<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Opowiadania Erotyczne &#124; Najlepsze opowiadania erotyczne w sieci! &#187; licealistka</title>
	<atom:link href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/tag/licealistka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Nov 2015 21:28:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.2</generator>
		<item>
		<title>Pamiętniki Renaty cz. 3 Ojczym Natalii</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/pamietniki-renaty-cz-3-ojczym-natalii/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/pamietniki-renaty-cz-3-ojczym-natalii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Sep 2013 20:23:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pamiętniki prostytutek]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[bielizna]]></category>
		<category><![CDATA[koleżanki]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[licealistki]]></category>
		<category><![CDATA[młoda]]></category>
		<category><![CDATA[robienie loda]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[sex z ojczymem]]></category>
		<category><![CDATA[sex za pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrada]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=438</guid>
		<description><![CDATA[Po około 5 minutach od momentu jak zaczęłam ssać jego kutasa, z jego sypialni rozległ się głos „Patryk gdzie jesteś ?” on powiedział pod nosem „O kurwa to moja! Ssij skarbie jest mi tak dobrze! Jeszcze troszeczkę&#8230; ” W tym &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/pamietniki-renaty-cz-3-ojczym-natalii/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po około 5 minutach od momentu jak zaczęłam ssać jego kutasa, z jego sypialni rozległ się głos „Patryk gdzie jesteś ?” on powiedział pod nosem „O kurwa to moja! Ssij skarbie jest mi tak dobrze! Jeszcze troszeczkę&#8230; ” W tym momencie chwycił za swojego penisa i zwalił sobie konia prosto w moje otwarte usta&#8230;</p>
<p><span id="more-438"></span></p>
<p>Obrócił się na pięcie do wyjścia i powiedział „Muszę skarbie do niej lecieć, jutro rano odwiozę cie do domu i porozmawiamy” Nie bardzo wiedziałam o czym chce ze mną porozmawiać, ale kiedy tak siedziałam na ubikacji ze szczotką w cipce i spermą na ustach, byłam tak podjadana że nabrałam jej trochę na palec, wysmarowałam szczotkę i włożyłam ją ponownie. Kiedy poczułam jego soczek w środku&#8230; Doszłam&#8230; Drugą ręką zatykałam sobie usta aby nie obudzić wszystkich w bloku&#8230; Potem po cichutku wyszłam z łazienki i weszłam do łóżka Natalii. Dalej mnie kusiło żeby „powojować” ale wszyscy już spali, więc położyłam delikatnie swoją dłoń na cipkę Natalii i zasnęłam&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>O poranku nie było lepiej, kiedy wyglądałam z okna na drogach dalej wojsko z ciężkim sprzętem walczyło ze śnieżycą. Z kuchni usłyszałam Patryka „Śniadanie gotowe” &#8211; Tak! Pomyślałam &#8211; to był ideał faceta którego szukałam, przystojny, dobrze sytuowany i na dodatek robił śniadanie! Natalia i Beata jeszcze spały, jego żona też, więc poszłam do kuchni zobaczyć co dobrego zrobił.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>O tak! Pomyślałam jajecznica na boczku! „Ja jestem chętna na śniadanie, mogę?” zapytałam, ściągając swoją koszulkę nocną w dół jak ostania dziewica, bo nie miałam na sobie majtek. „Oczywiście chodź, zjemy. „One zanim wstaną to już będzie zimne, zawsze tak jest” Usiadłam z nim przy stole na krześle. On usiadł koło mnie i wyciągnął z kieszeni 500zł dyskretnie wkładając mi je do ręki. „Masz to za wczoraj kup sobie coś ładnego” Poczułam wtedy podniecenie, i pomyślałam że sex za pieniądze to jest to!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kiedy tak siedziałam naprzeciw niego zaczęłam pomalutku przesuwać swoją koszulkę na bok, aby zobaczył moją cipkę. Jedliśmy jajecznice jak gdyby nigdy nic, a ja rozchylałam nogi coraz bardziej. „Piękna jesteś skarbie, a tam szczególnie” Kiedy to powiedział do kuchni weszła jego żona, piękna brunetka, o czarnych jak smoła oczach. Żałowałam tylko że byłą w luźnej pidżamie, przez którą tylko zarysowywały się jej jędrne pośladki. Ja w mgnieniu oka złożyłam nogi i siedziałam jak na mszy w kościele.