<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Opowiadania Erotyczne &#124; Najlepsze opowiadania erotyczne w sieci! &#187; seks</title>
	<atom:link href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/tag/seks/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Nov 2015 21:28:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.2</generator>
		<item>
		<title>Rozlane wino&#8230;</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/rozlane-wino/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/rozlane-wino/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Sep 2013 16:18:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania Kasi]]></category>
		<category><![CDATA[Opowiadania nadesłane przez was!]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[sex pod prysznicem]]></category>
		<category><![CDATA[sex z sąsiadem]]></category>
		<category><![CDATA[sex z sąsiadką]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa]]></category>
		<category><![CDATA[łazienka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=446</guid>
		<description><![CDATA[Mijałam się z nim codziennie na schodach, w windzie, z dziewczyna bądź samego. Był średnio przystojnym młodym według mnie chłopakiem, jestem 37 letnia rozwódka która mieszka sama. Pewnego dnia wracając z pracy wściekła na cały świat, obładowana weekendowymi zakupami marząc &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/rozlane-wino/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mijałam się z nim codziennie na schodach, w windzie, z dziewczyna bądź samego. Był średnio przystojnym młodym według mnie chłopakiem, jestem 37 letnia rozwódka która mieszka sama. Pewnego dnia wracając z pracy wściekła na cały świat, obładowana weekendowymi zakupami marząc tylko o cieplej kąpieli i jak zwykle w samotności lampce wina.</p>
<p><span id="more-446"></span></p>
<p>Wchodząc do windy rozerwała mi się siatka &#8211; cholera i po winie! Wściekłam się niesamowicie! Nic mi się nie udaje, zbierając resztę zakupów słyszę ciepłe „Dzień dobry może pomóc”. Nie dziękuje odparłam stanowczo. Do takiej kobiety nie pasują nerwy, podnosząc głowę i mówiąc „A co to pana obchodzi” zobaczyłam uśmiechniętego sąsiada. Burknęłam jeszcze „ze mnie się śmiejesz” i wsiadłam do windy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jadąc na górę zastanowiłam się dlaczego w ogóle, tak się odezwałam do niego. Przecież nic mi nie zrobił &#8211; nieważne. Weszłam do domu, odkręciłam wodę do wanny i zaczęłam się rozbierać. Wskoczyłam do wody i poczułam się zrelaksowana. Nagle z błogości i odpoczynku wyrwał mnie dzwonek do drzwi. Nie spodziewam się gości, pomyślałam pewnie jakiś akwizytor, bo nie dawał za wygrana.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wyszłam z wanny wściekła! Założyłam szlafrok. Otwieram, a tu młody sąsiad. Przepraszam Panią za moje zachowanie i wręcza mi butelkę wina. Oniemiałam przez chwile, wzięłam wino i zamknęłam drzwi. Zaraz Kaśka nie bądź taka, nie zdążył zejść na dol. Halo krzyknęłam wrócił się „Skoro przyniosłeś wino kobiecie nie wypada żebym je pila w samotności, wejdź proszę i rozgość się, a ja zaraz wrócę”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Poszłam do łazienki. „Gdzie pani ma korkociąg?” „W kuchni w szufladzie.” Po mojej głowie biegały brudne myśli. Ubrałam szybko to co miałam pod ręka, jakaś spódnice i bluzkę. Problem w tym ze jak na złość zabrakło bielizny &#8211; przecież nie zauważy pomyślałam. Wychodzę już jestem. „Pięknie pani wygląda” „Nie żartuj proszę, podam lampki” Chęć na sex z nim była silna, ale czy on tego chce? Sprawdzimy pomyślałam &#8211; wyjmę kieliszki z dolnej polki, schyliłam się i czułam jak podwija mi się spódniczka. Lekko odsłaniając pośladek odwróciłam się „Proszę” &#8211; podając kieliszki widzę że chłopak się strasznie speszył. „Czemu tak zamilkłeś” „Nie, nie, nic” wydukał miał luźne spodnie dresowe przez co chyba nie udało mu się ukryć podniecenia. „Proszę nalej” rzekłam.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Siadając na fotelu schyliłam się żeby pokazać i dać mu impuls do działania. Oblał się rumieńcem, zapytałam „Może zamiast wina wolisz coś mocniejszego?” „Tak” odparł nalałam mu wódki ze sprite-em proszę. Kończąc drinka mówi ze musi iść, rozczarowana zapytałam „Dokąd?” Ze z dziewczyna się umówił itd&#8230; Walnęłam prosto z mostu bez skrupułów, „Do dziewczyny? A mnie tak zostawisz co?” „Ale umówiłem się&#8230;” Nie zdążył dokończyć, trzymając go za wystającego lekko ze spodni penisa powiedziałam „Zadzwoń i powiedz ze nie dasz rady dziś.” Tak zrobił – zadzwonił, i coś skłamał&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>„Na pewno nie pożałujesz” powiedziałam odwiązując jego spodnie. „Mmm podnieciłeś się” Zacielam usta na jego penisie schylając się tak zęby miał dostęp do mojej szparki. „No nie wstydź się, dotknij!” Byłam wilgotna jak napalona małolata, liżąc jego penisa czułam jak smyra moja rozpalona cipkę palcami. Zrobiło mi się gorąco! Poczułam jego dwa palce w sobie, pościłam jeszcze więcej soków, zsunęłam się na dol ściągając dresy. „Usiądź wygodnie” Obsunął się trochę niżej z fotela, kleknęłam przed nim, coraz szybciej lizać jego twardego penisa nie mógł już wytrzymać odciągnąć moja głowę i powiedział „Teraz pani siada” Usiadłam wygodnie zakładając nogi na jego plecy. Do ssał się do mnie jak pijawka, lizał ssał na przemian.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Powiedziałam „Dość” pchnęłam go na dywan i wsiadłam na niego jak amazonka! Splatając jego usta z moimi, niewiele było mi trzeba, mój krzyk chyba słyszało pól bloku. Opadłam bez sil na jego klatę, przekręcił mnie na plecy wsparł się na rekach i wszedł we mnie powoli i delikatnie jakby chciał dać mi odpocząć. Całował moje piersi i szyje bardzo delikatnie, lekko pojękując dalm mu klapsa żeby przyspieszył &#8211; tak tez zrobił. Robił to coraz szybciej i mocnej, znów zbliżałam się do końca. Czułam ze on tez jest blisko bo przyspiesza ruchy, kiedy krzyk znów wypełnił moje mieszkanie poczułam w sobie fale nasienia którą we mnie wybuchł, opadł na dywan obok mnie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Zapytałam czy chce wziąć prysznic „Tak ale tylko z tobą” &#8211; odparł. Nie mając nic naprzeciw poszliśmy, kiedy poprosiłam żeby umył mi plecy poczułam ze znów jest gotowy do działania.</p>
<p>Oparłam się wiec o ścianę rękoma wypinając mu się, wsunął się we mnie szybko i stanowczo, tak tez się poruszał. Obróciłam się przodem do niego obejmując jego biodra udami, wsadzał mnie na niego ściskając mocno pośladki dłońmi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kiedy już szczytowałam poprosił „Dokończ ty” kucnęłam wiec przed nim i dorwałam jego nabrzmiałego penisa, długo nie musiałam się męczyć wystrzelił w moje usta jak gejzer. Umyliśmy się i pożegnałam go życzliwie, zapraszając. Ale o tym jeszcze opowiem.</p>
<p>Opowiadanie nadesłała KASIA <img src='https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  czekamy na więcej <img src='https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/rozlane-wino/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mój sen</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/moj-sen/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/moj-sen/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Apr 2013 10:02:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z hotelu]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[bielizna]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sen erotyczny]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[sex zabawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=364</guid>
		<description><![CDATA[Obudziłam się w środku nocy z wypiekami na twarzy. Boże, znowu mi się przyśnił! Moja ręka spoczywająca nieco ponad głową powędrowała nisko w dół. I znów była cała mora&#8230; . Jak za każdym razem&#8230; . Tym razem jednak czułam wszystko &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/moj-sen/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="LEFT">Obudziłam się w środku nocy z wypiekami na twarzy. Boże, znowu mi się przyśnił! Moja ręka spoczywająca nieco ponad głową powędrowała nisko w dół. I znów była cała mora&#8230; . Jak za każdym razem&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Tym razem jednak czułam wszystko tak intensywnie, jakby fizycznie był ze mną, ciało przy ciele, jedno bardziej spragnione drugiego, ale tak samo samotnego i rozpalonego namiętnością rozognioną w wyobraźni.</p>
<p align="LEFT">Powoli, przymykając oczy, przesunęłam rękę w dół, w to rozbudzone ze snu miejsce, żeby jeszcze raz poczuć tę rozkosz&#8230; .</p>
<p align="LEFT"><span id="more-364"></span></p>
<p align="LEFT">Nie otwierając oczu, uniosłam do góry śliską koszulkę. Moje palce przesuwały się niżej, aż w końcu natrafiły na gładką nierówność. Zsunęły się w dół i poczuły przyjemne ciepło połączone z wilgocią. Och jak przyjemnie&#8230; . Przesuwały się po takiej śliskiej i rozgrzanej, tam i z powrotem, po raz kolejny poznając ją całą, z wszystkimi jej nierównościami&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Wsunęły się między dolne wargi, gdzie też czekał na nie języczek, ale teraz już twardszy, bardziej nabrzmiały niż zazwyczaj i tak samo mocno zaróżowiony. Czekał spragniony męskiego dotyku&#8230;i pocierając go palcem dałam się ponieść fantazji&#8230; . Czułam na nim najpierw jego język, pieszczący go tak przyjemnie, delikatnie, smakując moich soczków, które mieszały się teraz z jego śliną. Lizał ją całą, pomagając sobie dłońmi i rozchylając wargi tak szeroko jak tylko mógł, żeby wtulić się w nią całą, poczuć ją w całości, móc się w nią wsysać, rozkoszować&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Zaciskając powieki coraz mocniej, prężyłam się w dreszczach rozkoszy. Och jak dobrze&#8230;!</p>
