przyniesie nowy dzień i ta obiecana sesja.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ale o tym w drugiej części &#8230;</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