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>„Dzień dobry, ale mamy piękna zimę” Grzecznie odpowiedziałam &#8211; „Dzień dobry, tak piękna tylko do domu dojechać nie można”. „Mam na imię Hania”. „A ja Renata” I tyle tylko zdołałam wykrztusić ściskając mocno 500zł w dłoni poszłam do pokoju schować je do plecaka i się ubrać. Kiedy weszłam do pokoju Natalia i Beata obudziły się.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Natalia od razu podeszła do okna, wypinając swój tyłeczek. „Oj chyba dziś do domu Renatko prędko nie wrócisz&#8230;” Wiedziałam ze raczej jeszcze jedna noc przede mną z nimi więc odparłam krotko „Nigdzie mi się nie spieszy&#8230;” I klepnęłam ją w jej goły pośladek wystający spod nocnej koszulki.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Około godziny 11 droga jednak zaczęła się przecierać. Patryk zapytał czy mnie odwieźć do domu „Jak ma pan czas to nie ma problemu”. Pożegnałam się z Natalią i Beatką i zeszliśmy z Patrykiem na dół. Na parkingu stał jego piękny czerwony fiat 128, piękne coupe z popielatą dziurkowaną skórą w środku. W życiu nie widziałam piękniejszego samochodu jak ten, był prawie tak wspaniały jak jego właściciel. Kiedy odjeżdżaliśmy widziałam machającą Natalie w oknie, odmachałam jej również z auta. Po około 2 kilometrach Patryk powiedział że ma załatwienie i go minutkę nie będzie, żebym poczekała w aucie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Czas się dłużył było bardzo zimno, ja zmarznięta w aucie nie wytrzymałam i poszłam za Patrykiem do budynku. Przechodząc korytarzem usłyszałam jego głos, wydzierał się coś na sekretarkę. Postanowiłam się zatrzymać przy tych drzwiach i zobaczyć przez dziurkę od klucza co się tam dzieje. Zobaczyłam jego i młodą blondynkę, w służbowym kostiumie z mini i dużym dekoltem. Kłótnia nie trwała zbyt długo po reprymendzie chwycił ją za włosy, położył na kolana, a później rozpoił rozporek i wyciągnął swojego kutasa prosto do jej piersi które ona już wyciągała z obcisłego stanika i ściskała na jago penisie&#8230;</p>
<p>CD w kolejnej części <img src='https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/pamietniki-renaty-cz-3-ojczym-natalii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mój sen</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/moj-sen/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/moj-sen/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Apr 2013 10:02:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z hotelu]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[bielizna]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sen erotyczny]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[sex zabawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=364</guid>
		<description><![CDATA[Obudziłam się w środku nocy z wypiekami na twarzy. Boże, znowu mi się przyśnił! Moja ręka spoczywająca nieco ponad głową powędrowała nisko w dół. I znów była cała mora&#8230; . Jak za każdym razem&#8230; . Tym razem jednak czułam wszystko &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/moj-sen/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="LEFT">Obudziłam się w środku nocy z wypiekami na twarzy. Boże, znowu mi się przyśnił! Moja ręka spoczywająca nieco ponad głową powędrowała nisko w dół. I znów była cała mora&#8230; . Jak za każdym razem&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Tym razem jednak czułam wszystko tak intensywnie, jakby fizycznie był ze mną, ciało przy ciele, jedno bardziej spragnione drugiego, ale tak samo samotnego i rozpalonego namiętnością rozognioną w wyobraźni.</p>
<p align="LEFT">Powoli, przymykając oczy, przesunęłam rękę w dół, w to rozbudzone ze snu miejsce, żeby jeszcze raz poczuć tę rozkosz&#8230; .</p>
<p align="LEFT"><span id="more-364"></span></p>