<p align="LEFT">Mój soczek pokrywał już ją w całości. Tłoczyło się go coraz więcej i więcej, a on wsunął dłonie pod moją pupę i rozsmarowywał go coraz dalej i dalej, po wewnętrznej stronie ud, dociskając moje łono do swoje twarzy&#8230; . Głębokie ach&#8230;.wydobyło się z moich lekko rozchylonych ust. Jeszcze, jeszcze – prosiłam go w duchu.</p>
<p align="LEFT">Później język ustąpił miejsca innej części ciała. W tamtej chwili jeszcze twardszej niż moja pieszczona łechtaczka. Wziął go do ręki i unosząc się nad moim łonem, przyłożył go do niej, przesuwając w rożne strony ale zawsze tam i z powrotem. Najpierw dla zachęty wędrował nim wokół łechtaczki, po zagłębieniach pełnych soczku, chyba tylko po ty, żeby odwlec tę najprzyjemniejsza dla mnie chwilę. Byłam już prawie na granicy uniesienia, a jego jeszcze nie było nawet w środku, jeszcze nie zdążył się w nią zagłębić&#8230; .</p>
<p align="LEFT">W końcu jego penis jej dotknął. Trzymając go w dłoni przesuwał się po niej tak, że moim ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze podniecenia. Policzki zaróżowiły się jeszcze bardziej, usta stały się suche od coraz szybszego oddechu&#8230; . On też zmoknął. Też puścił ten słodkawy soczek, ale tylko kilka kropli, które mieszając się z moim, utorowały mu drogę do wnętrza&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Ale nie pozwolił opaść do końca moim emocjom. Gwałtownie wszedł we mnie. Jak głęboko! Docisnął za biodra&#8230;i trwał tak przez chwile. I po chwili znów to samo. Szybko, mocno i głęboko&#8230;i znów tak czekał i znów i znów i ciągle tak głęboko&#8230; . A moje oczy zachodziły coraz większa mgłą&#8230; . A soczek już nie wyciekał powoli, lecz napływał, coraz gęściej i obficiej.</p>
<p align="LEFT">Tak gładko wchodził, wślizgiwał się w nią, a ona otulała go tak ciasno, ciaśniutko&#8230; . Ach&#8230;i znów mi niewiele brakuje&#8230; . Wyprężyłam się jak kotka, przechylając głowę do tyłu, a on otoczył mnie wtedy ramionami, kładąc się na mnie i dociskał jeszcze mocniej, wpatrując się w moją rozognioną twarz, w usta, z których wydobywały się coraz głośniejsze jęki i napawał się nimi, wsłuchiwał w mój krzyk rozkoszy&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Po czym uniósł się i obracając mnie na brzuch wchodził we mnie inaczej. Szybciej. Już nie rozkoszował się tak jej głębią, bo sam czuł że niedługo eksploduje.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Zrób to we mnie – wyszeptałam spoglądając mu w oczy.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Poczułam nagły przypływ gorąca. Ta myśl tak mnie podnieciła&#8230; . Chciałam poczuć to przyjemne ciepło w sobie. Zrób to, no proszę, zrób&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Och tak&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Wypełniona jego częścią i z błogim uśmiechem opadłam na poduszkę.</p>
<p align="LEFT">Nie mogłam doczekać się jutrzejszej nocy&#8230; .</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" alt="" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/moj-sen/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Napalony ginekolog cz. 2</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/napalony-ginekolog-cz-2/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/napalony-ginekolog-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Feb 2013 16:54:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[ginekolog]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[młoda]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex z ginekologiem]]></category>
		<category><![CDATA[wizyta u ginekologa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=205</guid>
		<description><![CDATA[Wyrwałam go z zamyślenia, a może z rozmarzenia&#8230; że tak dawno nie był z kobietą? Mimo tego, że na co dzień wnikał w najbardziej sekretne zakamarki kobiecego ciała, nie mógł tego w pełni zasmakować? Nie mógł dotykać jak mężczyzna, choć &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/napalony-ginekolog-cz-2/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="LEFT">Wyrwałam go z zamyślenia, a może z rozmarzenia&#8230; że tak dawno nie był z kobietą? Mimo tego, że na co dzień wnikał w najbardziej sekretne zakamarki kobiecego ciała, nie mógł tego w pełni zasmakować? Nie mógł dotykać jak mężczyzna, choć tak bardzo pożądał!</p>
<p align="LEFT">Przeniósł na mnie swój zdumiony wzrok, który do tej pory był skupiony na framudze drzwi. Otworzył usta, a niewypowiedziane słowa zastygły mu na wpół rozchylonych wargach. „Milcz!” pomyślałam. Jakikolwiek ironiczny komentarz popsułby wszystko. Wstał i podszedł ku drzwiom.</p>
<p align="LEFT"> <span id="more-205"></span></p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Dziwnie cicho o tej porze. &#8211; Zaczął temat. &#8211; Później, jak kobiety się rozgadają, nie będzie słychać własnych myśli.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Teraz jest przyjemna cisza&#8230;</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Dopiero za pół godziny mam kolejną pacjentkę, więc jeszcze mamy chwilę – powiedział ze śmiechem.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Mój wzrok musiał zdradzać moje myśli, bo kiedy na mnie spojrzał, zdał sobie sprawę z dwuznaczności swoich słów.</p>
<p align="LEFT">Podszedł do mnie, w dalszym ciągu siedzącej na kozetce z rozłożonymi nogami. Opadająca na kolana sukienka zakrywała jednak wszystko co intymne. Pan G stanął przede mną i zakładając rękawiczki poprosił mnie:</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Podnieś sukienkę do góry.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Posłusznie ujęłam ją w dłonie i powoli przesunęłam w górę materiał, który opadł, odsłaniając białe pończoszki uciskające moje gładkie uda. Pan doktor tylko przełknął ślinę. Takiemu widokowi nie oparł się jeszcze żaden z moich kochanków.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">A fartuch? &#8211; zapytałam.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">No tak &#8230; &#8211; odparł wyciągając rękę po niego rękę.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Chyba nie jest panu aż tak potrzebny?</p>
</li>
</ul>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Wymaga tego higiena pracy. Ale jeśli mnie nie wydasz&#8230; &#8211; odpowiedział z humorem. &#8211; Mogę się bez niego obejść.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Mój uśmiech stanowił w tej chwili jedyną odpowiedź.</p>
<p align="LEFT">Nieustannie patrzyłam na jego palce, które za moment znajdą się w mojej pochwie i nakręcałam się sama myślą o tym, że będzie tam nimi poruszał, rozpychał jej ścianki najpierw palcem, a później może włoży jeszcze inny przyrząd, żeby rozepchać ją jeszcze bardziej i obejrzeć dokładnie.</p>
<p align="LEFT">Kiedy rozpoczynał, byłam już cała wilgotna, a kiedy wsuwał palce do pochwy, moje uda zadrżały z podniecenia. Podniósł na mnie wzrok, a kiedy zobaczył kobietę leżącą z przymkniętymi oczami, kurczowo trzymającą się fotela, położył lewą dłoń na mym udzie. Musiał poczuć ten dreszcz, który przeszył moje ciało, bo przycisnął dłoń, mocniej wsuwając palec prawej ręki w moją pochwę.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Aj&#8230; &#8211; zajęczałam cicho.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Przepraszam. &#8211; również wyszeptał nie odrywając wzroku od mojej twarzy.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Już dobrze&#8230; .</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">A on ciągle przesuwał ten palec w mojej pochwie, jakby nie chciał go stamtąd wyciągnąć. Już dawno go tam nie powinno być, a on dalej badał moje wnętrze, i zagłębiał się we mnie coraz dalej i z coraz większą siłą. Czułam przyjemne mokro, które minie wypełniało i wyciekał ze mnie na kozetkę.</p>
<p align="LEFT">ie chciałam otwierać oczu, żeby go nie spłoszyć. Czułam jego wzrok biegający po moim rozpalonym ciele. Po chwili, na nagich udach poczułam także jego głęboki oddech. Zsunęłam się odrobinę w dół, wypinając biodra do góry. Wtedy poczułam, jak wyciąga ze mnie swój palec. Czekałam jednak dalej z opuszczonymi powiekami do momentu, kiedy usłyszałam odgłos zamykanych drzwi.</p>
<p align="LEFT">Ciche „o tak” wyszło z moich ust. Ośmielony mężczyzna zdjął niepotrzebne już rękawiczki i nie mówiąc nic, uklęknął przed kozetką, aby dosłownie zasmakować moich soczków. Przywarł całymi ustami do mojej cipki i wessał się w nią tak mocno, że momentalnie nabrzmiała od napływu krwi. Szybko lizał ją szerokim językiem, kąsał i bawił się nią z wielką wprawą i ochotą. A ja puszczałam coraz więcej soczku, który mieszał się z jego śliną i pokrywał już nie tylko całą moją muszelkę, ale i uda, i pośladki. Silne męskie dłonie rozcierały go wszędzie tam, gdzie tylko dotarły, nawilżając nawet moją drugą dziurkę, w którą co po chwilę wkradał się jego palec wskazujący. Siedziałam z nogami uniesionymi do góry tak, że miął dostęp do obydwu moich dziurek. Wchodził coraz głębiej i głębiej, a ze mnie się lalo coraz bardziej. W końcu nie wytrzymałam i potężne AAAAAAAAAAAHHH!!! wyrwało się z moich ust. On jednak nie przestawał, wręcz przeciwnie. Rozpiął spodnie i wyciągnąwszy z nich sztywnego penisa, wsunął go moją mokrutką cipkę. Posuwał mnie mocno i dociskając biodra do fotela, wchodził we mnie coraz głębiej. Ja jęczałam przeciągle, bo nie mogłam już opanować swoich krzyków. Zatykałam sobie usta rękami, przygryzając dłonie, a orgazm trwał i trwał, aż poczułam, że popuszczam. Tak, sikałam z podniecenia cienkim strumieniem, wrzeszcząc bezgłośnie.</p>
<p align="LEFT">Widząc to przyspieszył jeszcze i po chwili pouczyłam gorąc zalewający ścianki mojej pochwy. Doszedł we mnie, zalewając całe moje wnętrze. Po wszystkim opadł na mnie, wtulając spoconą twarz między moje piersi. Leżeliśmy tak pozwalając wyciekać ze mnie jego spermie, zmieszanej z moim soczkiem i rozkoszowaliśmy się tą chwilą.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Było mi tego potrzeba.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">To brzmi trochę egoistycznie. &#8211; odparłam z udawanym oburzeniem.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">To kiedy następna wizyta? &#8211; zapytał całując mnie po piersiach. &#8211; o ile sobie przypominam miały zostać dziś przebadane?</p>
</li>
<li value="1">
<p align="LEFT">Odłóżmy to na następna wizytę.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">O to to nie. Nie pozwolę, żeby takie cudeńka nie zostały dopieszczone.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Po tych słowach pocałował mnie w sutka i zassał mocno. A ja wydałam kolejny jęk.</p>
<p align="LEFT">Puk puk. Wyrwało nas z tego rozanielenia. Byłoby zbyt pięknie.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Szlak by to! &#8211; wyrwało się z jego ust.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Przynajmniej mam pretekst do kolejnej wizyty, chyba, że pan sądzi inaczej?</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Ty mała flirciaro! Proszę się ubrać. &#8211; powiedział z udawaną surowością.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Do zobaczenia panie doktorze&#8230;</p>
</li>
</ul>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/napalony-ginekolog-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ostatki cz. 1</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ostatki-cz-1/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ostatki-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Feb 2013 20:48:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje szalone dyskoteki]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[Zabawy z koleżankami]]></category>
		<category><![CDATA[impreza]]></category>
		<category><![CDATA[ostatki]]></category>
		<category><![CDATA[robienie loda]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[sex z siostrą]]></category>
		<category><![CDATA[zabawy z chłopakami]]></category>
		<category><![CDATA[zabawy z dziewczynami]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=186</guid>
		<description><![CDATA[Tak się złożyło, że tegoroczne ostatki miały miejsce równy miesiąc po mojej studniówce, na której po raz pierwszy poszłam na całość z Markiem. Nie będę po raz drugi streszczać tej akcji, choć wypadałoby, bo było co najmniej zaje..ście! I między &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ostatki-cz-1/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="LEFT">Tak się złożyło, że tegoroczne ostatki miały miejsce równy miesiąc po mojej studniówce, na której po raz pierwszy poszłam na całość z Markiem. Nie będę po raz drugi streszczać tej akcji, choć wypadałoby, bo było co najmniej zaje..ście! I między innymi właśnie dlatego jesteśmy razem. Nie powiem, bo to świetny chłopak, ale bądźmy szczerzy, gdyby jego penis nie dawał mi takich przyjemności, nie zawahałabym się poszukać innego partnera, choć nieraz mnie kusiło, oj kusiło!</p>
<p align="LEFT"><span id="more-186"></span></p>
<p align="LEFT">Mimo jak największych chęci pozostania wierną, nie byłam w stanie powstrzymać swoich seksualnych zapędów. Widocznie tak już zostałam zaprogramowana, że jeden penis mi nie wystarcza, choć nawiasem mówiąc, kilku naraz jeszcze nie miałam&#8230; . A może byłoby to ciekawe doświadczenie? „Nie dowiesz się, jak nie spróbujesz” &#8211; mój wewnętrzny głos podsunął mi genialną myśl. Postanowiłam wcielić mój nowy plan w życie, tylko nie wiedziałam, co na to mój adonis..?</p>
<p align="LEFT">Po niezwykle krótkiej rozmowie, mimo moich największych starań, mój kochaś ani nie chciał słyszeć o drugim facecie w łóżku. I w sumie, patrząc z jego strony, nie dziwię się. Za to pełen optymizmu i nadziei na moją aprobatę, wyskoczył z propozycją:</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Ale gdybyś zaprosiła swoją koleżankę, albo najlepiej dwie, to nie miałbym nic przeciwko&#8230; .</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">„O nie! Tym razem to ja postawię na swoim!” &#8211; byłam na niego wściekła. W innej sytuacji z chęcią przystałabym na jego pomysł &#8211; w końcu igraszki z koleżankami nie były mi obce.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Świetny pomysł skarbie! &#8211; odparłam z udawanym optymizmem – ale nie wiem, czy ich faceci będą z tego zadowoleni&#8230; . To przecież twoi kumple.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Przecież nie muszą o niczym wiedzieć. Prawda kotku? &#8211; powiedział i z największą czułością na jaką go było tylko stać, zajął się moimi piersiami, które pozbawione ucisku stanika, swobodnie falowały pod płócienną koszulką.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Po chwili rozmarzenia musiałam przerwać tą rosnącą przyjemność, żeby wrócić do tematu:</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Powiedzmy tylko jednemu. Jeżeli chcesz, tylko ty będziesz mnie posuwał w cipkę. Tamtemu tylko obciągnę. I pozwolę się wam obydwóm na mnie spuścić. Gdzie tylko będziecie chcieli: na piersi, twarz, w usta&#8230; &#8211; tak go przekonując, rozpięłam jego spodnie i wyciągnęłam z nich penisa, który wcale nie był obojętny na moje słowa. &#8211; pozwolę ci włożyć go tam, gdzie tylko zechcesz. W każdą dziurkę!</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Ostatnie słowa tak go podjarały, że nie chciał już słuchać obietnic, tylko przeszedł do rzeczy. Dobrze wiedział, że i tak włoży go bez mojego pozwolenia. Tylko jemu byłam uległa we wszystkim – to przez tą jego wszechobecną dominację!- która tak podniecała mnie, przy nim bezbronną, a dla innych ostrą sukę.</p>
<p align="LEFT">Po kilku dniach planowania i kombinowania co tu zrobić, żeby wszystkim było dobrze, nadeszły ostatki. Postanowiłam sprawić przyjemność Markowi i zachować się jak posłuszna dziewczynka – ale w głębi duszy miałam nadzieję, że wydarzy się coś nieoczekiwanego.</p>
<p align="LEFT">Organizację całej sobotniej nocy wzięłam w swoje ręce. Chciałam zrobić niespodziankę Markowi i wtajemniczyłam tylko moje dwie najcudowniejsze pod słońcem przyjaciółki: Ewkę i Olę. Docelowo mieliśmy się wszyscy bawić na dyskotece i tam rzekomo mieliśmy się wszyscy spotkać. Chłopakom nie wspomniałyśmy tylko tego, że wcześniej we trójkę zjawimy się u Marka, żeby zaspokoić jego fantazję&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Właśnie siedzieliśmy z Markiem na kanapie popijając pierwszego drinka tego wieczora, kiedy usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Dochodziła 20.00. O dziwo dziewczyny były nieco przed czasem! Marek jednak nie kwapił się, żeby otworzyć.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">No co ty! Nikogo nie zapraszałem! Nie mam zamiaru, żeby jakiś nieproszony gość zepsuł nam wieczór! &#8211; wymamrotał.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Ale w końcu poszedł w stronę drzwi wejściowych, ponaglany moim oburzonym wzrokiem.</p>
<p align="LEFT">Po chwili do pokoju doleciał głośny szczebiot dziewcząt, które opowiadały właśnie Markowi wymyśloną przez nas historyjkę pt: „dlaczego przyszłyśmy do twojego domu?”. Oczywiście łyknął wszystko, bo dlaczego by nie?</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Aniu, dziewczyny przyszły – zakomunikował wchodząc do pokoju.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Mam nadzieję, że nie z pustymi rękami! &#8211; zażartowałam.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">W odpowiedzi położyły na stole nasze ulubione wino, które niemal natychmiast napełniło nasze kieliszki.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">No to na te ostatki. &#8211; Toast trochę mało kreatywny, ale nie to się liczyło.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Miałyśmy niewiele czasu, bo Tomek &#8211; brat Oli, zgodził się nas podrzucić. Miał być za godzinę.</p>
<p align="LEFT">Zaczęło się niewinnie. Przytulona do mojego mężczyzny bezustannie, ale nie nachalnie, okazywałam mu czułość: dotykałam dłoni, ud, przesuwając stopniowo swoje dłonie w kierunku miękkiego krocza. Jednak kiedy dziewczęta zaczęły swoją grę, z początku subtelną, a w miarę upływu czasu coraz bardziej intensywną, przestrzeń między jego udami stwardniała. Podniecił się. Nie przestawałam dotykać jego spodni. Robiłam to coraz mocniej, skupiając swoją uwagę na jednym długim wybrzuszeniu, któremu było coraz ciaśniej w dość szerokich spodniach.</p>
<p align="LEFT">Zaczęły od masażu. Ewka wspomniała o bólu karku, na co Ola natychmiast zareagowała. Przesuwała dłonie po nagich plecach koleżanki, ramionach, rękach&#8230; . W końcu pocałowała ją w szyję.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">A może „terapia pocałunkowa” przyniesie efekt?</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Marka zatkało! Ola pokrywała pocałunkami te miejsca na ciele Ewy, które do tej pory masowała. Widać było, że Ewie sprawiało to dużą przyjemność.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">I jeszcze tutaj. &#8211; pokazała na dekolt.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Po chwili i dekolt pokryły pocałunki. Ewa klęczała z przymkniętymi oczami poddając się pieszczotom koleżanki, a my patrzyliśmy się na nie nie mogąc się doczekać na swoja kolej. Dziewczyny zaczęły się całować, wsuwając sobie języki do ust i wsuwając dłonie pod koszulki, pieściły się nawzajem po piersiach. Najpierw Ola zdjęła Ewie bluzkę i polizała jej piersi. Następnie Ewa powtórzyła to samo i rozpięła jej biustonosz, żeby miś dostęp do jej sterczących suteczków. Kiedy wzięła jednego między wargi, chcąc go possać, z ust Olki wydobył się cichutki jęk. Nadstawiła drugą pierś, domagając się zabawy obydwoma jej skarbami. Ewa zajęła się nimi tak jak najlepiej umiała. Sama będąc kobietą, wiedziała jak. Masując je, nie przestawała ssać sutków, jednocześnie liżąc je czubkiem zwinnego języka. „Za chwilę tak samo potraktuje jej szparkę” &#8211; pomyślałam i poczułam wypieki na policzkach&#8230;</p>