<p align="LEFT">Nie otwierając oczu, uniosłam do góry śliską koszulkę. Moje palce przesuwały się niżej, aż w końcu natrafiły na gładką nierówność. Zsunęły się w dół i poczuły przyjemne ciepło połączone z wilgocią. Och jak przyjemnie&#8230; . Przesuwały się po takiej śliskiej i rozgrzanej, tam i z powrotem, po raz kolejny poznając ją całą, z wszystkimi jej nierównościami&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Wsunęły się między dolne wargi, gdzie też czekał na nie języczek, ale teraz już twardszy, bardziej nabrzmiały niż zazwyczaj i tak samo mocno zaróżowiony. Czekał spragniony męskiego dotyku&#8230;i pocierając go palcem dałam się ponieść fantazji&#8230; . Czułam na nim najpierw jego język, pieszczący go tak przyjemnie, delikatnie, smakując moich soczków, które mieszały się teraz z jego śliną. Lizał ją całą, pomagając sobie dłońmi i rozchylając wargi tak szeroko jak tylko mógł, żeby wtulić się w nią całą, poczuć ją w całości, móc się w nią wsysać, rozkoszować&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Zaciskając powieki coraz mocniej, prężyłam się w dreszczach rozkoszy. Och jak dobrze&#8230;!</p>
<p align="LEFT">Mój soczek pokrywał już ją w całości. Tłoczyło się go coraz więcej i więcej, a on wsunął dłonie pod moją pupę i rozsmarowywał go coraz dalej i dalej, po wewnętrznej stronie ud, dociskając moje łono do swoje twarzy&#8230; . Głębokie ach&#8230;.wydobyło się z moich lekko rozchylonych ust. Jeszcze, jeszcze – prosiłam go w duchu.</p>
<p align="LEFT">Później język ustąpił miejsca innej części ciała. W tamtej chwili jeszcze twardszej niż moja pieszczona łechtaczka. Wziął go do ręki i unosząc się nad moim łonem, przyłożył go do niej, przesuwając w rożne strony ale zawsze tam i z powrotem. Najpierw dla zachęty wędrował nim wokół łechtaczki, po zagłębieniach pełnych soczku, chyba tylko po ty, żeby odwlec tę najprzyjemniejsza dla mnie chwilę. Byłam już prawie na granicy uniesienia, a jego jeszcze nie było nawet w środku, jeszcze nie zdążył się w nią zagłębić&#8230; .</p>
<p align="LEFT">W końcu jego penis jej dotknął. Trzymając go w dłoni przesuwał się po niej tak, że moim ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze podniecenia. Policzki zaróżowiły się jeszcze bardziej, usta stały się suche od coraz szybszego oddechu&#8230; . On też zmoknął. Też puścił ten słodkawy soczek, ale tylko kilka kropli, które mieszając się z moim, utorowały mu drogę do wnętrza&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Ale nie pozwolił opaść do końca moim emocjom. Gwałtownie wszedł we mnie. Jak głęboko! Docisnął za biodra&#8230;i trwał tak przez chwile. I po chwili znów to samo. Szybko, mocno i głęboko&#8230;i znów tak czekał i znów i znów i ciągle tak głęboko&#8230; . A moje oczy zachodziły coraz większa mgłą&#8230; . A soczek już nie wyciekał powoli, lecz napływał, coraz gęściej i obficiej.</p>
<p align="LEFT">Tak gładko wchodził, wślizgiwał się w nią, a ona otulała go tak ciasno, ciaśniutko&#8230; . Ach&#8230;i znów mi niewiele brakuje&#8230; . Wyprężyłam się jak kotka, przechylając głowę do tyłu, a on otoczył mnie wtedy ramionami, kładąc się na mnie i dociskał jeszcze mocniej, wpatrując się w moją rozognioną twarz, w usta, z których wydobywały się coraz głośniejsze jęki i napawał się nimi, wsłuchiwał w mój krzyk rozkoszy&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Po czym uniósł się i obracając mnie na brzuch wchodził we mnie inaczej. Szybciej. Już nie rozkoszował się tak jej głębią, bo sam czuł że niedługo eksploduje.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Zrób to we mnie – wyszeptałam spoglądając mu w oczy.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Poczułam nagły przypływ gorąca. Ta myśl tak mnie podnieciła&#8230; . Chciałam poczuć to przyjemne ciepło w sobie. Zrób to, no proszę, zrób&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Och tak&#8230; .</p>
<p align="LEFT">Wypełniona jego częścią i z błogim uśmiechem opadłam na poduszkę.</p>
<p align="LEFT">Nie mogłam doczekać się jutrzejszej nocy&#8230; .</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" alt="" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/moj-sen/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Napalony ginekolog cz. 2</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/napalony-ginekolog-cz-2/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/napalony-ginekolog-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Feb 2013 16:54:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[ginekolog]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[młoda]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex z ginekologiem]]></category>
		<category><![CDATA[wizyta u ginekologa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=205</guid>