<p align="LEFT">CD w części 2 <img src='https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ostatki-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nadgodziny cz. 1</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/nadgodziny-cz-1/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/nadgodziny-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Jan 2013 12:45:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przygody listonosza]]></category>
		<category><![CDATA[doręczyciel]]></category>
		<category><![CDATA[dwie dziewczyny]]></category>
		<category><![CDATA[przygody listonosza]]></category>
		<category><![CDATA[robienie loda]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[seks grupowy]]></category>
		<category><![CDATA[seks w pracy]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[sex w pracy]]></category>
		<category><![CDATA[sex z szefową]]></category>
		<category><![CDATA[trójkąt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=162</guid>
		<description><![CDATA[PRACA &#8211; Byłem już osłabiony całym dniem łażenia po mieście. Na domiar złego jeszcze w jednym domu bardzo przemiłej starszej pani uj&#8230;.ał mnie pies! Marzyłem tylko, aby dotrwać do 16:00, zmykać na pocztę, zostawić niedostarczone paczki i awiza, a myślami &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/nadgodziny-cz-1/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>PRACA &#8211; Byłem już osłabiony całym dniem łażenia po mieście. Na domiar złego jeszcze w jednym domu bardzo przemiłej starszej pani uj&#8230;.ał mnie pies! Marzyłem tylko, aby dotrwać do 16:00, zmykać na pocztę, zostawić niedostarczone paczki i awiza, a myślami byłem już na kanapie z browarem w ręce przed TV i meczem ligowym. W końcu był piątek i nic nie mogło mi zepsuć weekendu.</p>
<p><span id="more-162"></span></p>
<p>W końcu się doczekałem. Wybiła 16:00, więc odpaliłem swoje służbowe 10 letnie seicento i zajechałem na swoją pocztę. Pomyślałem, że jeszcze tylko 2 godzinki na miejscu, byle do 18:00 i ogień do domu na długo wyczekiwany wolny weekend. Kiedy przyszedłem na pocztę złożyć paczki do magazynu, Monika, moja szefowa, powiedziała mi, że sortownik się zepsuł i będziemy musieli zostać na nadgodziny! „Świetnie!” pomyślałem. Nic nie sprawiłoby mi większej radości jak jeszcze dodatkowe 3 godzinne kiblowanie tutaj jak pies przy budzie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>MONIKA – Monika moja 27 letnia szefowa z dużymi jędrnymi piersiami i niesamowitą figurą to zwykła ruda sucz! Ma skubana charakterek. U niej wszystko musi być zapięte na ostatni guzik, a jeśli coś jest przesunięte 5 milimetrów nie w tą stronę co trzeba, to od razu szczera spowiedź u niej na dywaniku. Nieraz z kolegami na poczcie żartujemy sobie, jaka ona jest w łóżku i jak jej facet musi mieć przewalone, bo jak krzywo się jej spuści na cipkę, to pewnie ma kare dyscyplinarną i myje okna w całym domu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>EWELINA – 22 letnia niebieskooka Ewelina to mało rozgarnięta, krucha i drobniutka laska z pięknymi jędrnymi piersiami i zgrabnym tyłkiem. Zawsze chodzi w leginsach, pewnie dlatego, aby dopiec Monice że ona tak zgrabnego tyłka nie ma. Jej kolor włosów jest idealnie adekwatny do jej rozumu. Zawsze uważałem, że blondynki są najlepszym materiałem na żonę, bo nawet jak ją zdradzisz to potrafisz wcisnąć jej byle jaki kit.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>MAGAZYN – Moje miejsce tortur. Jest tam przedpotopowy sortownik do paczek, który ciągle nawala i przez który musimy sortować wszystko ręcznie. W czasach kryzysu i dla żonatych kolegów jest zbawieniem, bo można brać nadgodziny praktycznie co drugi dzień. Mnie niestety to nie za bardzo cieszy, bo jestem kawalerem i w mieszkaniu czeka na mnie mój wierny 42 calowy TV i piwo w lodówce.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>PRACA – Po nowości którą przekazała mi Monika poszedłem za okienko, bo zostaliśmy tylko we trójkę. Musiałem pomóc Ewelinie przy tzw., jak my to mówimy na poczcie, „ślinieniu znaczków”. Dobijała mnie myśl, że po 18:00 jeszcze trzy godziny sortowania paczek. W końcu doczekaliśmy 18:00, zamknęliśmy z Eweliną drzwi i poszliśmy do magazynu, aby jak najszybciej odwalić pańszczyznę. Monika oczywiście siedziała w swoim biurze i udając, że niby coś robi popijała kawkę zamiast nam pomóc! Przy sortowaniu tak dla rozrywki zacząłem czytać dziwne nazwiska ludzi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>Ewelina, ty patrz gościu ma na nazwisko Korniszon!</li>
<li>Dobrze że nie Kurwiszon – odpowiedziała</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Hmm, pomyślałem że jednak nie jest taka głupia na jaką wygląda i ma ciekawe pomysły, bo sam bym tego tak nie skojarzył&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>Ja tam lubię Kurwiszony – odparłem</li>
<li>Lubisz?</li>
<li>Tak, bo są łatwe i do wzięcia. Znam parę takich lasek zasługujących na to miano.</li>
<li>A no widzisz, ale nie każda która lubi sex jest od razu Kurwiszonem.</li>
<li>No wiadomo. Na miano Kurwiszona trzeba zasłużyć. Ewelina, a ty lubisz sex?</li>
<li>Ja? Czy lubię sex? Tak, ja kocham się pierdolić z kim popadnie! – odpowiedziała.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Na jakąś chwilkę mnie zatkało, potem mi przeszło i znowu zatkało, bo takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem. W końcu była mężatka, a ja za mężatki się nie zabieram. Taką mam zasadę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>Chodź tu. Zrobię ci dobrze – powiedziała zza paczek.</li>
<li>Co mi zrobisz?</li>
<li>Chodź, to zobaczysz!</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>I w tym momencie już wiedziałem, że muszę do niej iść. Okno z biura Eweliny było nieco dalej, więc miałem plan schować się z Eweliną za dużymi drewnianymi paczkami, które „kwitły” już przeszło miesiąc w magazynie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>No przyjdziesz tu wreszcie?</li>
<li>Idę, idę!</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Gdy wszedłem za paczki, ona rzuciła mi się do rozporka jak głodny pies do kiełbasy, wyjęła go przez rozporek jeszcze wiszącego i takiego go zaczęła lizać. Ten początek zabawy był nie do opisania, jak mój kutas stawał się coraz większy i większy w jej ustach. Po paru minutach takiej zabawy ściągnęła swoje obcisłe leginsy w dół, ustawiła się do mnie przodem i powiedziała:</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>Teraz twoja kolej chłoptasiu!</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Uklęknąłem przed nią i zacząłem wwiercać się językiem w jej szparkę, ona zaczynała delikatnie pojękiwać. Trzymała sobie cipkę obiema rekami rozchyloną do granic, a ja lizałem i gryzłem jej łechtaczkę. Te ciche jęki sprawiły, że Monika nas musiała usłyszeć, bo ni stąd ni zowąd, pojawiła się obok nas! No to mamy przetuptane pomyślałem&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>Co tu się dzieje?! Podobno macie paczki sortować!</li>
<li>No sortujemy!</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Z barku pomysłu na zaistniałą sytuacje tyle tylko wymyśliłem w tym momencie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>Za takie hece będzie dyscyplinarne upomnienie, no chyba że mogę się przyłączyć?</li>
<li>Oczywiście! &#8211; Powiedzieliśmy dwugłosem</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Monika podniosła swoją służbową mini do góry, czarne stringi opuściła w dół i kazała nam się rozgrzać. Obydwoje uklęknęliśmy przed nią i zaczęła się zabawa. Ewelina z leginsami i majtkami opuszczonymi do kolan, i ja ze sterczącym fiutem z rozporka zaczęliśmy lizać Monikę po jej pięknej wygolonej szparce&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
<p>CD w części 2</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/nadgodziny-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ferie w Alpach cz. 1</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Jan 2013 22:43:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki licealistki]]></category>
		<category><![CDATA[instruktor narciarski]]></category>
		<category><![CDATA[Liceum]]></category>
		<category><![CDATA[młoda ze starym]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[robienie loda]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex na nartach]]></category>
		<category><![CDATA[sex sesja]]></category>
		<category><![CDATA[sex w miejscu publicznym]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=153</guid>
		<description><![CDATA[Najlepsze zimowe ferie jakie pamiętam miały miejsce dwa lata temu. Czekałam na nie już od listopada, bo wtedy tata poinformował mnie i mamę, że wyjeżdżamy w Alpy na cale siedem dni. Jeszcze nigdy nie byłam za granicą i dlatego kiedy &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najlepsze zimowe ferie jakie pamiętam miały miejsce dwa lata temu. Czekałam na nie już od listopada, bo wtedy tata poinformował mnie i mamę, że wyjeżdżamy w Alpy na cale siedem dni. Jeszcze nigdy nie byłam za granicą i dlatego kiedy to usłyszałam, wydawało mi się, że zacałuję ojca na śmierć. Byłam niewyobrażalnie szczęśliwa i z dnia na dzień nakręcałam się myślą o nadchodzących feriach. Nie zniechęcał mnie nawet fakt, że kompletnie nie mam talentu do jazdy na nartach. Mimo starań mojego ojca, a także wujka, nie udało mi się przyswoić tej umiejętności. Ale i tym razem wyszłam z założenia, że może w końcu znajdę odpowiedniego trenera, któremu się uda.</p>