		<description><![CDATA[Wyrwałam go z zamyślenia, a może z rozmarzenia&#8230; że tak dawno nie był z kobietą? Mimo tego, że na co dzień wnikał w najbardziej sekretne zakamarki kobiecego ciała, nie mógł tego w pełni zasmakować? Nie mógł dotykać jak mężczyzna, choć &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/napalony-ginekolog-cz-2/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="LEFT">Wyrwałam go z zamyślenia, a może z rozmarzenia&#8230; że tak dawno nie był z kobietą? Mimo tego, że na co dzień wnikał w najbardziej sekretne zakamarki kobiecego ciała, nie mógł tego w pełni zasmakować? Nie mógł dotykać jak mężczyzna, choć tak bardzo pożądał!</p>
<p align="LEFT">Przeniósł na mnie swój zdumiony wzrok, który do tej pory był skupiony na framudze drzwi. Otworzył usta, a niewypowiedziane słowa zastygły mu na wpół rozchylonych wargach. „Milcz!” pomyślałam. Jakikolwiek ironiczny komentarz popsułby wszystko. Wstał i podszedł ku drzwiom.</p>
<p align="LEFT"> <span id="more-205"></span></p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Dziwnie cicho o tej porze. &#8211; Zaczął temat. &#8211; Później, jak kobiety się rozgadają, nie będzie słychać własnych myśli.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Teraz jest przyjemna cisza&#8230;</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Dopiero za pół godziny mam kolejną pacjentkę, więc jeszcze mamy chwilę – powiedział ze śmiechem.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Mój wzrok musiał zdradzać moje myśli, bo kiedy na mnie spojrzał, zdał sobie sprawę z dwuznaczności swoich słów.</p>
<p align="LEFT">Podszedł do mnie, w dalszym ciągu siedzącej na kozetce z rozłożonymi nogami. Opadająca na kolana sukienka zakrywała jednak wszystko co intymne. Pan G stanął przede mną i zakładając rękawiczki poprosił mnie:</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Podnieś sukienkę do góry.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Posłusznie ujęłam ją w dłonie i powoli przesunęłam w górę materiał, który opadł, odsłaniając białe pończoszki uciskające moje gładkie uda. Pan doktor tylko przełknął ślinę. Takiemu widokowi nie oparł się jeszcze żaden z moich kochanków.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">A fartuch? &#8211; zapytałam.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">No tak &#8230; &#8211; odparł wyciągając rękę po niego rękę.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Chyba nie jest panu aż tak potrzebny?</p>
</li>
</ul>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Wymaga tego higiena pracy. Ale jeśli mnie nie wydasz&#8230; &#8211; odpowiedział z humorem. &#8211; Mogę się bez niego obejść.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Mój uśmiech stanowił w tej chwili jedyną odpowiedź.</p>
<p align="LEFT">Nieustannie patrzyłam na jego palce, które za moment znajdą się w mojej pochwie i nakręcałam się sama myślą o tym, że będzie tam nimi poruszał, rozpychał jej ścianki najpierw palcem, a później może włoży jeszcze inny przyrząd, żeby rozepchać ją jeszcze bardziej i obejrzeć dokładnie.</p>
<p align="LEFT">Kiedy rozpoczynał, byłam już cała wilgotna, a kiedy wsuwał palce do pochwy, moje uda zadrżały z podniecenia. Podniósł na mnie wzrok, a kiedy zobaczył kobietę leżącą z przymkniętymi oczami, kurczowo trzymającą się fotela, położył lewą dłoń na mym udzie. Musiał poczuć ten dreszcz, który przeszył moje ciało, bo przycisnął dłoń, mocniej wsuwając palec prawej ręki w moją pochwę.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Aj&#8230; &#8211; zajęczałam cicho.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Przepraszam. &#8211; również wyszeptał nie odrywając wzroku od mojej twarzy.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Już dobrze&#8230; .</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">A on ciągle przesuwał ten palec w mojej pochwie, jakby nie chciał go stamtąd wyciągnąć. Już dawno go tam nie powinno być, a on dalej badał moje wnętrze, i zagłębiał się we mnie coraz dalej i z coraz większą siłą. Czułam przyjemne mokro, które minie wypełniało i wyciekał ze mnie na kozetkę.</p>