<p><span id="more-153"></span></p>
<p>Na każdym kroku zastanawiałam się jak tam będzie i czy w ogóle poznam kogoś godnego uwagi. Generalnie założyłam sobie, że tak, a nawet więcej – byłam tego pewna. Miałam ogromną ochotę na przelotny romans – tyle się przecież słyszy o wakacyjnych miłostkach, itp., przygodach młodych dziewcząt za granicą&#8230;. .</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Prawie każdej nocy przed zaśnięciem wyobrażałam sobie różne scenariusze spotkań z moim przyszłym kochankiem: na stoku, w knajpce, w moim hotelowym pokoju, itp. wyśniłam już tyle scen łóżkowych, aż wydawało mi się, że wyczerpałam już wszystkie możliwości. Ten wymarzony chłopak – bo oczywiście ideał istniał już od dawna w mojej głowie – miał być młodym, przystojnym obcokrajowcem, z którym porozumiewać miałabym się głównie dzięki mowie ciała. Zawsze podobali mi się bruneci z ciemną karnacją i głębokimi ciemnymi oczami. Z takim właśnie wyśnionym kochankiem spędzałam samotne jesienne i zimowe noce. Ale co z tego, że widziałam go zamykając oczy? Najbardziej brakowało mi wtedy jego dotyku. O jak dobrze, że bujna wyobraźnia pozwalała mi tak dobrze wczuć się w rolę. Spragniona dotykałam się wtedy swoimi dłońmi po ciele: wsuwając dłonie pod piżamkę masowałam się po brzuszku, powoli przenosząc pieszczoty na piersi. Masowałam je dotąd, aż sutki stawały się twarde i sterczące i wyobrażałam sobie, że robią to jego dłonie. Pozwalało mi się to nakręci do tego stopnia, że wyjmowałam swojego „Dżonego”, ukrytego na samym spodzie szuflady, który pomagał mi w takich trudnych chwilach i dochodził ze mną do finału pieszczot.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nareszcie w połowie stycznia, na kilka dni przed rozpoczęciem ferii, zaczęłam pakowanie bagażu. Nie ma w tym nic dziwnego. Chciałam wygadać jak najlepiej i dlatego potrzebowałam najlepszych ciuchów jakie miałam – wszystko musiało być odpowiednio przygotowane, a przy tym zajmować jak najmniej miejsca – to był wymóg mojego ojca. No i jak zwykle przed wyjazdem okazało się, że nie mam czapki, gogli, a rękawice pamiętają czasy gimnazjum – i już miałam wymówkę na zakupy – oczywiście o nowej bieliźnie nikomu nie wspomniałam, a wydawało mi się, że będzie mi najbardziej potrzebna tej zimy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W środowe popołudnie byliśmy już na miejscu, czyli w hotelu w pobliżu stoku. Widoki były znakomite, ale jeszcze bardziej podobała mi się lokalizacja. Budynek był bardzo obszerny, a więc miał dużo pokoi, w których mógł pomieścić sporą liczbę gości. I właśnie to mnie cieszyło – może zaraz go tu spotkam? &#8211; uważnie śledziłam wzrokiem każdego przechodzącego faceta. Do tej pory nie zauważyłam nikogo w moim typie, ale to dopiero początek&#8230; .</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Po około dwóch godzinach po przyjeździe wybraliśmy się na stok. Tatuś już oczywiście wynajął instruktora dla mnie, ale nic o nim nie wiedział. Czekałam na niego pewna, że to mój wyśniony przystojniak, kiedy usłyszałam za sobą niski męski głos bardziej odpowiadający mężczyźnie w wieku mojego ojca. I nie pomyliłam się. Kiedy się odwróciłam, zobaczyłam około czterdziestoletniego mężczyznę, ale w gruncie rzeczy przystojnego. Miał bardzo młoda twarz – to na pewno zasługa sportu. Jego wiek zdradzały przyprószone siwizną włosy wystające spod czapki i kurze łapki w okolicy oczu.</p>
<p>Musiałam mieć dosyć głupią minę, bo od razu zagadnął i to w dodatku po polsku!:</p>
<ul>
<li>Cześć! Jestem twoim instruktorem! Ale nie patrz tak na mnie! &#8211; i popatrzył na mnie takim wzrokiem jakby zobaczył ducha.</li>
<li>No chyba nie zrobiłam aż tak paskudnej miny?! &#8211; odpowiedziałam ze śmiechem.</li>
<li>A załóż się, że tak! Na następną lekcję przyniosę aparat i będę uwieczniał każdy twój grymas!</li>
<li>To jutro zapowiada się prawdziwa sesja fotograficzna, a nie nauka jazdy!</li>
<li>Nie mów, że tak lubisz strzelać fochy.</li>
<li>Nie, ale lubię być fotografowana&#8230;</li>
<li>To się dobrze składa, bo ja właśnie szukam modelki&#8230;</li>
<li>Jest pan fotografem?</li>
<li>Po pierwsze nie pan, tylko Maciek. A co do fotografowania, to moje hobby. Ale skoro lubisz pozować to może się jakoś dogadamy?</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>I tak zamiast ćwiczyć jazdę, nasza rozmowa zeszła na całkiem inny temat. Dopiero kiedy usłyszałam wołającego mnie tatę, zdałam sobie sprawę, że minęło już pół godziny. Na pytanie ojca jak mi idzie odpowiedział lekko zmieszany, że jestem bardzo pojętna uczennicą i jakby chciał nadrobić całe pół godziny natychmiast zapędził mnie do jazdy. Mieliśmy jeszcze pół godziny, które tez zleciało niesamowicie szybko. Polubiłam faceta i nie chciałam wyjść przed nim na kompletną fajtłapę, więc starałam się i przykładałam do nauki. A poza tym zastanawiało mnie cały czas o co chodziło mu z tym pozowaniem?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Mimo moich starań zaliczyłam kilka upadków, ale Maciek i tak był ze mnie zadowolony.</p>
<ul>
<li>No no, nie jest tak źle jak myślałem. &#8211; zażartował po moim finalnym zjeździe.</li>
</ul>
<ul>
<li value="1">Czyżby tatuś chwalił się moimi umiejętnościami? &#8211; z zapytałam ironią.</li>
<li>Nie ukrywam, że był niepocieszony tym, że nie nauczyłaś się jeździć pod jego okiem.</li>
<li>Wszystko zależy od nauczyciela&#8230;. &#8211; powiedziałam i spojrzałam na niego z zalotną nieśmiałością.</li>
</ul>
<p>Musiałam z nim jeszcze troszkę poflirtować. On jakby tylko na to czekał i natychmiast zrewanżował mi się mówiąc:</p>
<ul>
<li>Uwierz mi, że nie tylko. Moim zdaniem jesteś wyjątkowo pojętną uczennicą. I mam nadzieję się o tym przekonać nie tylko w tej dziedzinie. Myślę, że zgodnie z obietnicą pokażesz mi jutro kilka minek do obiektywu?</li>
<li>Mówiłeś poważnie?</li>
<li>Oczywiście. Nie rzucam słów na wiatr &#8211; rzucił z dosyć poważną miną. &#8211; widzimy się jutro o 9.00. najpierw jazda, a później krótka sesyjka, oczywiście jeśli się zgodzisz?</li>
<li>Już przecież obiecałam. Będę. Mam się jakoś specjalnie przygotować?</li>
<li>Bądź tylko pozytywnie nastawiona, ja się zajmę resztą. I jeszcze jedno. Musimy nadrobić to stracone pół godziny.</li>
<li>Ja wcale nie uważam tego czasu za stracony.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Rozeszliśmy się w bardzo dobrych nastrojach. Mimo, ze instruktor nie był wymarzonym przeze mnie przystojniakiem, okazał się bardzo sympatycznym mężczyzną i na swój sposób pociągającym. Leżąc wieczorem w łóżku zastanawiałam się nad tym całym zdarzeniem i szczerze nie mogłam się już doczekać co przyniesie nowy dzień i ta obiecana sesja.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ale o tym w drugiej części &#8230;</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ministrant i ja… cz. 2</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-2/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Jan 2013 22:19:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[bielizna]]></category>
		<category><![CDATA[chłopak]]></category>
		<category><![CDATA[kolęda]]></category>
		<category><![CDATA[koleżanki]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[licealistki]]></category>
		<category><![CDATA[ministrant]]></category>
		<category><![CDATA[piersi]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sex z ministrantem]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=149</guid>
		<description><![CDATA[W nocy po „kolędzie” długo nie mogłam zmrużyć oka. Przez pół nocy rozmyślałam o tym chłopaku i o całym zajściu. Wyobrażałam sobie nas obydwoje nagich w moim łóżku jak się ogniście kochamy, co po chwila zmieniając wersję. Raz on był &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-2/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W nocy po „kolędzie” długo nie mogłam zmrużyć oka. Przez pół nocy rozmyślałam o tym chłopaku i o całym zajściu. Wyobrażałam sobie nas obydwoje nagich w moim łóżku jak się ogniście kochamy, co po chwila zmieniając wersję. Raz on był ognisty, innym razem to ja grałam pierwsze skrzypce. I tak sama się nakręcałam w kółko. W ciągu dnia mój apetyt na niego ciągle wzrastał i nawet wieczorne zabawy z „Jednookim Dżonym z szuflady” nie pomagały.</p>
<p><span id="more-149"></span></p>
<p>Nasze przypadkowe spotkanie miało miejsce po takim czasie, kiedy zaczęłam tracić</p>
<p>nadzieję, że już się kiedykolwiek zobaczymy, tj. niemal trzy tygodnie później. A wyglądało to tak.</p>
<p>Był wtorek. Tego dnia sama wyszłam ze szkoły i miałam dwadzieścia minut do odjazdu autobusu. Pomyślałam, że zrobię jeszcze zakupy w drogerii, bo i tak będę koło niej przechodziła. Popędziłam w jej kierunku, żeby mieć więcej czasu na przebieranie w kosmetykach. Nie dość, że miałam na sobie kozaki na wysokim obcasie, które niemożliwie utrudniały mi bieg po chodniku, to dodatkowo moja ulubiona dżinsowa mini zdecydowanie mnie ograniczała – jak nigdy! Po kilku minutach stałam już w drzwiach sklepu. Jeszcze tylko strząsnęłam z włosów i płaszczyka śnieg, który zdążył przykryć mnie dość grubą warstwą, i ruszyłam między regały. Przechodziłam właśnie obok regałów ze środkami do mycia powierzchni, kiedy drogę przeciął mi jakiś chłopak. Nie przyjrzałam mu się uważnie, bo szlam do wybranego działu jak na automatycznym pilocie. Kiedy już porównywałam odcienie szminek, usłyszałam za sobą czyjś głos:</p>
<ul>
<li>Cześć!</li>
</ul>
<p>To był on! Ministrant! Z udawanym spokojem odpowiedziałam:</p>
<ul>
<li>Cześć! Zakupy?</li>
<li>No jak widać! &#8211; i wymachując koszykiem, popatrzył na mnie z uśmiechem, który od początku nie schodził mu z ust.</li>
</ul>
<p>Zajrzałam do środka. Był prawie pusty, z wyjątkiem czerwonej butelki Ajaksu.</p>