<p align="LEFT">ie chciałam otwierać oczu, żeby go nie spłoszyć. Czułam jego wzrok biegający po moim rozpalonym ciele. Po chwili, na nagich udach poczułam także jego głęboki oddech. Zsunęłam się odrobinę w dół, wypinając biodra do góry. Wtedy poczułam, jak wyciąga ze mnie swój palec. Czekałam jednak dalej z opuszczonymi powiekami do momentu, kiedy usłyszałam odgłos zamykanych drzwi.</p>
<p align="LEFT">Ciche „o tak” wyszło z moich ust. Ośmielony mężczyzna zdjął niepotrzebne już rękawiczki i nie mówiąc nic, uklęknął przed kozetką, aby dosłownie zasmakować moich soczków. Przywarł całymi ustami do mojej cipki i wessał się w nią tak mocno, że momentalnie nabrzmiała od napływu krwi. Szybko lizał ją szerokim językiem, kąsał i bawił się nią z wielką wprawą i ochotą. A ja puszczałam coraz więcej soczku, który mieszał się z jego śliną i pokrywał już nie tylko całą moją muszelkę, ale i uda, i pośladki. Silne męskie dłonie rozcierały go wszędzie tam, gdzie tylko dotarły, nawilżając nawet moją drugą dziurkę, w którą co po chwilę wkradał się jego palec wskazujący. Siedziałam z nogami uniesionymi do góry tak, że miął dostęp do obydwu moich dziurek. Wchodził coraz głębiej i głębiej, a ze mnie się lalo coraz bardziej. W końcu nie wytrzymałam i potężne AAAAAAAAAAAHHH!!! wyrwało się z moich ust. On jednak nie przestawał, wręcz przeciwnie. Rozpiął spodnie i wyciągnąwszy z nich sztywnego penisa, wsunął go moją mokrutką cipkę. Posuwał mnie mocno i dociskając biodra do fotela, wchodził we mnie coraz głębiej. Ja jęczałam przeciągle, bo nie mogłam już opanować swoich krzyków. Zatykałam sobie usta rękami, przygryzając dłonie, a orgazm trwał i trwał, aż poczułam, że popuszczam. Tak, sikałam z podniecenia cienkim strumieniem, wrzeszcząc bezgłośnie.</p>
<p align="LEFT">Widząc to przyspieszył jeszcze i po chwili pouczyłam gorąc zalewający ścianki mojej pochwy. Doszedł we mnie, zalewając całe moje wnętrze. Po wszystkim opadł na mnie, wtulając spoconą twarz między moje piersi. Leżeliśmy tak pozwalając wyciekać ze mnie jego spermie, zmieszanej z moim soczkiem i rozkoszowaliśmy się tą chwilą.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Było mi tego potrzeba.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">To brzmi trochę egoistycznie. &#8211; odparłam z udawanym oburzeniem.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">To kiedy następna wizyta? &#8211; zapytał całując mnie po piersiach. &#8211; o ile sobie przypominam miały zostać dziś przebadane?</p>
</li>
<li value="1">
<p align="LEFT">Odłóżmy to na następna wizytę.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">O to to nie. Nie pozwolę, żeby takie cudeńka nie zostały dopieszczone.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Po tych słowach pocałował mnie w sutka i zassał mocno. A ja wydałam kolejny jęk.</p>
<p align="LEFT">Puk puk. Wyrwało nas z tego rozanielenia. Byłoby zbyt pięknie.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Szlak by to! &#8211; wyrwało się z jego ust.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Przynajmniej mam pretekst do kolejnej wizyty, chyba, że pan sądzi inaczej?</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Ty mała flirciaro! Proszę się ubrać. &#8211; powiedział z udawaną surowością.</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Do zobaczenia panie doktorze&#8230;</p>
</li>
</ul>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/napalony-ginekolog-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Studniówka cz. 2</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/studniowka-cz-2/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/studniowka-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Feb 2013 20:36:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[bielizna]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[licealistki]]></category>
		<category><![CDATA[Liceum]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[piersi]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[sex zabawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=180</guid>