<ul>
<li>Szykuje się sprzątanko?! &#8211; wypaliłam.</li>
<li>Pójdziesz ze mną na piwo? &#8211; spytał bez owijania w bawełnę. &#8211; Znam jedno fajne miejsce.</li>
</ul>
<p>Po krótkiej chwili wahania (tylko udawanego!) zgodziłam się i wyszliśmy.</p>
<p>Knajpka była dosyć spora i prawie pusta. Nigdy wcześniej tam nie byłam. Kupiliśmy po piwie i wydawało mi się, że usiedliśmy w najbardziej ustronnym miejscu. Chłopak okazał się naprawdę sympatyczny. Siedzieliśmy tak około godziny, popijając kolejne piwko, a ja całkowicie straciłam poczucie czasu. W pewnej chwili zapytał:</p>
<ul>
<li>Masz ochotę na bilard?</li>
<li>Czemu nie?! &#8211; odparłam &#8211; Choć kompletnie nie potrafię grać.</li>
<li>To jeszcze lepiej. Może cię czegoś nauczę?</li>
</ul>
<p>I poszliśmy do samego końca sali. Stół znajdował się za ścianą, w pobliżu toalety, dlatego go nie zauważyłam. Kiedy już się tam znaleźliśmy, rozpoczęliśmy naukę. Piotrek, jak na mój gust grał całkiem nieźle i początkowo było mi strasznie wstyd „chwalić się” moją grą, ale skutecznie mnie ośmielił. Stanął za mną kiedy się pochylałam, żeby uderzyć bilę i tak pokierował moimi rekami, że chyba pierwszy raz w życiu trafiłam! Niestety, kiedy tylko nie próbował mi pomagać od razu wychodziłam na fajtłapę. Aż w końcu, po kilku partyjkach i kolejnym browarku udało mi się trafić bez jego pomocy! „No nareszcie!” ucieszyłam się jak nigdy! Najwyższy czas! Mój trener jednak nie chciał nawet słyszeć o tym ,żeby przestać mi pomagać. Uważał, że nikt tak nie pokieruje moim strzałem, jak on. Mówił to w taki sposób, że podtekst seksualny był wystarczająco czytelny. Ale i nie bez przyczyny.</p>
<p>W pewnej chwili przysunął się do mnie jeszcze bliżej niż dotychczas i zamiast na moją dłoń jego ręka powędrowała wyżej, w kierunku mojego biustu. Chwyciłam ją i położyłam tam gdzie jej miejsce – chciałam się z nim jeszcze troszkę podroczyć&#8230; za drugim razem jego dłoń powędrowali już pod mój sweterku. Najpierw poczuła zataczana palcem kółeczka wokół pępka, następnie coraz wyżej przyjemne łaskotanie, aż w końcu dotknął moich piersi. Wsunął pd bluzeczkę drugą dłoń i dołączył ją na druga pierś. Staliśmy trak wtuleni w siebie. On delikatnie całował moją szyję i kark pieszcząc równoczesne piersi, a ja stałam jak zahipnotyzowana patrząc przez okno. Przyszły mi do głowy dwie rzeczy. Pierwsza, że nigdy nie robiłam tego w publicznym miejscu. Druga – tego dnia wyglądałam tam niewyjściowo. Nie spodziewałam się takiego spontana i generalnie mówiąc moja cipka nie była przystrzyżona. Przez głowę przeleciała jeszcze myśl: „odwrót?!”. I wtedy włożył mi rękę pod spódnicę. W głowie miałam kocioł bałkański – ale wiocha! Jestem spalona! I wtedy wsunął dłoń pod majtki – i&#8230; zagłębił się w moją szparkę bez słowa. Pocałował mnie jeszcze w szyję i szepnął: „Mam na Ciebie ochotę. Moja odpowiedź była krótka: docisnęłam jego dłoń do swojej cipki – nie chciałam delikatnych pieszczot. Pragnęłam szybkiego, ostrego dymanka na stole! Te trzy piwa ośmieliły mnie do tego stopnia, że powiedziałam mu to! Chwyciłam się stołu obydwoma rękami i wypięłam tyłeczek.</p>
<ul>
<li>Nie tak szybko! Musisz mi pomóc! I odwrócił do siebie.</li>
</ul>
<p lang="zxx">Uklękłam przed nim, rozpięłam mu spodnie i wyciągnęłam zaczynającego sztywnieć penisa. Włożyłam go do buzi zastanawiając się, czy ktoś mnie wdzi, jak robię loda i nakręcałam się tą myślą. Oczami wyobraźni uż widziałam, jak facet stojący w rogu sali podchodzi do mnie, mówąc „jestem następny” i opuszcza spodnie. Później wpycha mi swojego penisa do ust, przytrzymuje mi głowę i w miarę moich corz szybszych ruchów ustam i językiem dociska mnie do swojego przyrodzenia, żeby jeszcze przyspieszyć i panować nade mną. Momentami tak mocno mnie dociska, że członek dochodzi mi do samego gardła, ale jemu tak się właśnie najbardziej podoba, więc pcha i pcha. I wtedy usłyszałam głos:</p>
<ul>
<li>Wystarczy, bo zaraz dojdę!</li>
</ul>
<p>Paweł podniósł mnie z kolan i oparł o stół, następnie, opuścił nice rajstopy i majteczki tak, żeby mieć dostęp do mojej pupy i wsunął się bez oporów do mokrej cipki, podnieconej wyobrażeniami smakiem lodzika w ustach. Stałam tak wypięta i nadal rozmyślałam o drugim penisie. Przymknęłam oczy i zobaczyłam go jak podchodzi do mnie, wyciąga wacka ze spodni i dotyka nim mojej muszelki i pociera ją zdecydowanym ruchem. Wtedy poczułam szarpnięcie – to Piotrek pociągnął mnie na stojące obok krzesło. Posadził mnie na sobie, a ja usiadłam na nim tyłem z rozchylonymi nogami i ujeżdżałam tak szybko i głęboko jak tylko mogłam. Czułam jak wbija wzrok w moje krągłe pośladki i podnieca się ich widokiem. Nie mogłam już dłużej, ale kiedy się podnosiłam, mimowolnie mnie przytrzymał. Wsparłam się rękami o brzeg stołu i mocno wypięłam pupę. Chciałam, żeby wziął sprawy w swoje ręce. Niemal natychmiast ujął w dłoń swojego penisa masturbował się pocierając nim o moje krocze. Wypięłam się tak, żeby drażnił nim także moją łechtaczkę. Wkładał go na przemian to do dziurki, to po łechtaczce, dziurka, łechtaczka i powtarzał to tak długo, aż doszłam i opadłam na stół. Wtedy widząc, ze zostałam zaspokojona, wsunął go między moje pośladki i tam, w okolicy drugiej dziurki doszedł pomagając sobie ręką. Przyjemne ciepło rozeszło się po mojej pupie i poczułam jak cienkie strumienie spermy spływały mi po pośladkach na uda. Nie miałam niczego pod ręką, żeby zetrzeć ślady naszej zabawy.</p>
<ul>
<li>Ubieraj się, bo ktoś idzie! &#8211; powiedział do mnie Piotr.</li>
<li>Łatwo ci mówić! &#8211; I przeniosłam wzrok z niego na moje krocze.</li>
</ul>
<p>Popatrzyliśmy na siebie i wybuchnęliśmy śmiechem. A ja szybko naciągnęłam na siebie rajstopy&#8230;</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ministrant i ja&#8230; cz. 1</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-1/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jan 2013 18:44:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[bielizna]]></category>
		<category><![CDATA[chłopak]]></category>
		<category><![CDATA[kolęda]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[Liceum]]></category>
		<category><![CDATA[ministrant]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex z ministrantem]]></category>
		<category><![CDATA[sex zabawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=145</guid>
		<description><![CDATA[Tegoroczną kolędę w naszym domu ksiądz zapowiedział na środę w drugim tygodniu stycznia. Kiedy mama mi o tym powiedziała, bo ja oczywiście nie byłam na mszy, przyjęłam to całkiem obojętnie, ale tylko na początku. Bardzo szybko uświadomiła mnie, że przecież &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-1/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tegoroczną kolędę w naszym domu ksiądz zapowiedział na środę w drugim tygodniu stycznia. Kiedy mama mi o tym powiedziała, bo ja oczywiście nie byłam na mszy, przyjęłam to całkiem obojętnie, ale tylko na początku. Bardzo szybko uświadomiła mnie, że przecież ja sama mogę przyjąć księdza proboszcza, którego przecież nie widziałam jeszcze na oczy, choć w naszej parafii jest już od prawie dwóch lat. Stwierdziła, że nie opłaci jej się brać wolnego w pracy tylko z tego powodu, a tata jedzie w delegację. I tak nie miałam nic do gadania. Pomyślałam sobie – raz się żyję – ksiądz też facet, może wyciągnę od niego dodatkowy obrazek z dedykacją.</p>
<p><span id="more-145"></span></p>
<p>W końcu przyszła środa. Dzień wcześniej mama przygotowała pokój do przyjęcia księdza: pięknie przyszykowała stół, a pod siankiem na stole zostawiła kopertę wyjaśniając mi przy tym co dla kogo. Była dziesiąta rano, kiedy zobaczyłam za oknem dwóch ministrantów idących do domy sąsiada. Zdążyłam wykrzyknąć tylko; „Cholera jasna! Szybciej się nie dało?!” byłam jeszcze w proszku, bo całej pielgrzymki spodziewałam się dopiero kolo południa. Jak wystrzelona z procy pobiegłam do łazienki, bo przecież nie wypada do takiego gościa wyjść w obcisłym dresie. Kiedy go zdjęłam, przypomniałam sobie, że nie wzięłam nic do założenia i w bieliźnie pobiegłam na piętro do pokoju wygrzebać z szafy coś stosownego. Otworzyłam szafę i wyciągnęłam z niej pierwszą sukienkę jaka mi się nawinęła pod ręką. Znów wpadłam do łazienki jak burza i jednocześnie naciągając na siebie sukienkę tuszowałam rzęsy i poprawiałam jeszcze gdzieniegdzie odleżane od poduszki włosy. Kiedy skończyłam popatrzyłam w lustro na swoje odbicie i stwierdziłam, że w takim tempie mój wygląd to mistrzostwo świata! I dokładnie wtedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Zadowolona z siebie pomyślałam: „O jakie wyczucie!” Ale moja mina zrzedła, kiedy idąc otworzyć popatrzyłam w przedpokoju jeszcze raz w lustro: „Boże!co ja na siebie założyłam!”. Nie, żebym wyglądała źle! Wręcz przeciwnie. To była moja nowa „mała czarna”, w której tak czarowałam na ostatniej dyskotece.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kiedy otworzyłam drzwi słowa „niech będzie pochwalony” zastygły mi na ustach. Zamiast księdza zobaczyłam na schodach ministranta! I to jakiego ministranta! Gdybym wiedziała, że tacy służą w naszym kościele byłabym jego (czytaj: i kościoła, i ministranta ) stała bywalczynią. Nogi się pode mną ugięły, kiedy obdarzył mnie tak cudownym uśmiechem i powiedział: „może mnie wpuścisz do domu, bo zaraz zmarzniesz, chyba,że tu mam Ci zaśpiewać kolędę. „Od Ciebie to wolałabym usłyszeć inny śpiew” pomyślałam rozmarzona. I wtedy zrozumiałam jego aluzję. Stałam przed nim w tej króciutkiej, sięgającej ledwo do polowy uda, czarnej sukience, bez ramiączek, z dość głębokim dekoltem, bez rajstop, bo z pośpiechu zapomniałam je założyć i marzłam. Lekko zmieszana zaprosiłam go więc do pokoju, pytając o drugiego kolegę, choć wcale nie życzyłam sobie, żeby się już zjawił. Wyjaśnił mi, że ten drugi czeka przed domem, żeby wskazać księdzu drogę, bo ten nie zna jeszcze mieszkańców i w tym celu zaprzągł młodego do pomocy. Streścił mi też jak wygląda ksiądz proboszcz i czego mogę się spodziewać po rozmowie z nim. Siedzieliśmy obok siebie na sofie i generalnie rozmowa dość fajnie się nam kleiła, choć minęło może pięć minut. Zdążyłam już jednak zmarznąć. Piotrek, bo tak miał na imię, zdążył to zauważyć, bo zanim się do tego przyznałam, sam zaproponował:</p>
<ul>
<li>My tu gadu gadu a ty marzniesz. Może coś założysz?</li>
</ul>
<p>Popatrzyłam na niego zmieszana, na co odparł, nieco źle mnie zrozumiawszy:</p>
<ul>
<li>Tak ogólnie to mnie się podoba jak wyglądasz, nawet bardzo podoba, ale&#8230;</li>
<li>Wiem ,wiem, ale nie wiem, czy zdążę?</li>
<li>Leć śmiało, mamy jeszcze co najmniej dziesięć minut. Tam proboszcz sobie lubi posiedzieć.</li>
<li>To chodź do kuchni, weź sobie coś do picia, a ja pędzę do łazienki.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wchodząc do łazienki zostawiłam jednak uchylone drzwi – standardowo z pośpiechu. Nie wzięłam sobie tego pod uwagę, że łazienka jest naprzeciwko kuchni, i mój gość siedząc i pijąc herbatę może mnie podglądać&#8230; .</p>
<p>Bez skrępowania zaczęłam zakładać czarną dzianinowe pończochy, w których wyglądałam bardziej uwodzicielsko niż bez nich. Najpierw prawa stopę oparłam o wannę, która znajdowała się pod ścianą, naprzeciwko drzwi. Wżęłam w obie dłonie pończochę o powoli naciągałam ją na nóżkę: najpierw stopę, łydkę, kolano i ciągnąc ją coraz wyżej, aż do samej góry uniosłam delikatnie sukienkę, aby idealnie ją naciągnąć. To samo zrobiłam z lewą nogą, odsłaniając przy tym swoje szczupłe, zgrabne uda, aż do samego ich szczytu, ujawniając krągłość pośladków. Nie zdawałam sobie sprawy, że jestem subtelnie podglądana. Piotrek nawet najmniejszym odgłosem nie zdradził swojej bliskiej obecności. Kiedy od niechcenia spojrzałam w stronę drzwi zobaczyłam go, jak wpatrywał się w moje nogi jakby był zahipnotyzowany. Nie chcąc go spłoszyć powiedziałam:</p>
<ul>
<li>Chodź tu, sprawdzisz czy dobrze leżą.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nie musiałam mu powtarzać. Wszedł. Uklęknął przede mną, i wiedząc, że mamy najwyżej pięć minut, od razu przeszedł do rzeczy. Byłam tak podniecona całą sytuacją, że kiedy tylko zanurzyła język w mojej szparce, od razu pociekły z niej soczki. Wirował nim we wszystkie strony i ssał delikatnie, ale i z taka zachłannością, jakby chciał wyssać ze mnie wszystkie soczki. Było mi jak w niebie. Rozkoszowałam się tymi pieszczotami, kiedy nagle przestał, wstał, rozpiął spodnie, a jego spojrzenie wszystko mi wyjaśniło. Teraz ja miałam się wykazać. Kiedy uklękłam przed nim, kontur jego nabrzmiałego penisa rysował się spod przylegających bokserek. Moje soczki zrobiły już swoje – doprowadziły go do takiego stanu, że kiedy go wyciągnęłam, to najpierw zobaczyłam, a później poczułam pod językiem każdą żyłkę na jego grubym penisie. Najpierw włożyłam go całego do buzi i przytrzymując palcami prawej dłoni przesuwałam go pieszcząc dodatkowo językiem po całej długości, od nasady, aż po główkę, z której zaczynała wyciekać słodkawa sperma. Moje usta były już tak spragnione jej smaku, że wyciągnęłam go i zwinnym języczkiem szybciutko lizałam tylko główkę, a ręką coraz szybciej przesuwałam po nim tak, że po chwili mocno wyprężył się i wtedy włożyłam go całego do buzi. Nagle poczułam ogromną ilość spermy w ustach, którą chciałam w całości połknąć, ale niestety nie udało mi się to. Jej krople wypływające z kącików zamkniętych ust, spływały po mojej szyi na odsłonięte ramiona i dekolt.</p>
<p>Piotrek popatrzył na mnie z widoczną satysfakcją. Nie mógł powstrzymać uśmiechu.</p>
<ul>
<li>Czuję się całkiem zrelaksowany! &#8211; powiedział z zadowoleniem zapinając spodnie.</li>
<li>O to właśnie chodziło! &#8211; odparłam zmywając z siebie ślady po naszej zabawie.</li>
</ul>
<p>Jeszcze nie zdążyłam założyć przygotowanego wcześniej sweterka, kiedy usłyszałam dzwonek.</p>
<ul>
<li>Cholera ksiądz! &#8211; i obydwoje wybiegliśmy z łazienki. On do pokoju, a ja otworzyć drzwi.</li>
<li>„Niech będzie pochwalony” &#8211; grzecznie przywitałam gościa. Kiedy wprowadziłam go do pokoju i odśpiewaliśmy kolędę, Piotrek wychodząc szepnął mi do ucha:</li>
<li>Jeszcze cię odwiedzę&#8230; .</li>
</ul>
<p>Popatrzyłam na niego z takim erotyzmem na jaki mnie było stać w tym momencie i miałam tylko nadzieję, że nie stanie się to za rok w tych samych okolicznościach.</p>
<p>Ku mojemu miłemu zaskoczeniu do naszego spotkania doszło dużo dużo prędzej&#8230;</p>
<p>CD w następnej części.</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pan od WF-u cz. 1</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/131/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/131/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Jan 2013 15:34:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[Zabawy z koleżankami]]></category>
		<category><![CDATA[licealistki]]></category>
		<category><![CDATA[Liceum]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex na lekcji]]></category>
		<category><![CDATA[sex w szkole]]></category>
		<category><![CDATA[sex z nauczycielem]]></category>
		<category><![CDATA[sex z uczennicą]]></category>
		<category><![CDATA[sex zabawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=131</guid>
		<description><![CDATA[Pewnego jesiennego wieczora siedziałam z dwoma koleżankami przy otwartej butelce wina i wspominałyśmy czasy liceum. Nasze wspomnienia były jeszcze świeże, bo od rozdania nam świadectw maturalnych upłynęło dopiero sześć miesięcy. Z jednej strony cieszył nas koniec szkoły, ale z drugiej, &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/131/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pewnego jesiennego wieczora siedziałam z dwoma koleżankami przy otwartej butelce wina i wspominałyśmy czasy liceum. Nasze wspomnienia były jeszcze świeże, bo od rozdania nam świadectw maturalnych upłynęło dopiero sześć miesięcy. Z jednej strony cieszył nas koniec szkoły, ale z drugiej, chyba za sprawą wypitego wina, poczułyśmy głęboki sentyment za tym co już nie powróci i po kolei dzieliłyśmy się tym, co nam zostało w pamięci.</p>
<p><span id="more-131"></span></p>
<p>Zaczęła Ola: „A pamiętacie naszego wuefistę? To było ciacho! Ale chyba na poważnie kręcił z tą z III E. Prawie na każdej przerwie siedzieli razem w kantorku. Każdy o nich wiedział, nawet pozostali wuefiści zawsze zostawiali pana Z. tam na dyżurze&#8230; Raz nawet „niechcący” udało mi się uch podpatrzeć&#8230; A było tak.</p>
<p>W poniedziałek na drugiej lekcji mieliśmy fizykę z dyrektorem. Zahaczył mnie w momencie, kiedy dzwonił dzwonek na pięciominutówkę, żebym pobiegła po dziennik zmian do kantorka, bo rzekomo tam został, a był na gwałt potrzebny. Wściekłam się, bo właśnie miałam dokończyć ściągi na kartkówkę z niemca – był przeciek, że klasa C właśnie miała, więc było wysokie prawdopodobieństwo, że nas też „zaskoczy”. Komu jak komu ale dyrowi nie wolno odmawiać i pobiegłam jak wystrzelona z procy. Kilkanaście metrów przed kantorkiem zwolniłam, bo nie chciałam, wyglądać na zziajaną. Na paluszkach podeszłam pod uchylone drzwi. Zdziwiło mnie to, że nikogo nie było słychać. Co prawda, tego dnia wuefy zaczynały się dopiero na czwartej lekcji, ale jedna z nauczycielek przyjeżdżała zawsze na dziewiątą (jej pociąg kursował co 4 godziny). Zdziwiona, zajrzałam do wnętrza pokoju i kiedy nikogo nie zobaczyłam, śmiało weszłam do środka. Postanowiłam szybko załatwić sprawę z zeszytem, gdy nagle usłyszałam charakterystyczne zgrzytnięcie, jakby ktoś przesunął ławkę po płytkach. Zaciekawiło mnie to. Hałas dobiegał z drugiego kantorka, w którym był trzymany sprzęt sportowy. Oddzielony był ścianą, w której pod sufitem, po całej długości, biegł rząd małych okienek. Bez zastanowienia cichaczem weszłam na stolik i spojrzałam przez jedno z nich. I mnie wcięło!!! Zobaczyłam naszego pana Z. rżnącego się ze swoją panienką. Stała oparta o ławkę, a on tak napierał na nią od tyłu, że co chwilę ją przesuwali, stąd zgrzyty.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Akcja była dość szybka, bo dziewczyna musiała z powrotem biec na lekcję. Do dziś mam ją przed oczami w tej kusej mini spódniczce, unoszącej się w miarę szybkich ruchów mężczyzny, który nawet nie zdjął jej majteczek, tylko lewą ręką odsunął sznureczek stringów, a prawą masował ją po pośladkach. Musiał go kręcić ich widok, bo jego wzrok, tak jak i penis, był wbity między dwa jędrne pośladki, które miętosił w taki sposób, że zderzały się o siebie. Głęboko penetrując jej cipkę dużym penisem, marzył o jej drugiej dziurce. Domyślałam się tego. Wiedziałam, że to zrobi. Wtedy zadzwonił dzwonek na lekcję. Wtedy przyspieszył&#8230; Ona jakby czytając w jego myślach puściła się ławki i rozszerzyła pośladki tak, żeby wszedł w jej dupkę. Bliski wytrysku nie tracił ani chwili i nawilżając ją tylko obfitym soczkiem z jej cipki, bez oporów wszedł w nią. „Aaaah” pisnęła dziewczyna. Była taka ciasnaaaa. Ciaśniutka. Mocno ściskał jej pośladki i wchodził w nią stopniowo coraz głębiej. Dyszała coraz głośniej a jej zarumieniona twarz mówiła jedno: „zaraz dojdę tylko zrób to pierwszy we mnie, proszę zrób&#8230;”. Odwróciła głowę, popatrzyła na niego błagającym wzrokiem i powiedziała: „spuść się we mnie”. Zobaczyłam tylko jak ich ciałami wstrząsnął dreszcz rozkoszy. W tym momencie byli jednym szczytującym ciałem. Opadli razem na ławkę. Nie spieszyli się z niczym, jakby zapomnieli, gdzie są&#8230; . Zresztą ja też powinnam była już być na lekcji. Ale co tam. Przecież miałam wytłumaczenie. Zwaliłam na dyra. Na następnej przerwie, kiedy zobaczyłam ją taką rozszczebiotaną, poczułam tylko jak policzki mi płoną. Wiecie co wtedy pomyślałam? Że też tak chcę!!</p>