		<description><![CDATA[I także zaczął mnie dotykać w inny sposób niż do tej pory. Jego dłoni sięgały tam, gdzie do tej pory nie docierały. Ośmielone wsuwały się pod króciutką sukienkę, zahaczając o pasy pończoch. Marek robił to z pewną nieśmiałością i tak &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/studniowka-cz-2/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="LEFT">I także zaczął mnie dotykać w inny sposób niż do tej pory. Jego dłoni sięgały tam, gdzie do tej pory nie docierały. Ośmielone wsuwały się pod króciutką sukienkę, zahaczając o pasy pończoch. Marek robił to z pewną nieśmiałością i tak delikatnie, że nie czułam jego palców na swoim ciele, a jedynie przyjemne ciepło wywołane przez ich dotyk, połączone z dreszczem podnieceni, w miarą jak sięgał coraz to bardziej intymnych i obcych dla niego części mojego drżącego ciała. Jego działanie może nie było zbyt widoczne dla otoczenia, a mimo tego byłam coraz bardziej rozpalona. Wtulałam się w niego z przymkniętymi powiekami, żeby całkiem odciąć się od tego, co działo się na sali i wyraźniej poczuć jego pieszczoty, jego ciepły oddech na mojej szyi, karku, uchu, policzku, a w końcu na ustach. Zaciskając powieki, pozwoliłam mu wsunąć język między swoje drżące wargi, od dawna czekające na ten pocałunek. W tamtym momencie, tak mocno jak nigdy, zapragnęłam być z nim, kochać się, choćby tu i teraz. A niech patrzą! Niech widzą jak wchodzi we mnie! W moją ciasną, wilgotną i spragnioną penisa cipkę!!!</p>
<p align="LEFT"> <span id="more-180"></span></p>
<p align="LEFT">W końcu przestali grać. My jeszcze przytulaliśmy się mocno, jakbyśmy tego nie zauważyli, ale tylko na pozór. Wydaje mi się, że nie tylko w mojej głowie krzyczała już myśl o wydostaniu się z tamtego miejsca. Ścisnęłam mocno jego spoconą dłoń i popatrzyłam głęboko w oczy: „chodźmy już stąd” mówił mój wzrok. Momentalnie pociągnął mnie za sobą, a mnie z wrażenia ślina uwięzła w gardle. Ale niestety, przechodząc obok naszego stolika spotkaliśmy przewodniczącego, który ściągnął nas na ziemie informując, że za moment będzie taniec z wychowawcami klas, a mnie spotkał ten zaszczyt, że miałam być partnerką naszego historyka. I masz ci los! W takiej chwili!</p>
<p>Po około dwudziestu minutach, bo tyle to wszystko trwało, wróciłam do stolika i usiadłam obok Marka, który tam na mnie grzecznie czekał. Niestety emocje już nieco opadły i trzeba było jeszcze podkręcić atmosferę. W towarzystwie to nie było zbyt dyskretne, ale z pewnością nas jeszcze bardziej nakręcało. W tym celu uaktywniłam swoje stópki. Niepostrzeżenie zdjęłam szpilki, żeby posmyrać nimi jego owłosione łydki. Po chwili i on dołączył, przesuwając swoją dłonią po mojej nagiej nóżce. Masował mnie po gładkich łydkach, kolanach, docierając w końcu do wewnętrznej części ud, aż do miejsca, w którym znajdowały się koronki od pończoch. Czułam jak wsuwa pod nie swoje wilgotne i ciepłe palce. Musiało go porządnie korcić, żeby posunąć się dalej, w kierunku wilgotnego krocza. Z pewnością domyślał się jak wyglądała sytuacja między moimi nogami: jak cieplutko i wilgotno tam było. Moja wystająca łechtaczka otoczona niewielkimi wargami, między którymi sączył się szklisty soczek, tak przyjemny dla jego języka jak jego sperma dla moich spragnionych ust.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kiedy rozpoczęła się kolejna seria tańców, mój mężczyzna bez zwłoki wstał i pociągnął mnie za sobą. Obydwoje nie znaliśmy tego miejsca, więc poszliśmy w ciemno, tam, gdzie nie było ludzi. Poddałam się jego instynktowi i szłam w ciemno za nim. Jak było do przewidzenia wszędzie tuliły się jakieś pary. Zajrzeliśmy chyba do wszystkich otwartych drzwi, ale wszędzie ktoś był. No cóż, pozostała nam najbardziej oklepana wersja, czyli toaleta. No i poszliśmy&#8230; .</p>
<p>Ale tam też tłok. Głupio nam było się wycofać, ale zostać jeszcze gorzej, więc udając, że woła nas potrzeba, weszliśmy do WC, każde z nas z osobna. Zachowując pozory wyszliśmy, kierując się ku szatni. Nagle Marek powiedział:</p>
<ul>
<li>Zaczekaj tu na mnie. &#8211; i poszedł w kierunku sali.</li>
</ul>
<p>Po kilku minutach wrócił, kierując się ku szatni. Zauważyłam tylko jak wyciągał coś spod marynarki, a w zamian otrzymał klucz. Podszedł do mnie i zwycięsko się uśmiechając, pokazał swoją zdobycz.</p>
<ul>
<li>To rozumiem. &#8211; Odparłam zadowolona.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Okazało się, że za 0,7 można dostać pokój.</p>
<p>Weszłam pierwsza. On za mną. Kiedy tylko zamknął drzwi, gwałtownie mnie do nich przyparł, z siłą, której dotąd nie zaznałam. Całował mnie po szyi, ramionach, piersiach, ale w inny sposób niż na sali. Robił to z dziką agresją zwierza, który w końcu dopadł się do swojej ofiary. Pomału zaczynało brakować mi tchu. Czułam się jak w amoku. Jego nagłe zachowanie zbiło mnie z tropu. Dopiero kiedy oderwał mnie od drzwi i rzucił bezwładną na łóżko, przeszył mnie mocny dreszcz nie wiem czy bardziej z podniecenia czy ze strachu&#8230;? Poczułam, jak mi majtki mocno zwilgotniały. Stanął nade mną i patrząc z góry, rozebrał się: najpierw marynarkę, potem rozpiął spodnie, które głodku zsunęły się w dół, a na końcu koszulę, nerwowo odpinając guziki, których było zbyt dużo jak na ta chwilę. Odpiąwszy cztery pierwsze, zdjął ją przez głowę, odsłaniając umięśniony, nagi tors. Opierając się na dłoniach i kolanach, zawisł nade mną. Jeszcze raz przebiegł wzrokiem po moim ciele. Oplótł mnie całym sobą. Jego ciało tak ściśle przylegało do mojego, że czułam każdy jego mięsień, każdą kość, każdy włosek. Całował mnie z pasją, jakby chciał mnie całą wchłonąć, nasycić się mną do pełnego zaspokojenia głodu seksu.</p>
<p>Drżącymi dłońmi wyjął moje piersi spod sukienki i ssał sterczące sutki, sprawiając tym nieziemską rozkosz mnie i mojej muszelce, która od tego również nabrzmiewała i czekała na jego męski dotyk.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pojękiwałam tylko cichutko, nie mogąc już wytrzymać tego napięcia. Chciałam sama jej dotknąć i gdy przesuwałam rękę w dół, on mnie ubiegł. Powolnym ruchem wsuwał rękę pod sukienkę, a potem nie od razu dotknął cipki, lecz odwlekając to, krążył wokół niej palcami. W końcu dotknął łechtaczki i palcami penetrował mokrusieńką cipkę. Najpierw jednym palcem, ale kiedy zorientował się, że jest cała mokra, wsunął od razu trzy. I pchał coraz silniej i głębiej, aż do końca, a ja jęczałam coraz głośniej, wijąc się po łóżku. A on pchał i pchał z coraz większym zapamiętaniem, raz po raz wpatrując się w moja cipę, w którą wbijał swoje długie palce oraz moje palce, którymi masowałam łechtaczkę w coraz szybszym tempie. Jedną ręką rozszerzyłam cala muszelkę, odsłaniając napęczniały języczek, po którym przesuwałam paluszkami. Jeszcze tylko uniosłam wysoko biodra w przypływie rozkoszy, kiedy moim ciałem wstrząsnął orgazm.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Marek widząc mnie taką, wyciągnął swojego sztywnego penisa i dosłownie wbił w moją cipę, dociskając mnie przy tym mocno za biodra. Przywarł do mnie jeszcze raz i całując mnie, posuwał. Po chwili wyszedł ze mnie, odwrócił na brzuch i wziął od tyłu. Nie wiedział, że w tej pozycji jest mi najlepiej. Zdradzały to tylko moje coraz częstsze jęki. Już po krótkiej penetracji przeżyłam drugi orgazm. Ale był inny niż poprzedni. Był jakby kulminacją wszystkich pieszczot z całego wieczoru. Krzyczałam tak głośno, że musiał zakryć mi usta swoją dłonią. Mimo to nie przestawał mnie pieprzyc, wręcz przeciwnie, jego biodra posuwały się ze zdwojoną szybkością. Mój krzyk tak niesamowicie go podniecał, że po chwili poczułam przyjemne ciepło w cipce i jego spocone, nagie ciało na sobie.</p>
<ul>
<li>Było bosko!</li>
<li>A ty jesteś cudowna! &#8211; powiedział ze śmiechem spełniony.</li>
</ul>
<p>Przytuliłam go jeszcze, całując po torsie:</p>
<ul>
<li>Czekałam na to całą noc!</li>
<li>Ubieraj się. Wracamy na dół.</li>
<li>Tak jest!</li>
</ul>
<p>I jak gdyby nigdy nic zeszliśmy na dół i nasyceni sobą usiedliśmy przy pustym stoliku, czekając aż reszta kompanii wróci z parkietu.</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/studniowka-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Studniówka cz. 1</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/studniowka-cz-1/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/studniowka-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Feb 2013 19:21:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[licealistki]]></category>
		<category><![CDATA[Liceum]]></category>
		<category><![CDATA[sex na studniówce]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[studniówka]]></category>
		<category><![CDATA[zabawy z chłopakami]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=177</guid>