<p>„No co ty Olka nigdy tak nie próbowałaś?? coś się może da na to poradzić&#8230; Zaraz zawołamy braciszka&#8230; On jest dobry w te klocki&#8230; tylko otwórz jeszcze tą buteleczkę, bo się zmarnuje!”. I głośno, ale trochę niepewnie się zaśmiałyśmy, bo nie wiedziałyśmy czy Zuza mówi serio. Co prawda mieszkała klatkę obok&#8230; .</p>
<p>Wtedy wyciągnęła z kieszeni komórkę i wybrała numer&#8230;</p>
<p>CD w następnej części&#8230;.</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/131/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sylwestrowe szaleństwo</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/sylwestrowe-szalenstwo/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/sylwestrowe-szalenstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Jan 2013 21:11:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[sylwestrowe szalenstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[chłopak]]></category>
		<category><![CDATA[koleżanki]]></category>
		<category><![CDATA[piersi]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex w miejscu publicznym]]></category>
		<category><![CDATA[sylwester]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa sylwestrowa]]></category>
		<category><![CDATA[zabawy klasowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=126</guid>
		<description><![CDATA[Około 17 zaczęłam napełniać wannę. Po całym dniu w pracy nie mogłam doczekać się tego, kiedy zanurzę się w pachnącej pianie. Powoli rozpięłam suwak sukienki, która sama zsunęła się ze mnie. Zostałam w samej bieliźnie i pończoszkach. Pochyliłam się, żeby &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/sylwestrowe-szalenstwo/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Około 17 zaczęłam napełniać wannę. Po całym dniu w pracy nie mogłam doczekać się tego, kiedy zanurzę się w pachnącej pianie. Powoli rozpięłam suwak sukienki, która sama zsunęła się ze mnie. Zostałam w samej bieliźnie i pończoszkach. Pochyliłam się, żeby sprawdzić wodę. Gorący strumień spływał po moich palcach. „Jeszcze troszkę” pomyślałam i zaczęłam zsuwać pończochy. Kiedy moje nóżki były już nagie, ujęłam czarne koronkowe majteczki palcami obu rąk i zdejmowałam je, patrząc na swoje odbicie w lustrze. Zsuwając je w dół, dotykałam pośladków, wyobrażając sobie, że to jego dłonie. Zamknęłam oczy i myślałam o nim coraz intensywniej, masując się po nagim tyłeczku. Rozpięłam staniczek i zrzuciłam go na podłogę. Zakręciłam kurek. Ostrożnie wsunęłam stopę w pianę wypełniającą wannę. Drugą włożyłam już bardziej zdecydowanie. Przykucnęłam, zanurzając cipkę w pianie, lekko tylko dotykając nią gorącą wodę. Syknęłam. Uwielbiam to uczucie. Znów przymknęłam powieki. Czuję jak mnie dotyka. Jego palce przesuwają się po mojej muszelce. A ja kołyszę biodrami i słyszę tylko szum przelewającej się wody. Jak mi przyjemnie&#8230; Jak dobrze&#8230;</p>
<p><span id="more-126"></span></p>
<p>Oparłam się o wannę. Ohh jaka zimna. Zanurzyłam się głębiej, żeby poczuć przyjemne ciepło i rozgrzewałam się dalej. Chciałam, żeby miał mnie taką już wilgotną. Miałam ochotę na szybki seks. Chciałam, żeby wszedł we mnie od razu. Mocno. Z całej siły.</p>
<p>Pieściłam swoją muszelkę paluszkami, przypominając sobie sceny z ostatniego pornosa, który razem obejrzeliśmy. Dotykał mnie wtedy w ten sam sposób&#8230; Wsunęłam od razu dwa palce i pieściłam się nimi. Wpychałam je głęboko penetrując cipkę, a później wracałam do muszelki. Drugą ręką dotykałam piersi. Uwielbiam je. Są tak jędrne, że aż chce się je ssać. Nie mogłam się powstrzymać i polizałam sutka. I jeszcze raz, i znowu. Aż w końcu z przymkniętymi powiekami ssałam go, dalej wsuwając paluszki do cipki. Byłam już cała wilgotna w środku. Było mi tak dobrze, że nie zwracałam uwagi na wodę, która wylewała się z wanny w miarę moich coraz szybszych ruchów ręką. Kiedy poczułam, że orgazm tuż tuż, wyciągnęłam palce z cipki, lewą ręką maksymalnie rozszerzyłam muszelkę, a prawą pieściłam się po niej coraz szybciej i szybciej. Aż w końcu wyprężyłam biodra, uniosłam je do góry i doszłam, całym ciałem opadając do wody. Dyszałam jeszcze długo nie mogąc ochłonąć. Było mi niesamowicie gorąco i czułam wypieki na twarzy. Brakowało mi jeszcze tylko Dawida. Byłam już dla niego gotowa.</p>
<p>Wtedy zadzwoniła moja komórka.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>Witaj kochanie! Już nie mogę się na Ciebie doczekać! &#8211; powiedziałam do niego cała rozochocona.</li>
<li>Przepraszam cię kotku, ale z wieczoru nici&#8230;</li>
</ul>
<p>I w tym miejscu mój kochaś wyliczył 1000 powodów dla których nie możemy wspólnie spędzić sylwestra. Od razu domyśliłam się, że to wszystko to jedna wielka ściema, ale jak przystało na kochającą dziewczynę, z trudem powstrzymując wściekłość przyjęłam przeprosiny i grzecznie się rozłączyłam. Potężnie wkurzona zadzwoniłam od razu do Oli, żeby się jej wyżalić. Wiedziałam, że nie zostawi mnie samą tej nocy. W końcu była moją najlepszą przyjaciółką&#8230; i nie pomyliłam się!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Po godzinie Olka dzwoniła już do moich drzwi. Otwierając je rzuciłam się jej na szyję ze szczęścia, że tę noc spędzimy razem tak jak rok i dwa lata wcześniej.</p>
<p>Wyglądała świetnie! Mimo siarczystego mrozu miała na sobie dżinsową mini i dzianinowe czarne pończochy, które seksownie opinały jej zgrabne uda, nie zasłonięte do końca. Sprawiały wrażenie lekko obsuniętych, lecz ona zakładała je tak specjalnie, żeby przyciągać uwagę. Miała świetne nogi i dobrze o tym wiedziała. A te czarne skórzane kozaczki na szpilce dodatkowo je wysmuklały&#8230;</p>
<p>Pomyślałam, że jej nie dorównuję wyglądem, choć stałam przed nią w swoich najlepszych dżinsach. Ona też chyba pomyślała o tym samym, bo jej pierwsze słowa brzmiały: „Anka ty idziesz do szkoły czy na imprezę? Wskakuj w kieckę!”. I pobiegłyśmy do mojego pokoju przeglądać cuchy. W końcu wygrzebałyśmy najkrótszą kieckę z możliwych i oczywiście dziergane pończoszki, żeby choć trochę zasłonić nóżki&#8230;</p>
<p>Jeszcze tylko pomalować usta i w drogę&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Na rynek miałyśmy jechać tramwajem. Przystanek był przed moim blokiem, więc szybko na niego trafiłyśmy. 40 minut później byłyśmy już pod sceną. Była dopiero 21.00, a ludu co niemiara! Ciężko było nam się dopchać w tamto miejsce. Przeciskałyśmy się jak w ciasnym labiryncie. Ludzie byli stłoczeni jak sardynki w puszce! Ale właśnie dlatego mi się podobało! Zamierzałam się dobrze bawić i czułam po kościach, że tej nocy coś się wydarzy&#8230;</p>
<p>Oczywiście miałyśmy ze sobą kilka browarów na rozgrzewkę i dość dobrze nam wchodziły. Kolesie stojący obok narzucali nam tempo. Po godzinie imprezy obydwie stwierdziłyśmy , że to najlepszy koncert na jakim byłyśmy! Tańczyłyśmy w ścisku. Nie było łatwo, bo wszyscy się o siebie ocierali. Co chwilę czułyśmy jakiś dotyk na swoich ciałach. Koledzy obok bez skrępowania przytulali nas tak, jakbyśmy były z nimi, a nam się to bardzo podobało.</p>
<p>W pewnej chwili poczułam na swych udach udach przyjemny, nieprzypadkowy dotyk. Ktoś delikatnie masował mnie po nich, wychodząc poza granicę pończoch. Pozwoliłam mu na to. Przybliżył się i poczułam na sobie jego ciepły oddech. Przeniósł ręce na wewnętrzną stronę ud, a ja nawet się nie odwróciłam. Nie chciałam wiedzieć kim był. Myśl o tym, że za chwilę będzie mnie miał obcy mężczyzna nieziemsko mnie podniecała. Przesuwał dłoń coraz wyżej, sięgając w końcu moich majteczek i wsunął pod nie palce. Pocierał moją rozochoconą muszelkę, po chwili wsunął palec do wilgotnej cipki, potem drugi, a ja czekałam co dalej&#8230; Wtedy poczułam penisa pomiędzy pośladkami. Wyjął z cipki palce i zastąpił je sztywnym wackiem. Byłam nakręcona, więc włożył go szybko i łatwo, tak jak chciałam. Poruszaliśmy się rytmicznie w takt właśnie śpiewanej piosenki i nikt nawet nie domyślał się, że uprawiamy seks! Facet zdążył posunąć mnie tylko kilka razy i doszłam! Tak mnie to wszystko kręciło. Poczuł mój bezgłośny orgazm i też chciał wytrysku, ale jeszcze było za wcześnie. Posuwał mnie dalej ale tak, żeby niczego nie było widać. Przysłonięci kurtkami rozglądaliśmy się wkoło i nie dawaliśmy niczego po sobie poznać. Aż w końcu drugi raz zadrżałam tak mocno, że zwróciłam tym uwagę Olki. Popatrzyła na mnie i ze śmiechem powiedziała: „Wyglądasz jakbyś była po dobrym seksie!”. „Bo jestem” &#8211; odpowiedziałam i poprowadziłam jej rękę pod nasze kurtki. Poczuła twardego penisa w mojej cipce i popatrzyła za mnie. Zobaczyła go i szepnęła do niego: „Ja też chce tak jak ona”. Pytającym wzrokiem spojrzałam na nią, ale ona stała już gotowa, z przymkniętymi oczami. Widziałam jak było jej dobrze. Też ją musiała nieźle kręcić sama świadomość seksu przy wszystkich. Przyciszonym głosem powiedziała do niego tylko: „mocniej”. Facet stojący po jej prawej stronie popatrzył tylko na nią, ale był za bardzo pijany, żeby coś zaczaić. On robił to co chciała. Widziałam jak przyspieszył, jak dociskał ją coraz bardziej do siebie. Ich seks stawał się coraz bardziej widoczny, aż w końcu obydwoje nagle zastygli w bezruchu. Doszli razem. Wtedy zachciałam go zobaczyć. Chciałam widzieć męską twarz, którą wstrząsają dreszcze po wytrysku. Po chwili się odwróciłam, ale jego już nie było&#8230; Widziałam jak szybko odchodził. Spojrzałam zadowolonej Oli w oczy i razem głośno się roześmiałyśmy. Bez słowa tańczyłyśmy dalej.</p>
<p>O północy rzuciłyśmy się sobie na szyję. I ucałowałyśmy się prosto w usta, tak jakbyśmy chciały tym głębokim pocałunkiem zamknąć sobie usta na to co zaszło&#8230;</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/sylwestrowe-szalenstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