		<description><![CDATA[Studniówka to chyba najdłużej i najtęskniej wyczekiwana impreza, przynajmniej przez żeńską część szkoły, czego jestem żywym dowodem. Nie mogłam się na nią doczekać w zasadzie już od końca drugiej klasy liceum. I nie tylko ja. Razem z dziewczynami planowałyśmy co &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/studniowka-cz-1/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="LEFT">Studniówka to chyba najdłużej i najtęskniej wyczekiwana impreza, przynajmniej przez żeńską część szkoły, czego jestem żywym dowodem. Nie mogłam się na nią doczekać w zasadzie już od końca drugiej klasy liceum. I nie tylko ja. Razem z dziewczynami planowałyśmy co na siebie założymy, a przede wszystkim z kim przyjdziemy, bo tego żadna nas nie była pewna. Mimo tego, że wszystkie byłyśmy całkiem całkiem, nie chciałyśmy albo też nie potrafiłyśmy zatrzymać przy sobie na dłużej żadnego faceta. I tak sobotami włóczyłyśmy się po klubach, knajpkach, itd., itp. Z reguły wychodziłyśmy same z paroma złotymi w kieszeni, ale zawsze znajdowałyśmy frajerów sponsorujących nam wejściówki i drinki. Dobrze się bawiłyśmy i taki styl wolnych strzelców (albo strzelniczek?) nam w 100% odpowiadał.</p>
<p align="LEFT"><span id="more-177"></span></p>
<p align="LEFT">Ale, wracając do studniówki, facet na taką noc nie powinien być przypadkowy. Postanowiłyśmy więc zacząć się rozglądać za potencjalnymi kandydatami i „pochodzić” z nimi na chwilę, jak już się jacyś pojawią.</p>
<p align="LEFT">Wakacje przeleciały, wrzesień, październik, a my byłyśmy nadal same. Na początku grudnia, kiedy tworzono listę gości obudziłyśmy się! I wpadłyśmy w popłoch: a to, że już nie znajdziemy, a jak znajdziemy to paskudnych i z dwoma lewymi nogami, itp. itd.</p>
<p align="LEFT">Nasze obawy były jednak nieuzasadnione. Już na następnej sobotniej imprezie poznałyśmy chłopaków marzeń. No proszę, jak się chce, to się da! Przynajmniej tak się nam wydawało! Ważne, że we troje byli kumplami, a to już się ceni. Mieliśmy paczkę do stolika. O naszych planach powiedziałyśmy im na czwartym czy piątym spotkaniu, bo musiałyśmy jeszcze nabrać pewności, że to to. Od razu się zgodzili i nie ma się co dziwić. A my im dłużej się z nimi spotykałyśmy, tym bardziej się nam podobali. Nie wiem, czy to kwestia autosugestii, czy tez nie, ale ogólnie byłyśmy bardzo pozytywnie nastawione do całej sytuacji.</p>
<p align="LEFT">W końcu nadszedł dzień, a raczej noc studniówki. Każda z nas była wypiękniona już od popołudnia. Co prawda zajęło nam to praktycznie cały dzień, ale efekt był!:</p>
<p align="LEFT">
<p align="LEFT">JA: postawiłam na klasykę w diabelskim wydaniu, czyli „mała czerwona” z odsłoniętymi ramionami i i plecami. Biust był grzecznie zasłonięty, może nawet aż za bardzo. Za to dekolt na plecach sięgał poniżej pasa. Tak nisko, że podczas chodzenia widać zza niego było czarne koronkowe stringi ze świecącymi cyrkoniami. Krótka sukienka odsłaniała zgrabne, szczupłe uda, a w tańcu także czerwoną podwiązkę założoną na szczęście na prawej nodze, na zwieńczeniu czarnych pończoch.</p>
<p align="LEFT">
<p align="LEFT">EWKA: też wybrała czerwień, ale mniej intensywną, o pomarańczowym odcieniu, świetnie podkreślającą rudość jej dość długich fal. Ona w przeciwieństwie do mnie mocno wyeksponowała swoje duże, piękne piersi. Dekolt jej ciasno przylegającej do ciała sukienki odsłaniał rowek między piersiami ujawniając, że dziewczyna nie ma pod spodem stanika. Jej częściowo odsłonięte piersi były niesamowicie ponętne, a gdy Ewa pochylała się, czy tańczyła, gwałtownie wychylały się zza sukienki, by kusić jeszcze bardziej. Zwracało to uwagę nie tylko wszystkich mężczyzn na sali, ale także ich partnerek, które nieustannie strofowały swoich samców. Ewka była jednak w swoim żywiole.</p>
<p align="LEFT">Ubóstwiała chwalić się swoim biustem. Dzięki niemu oplotła sobie już wokół palca niejednego samca. Na razie jednak jej palce zajmowały się srebrnym wisiorkiem, który zawieszony na szyi, swobodnie zwisał między piersiami. Był na tyle długi, że jej szczupłe palce nieprzerwanie oplatały go między piersiami w taki sposób, że równie mocno przykuwały wzrok. Ewa była mistrzynią aluzji i dwuznaczności. Niejednemu wyobrażał sobie co przezywa ten pieszczony wisior między jej kciukiem a palcem wskazującym prawej ręki. Niejeden penis chciałby być na jego miejscu, gdyby tylko mógł. Całe szczęście, że samcami nie żądzą wyłącznie pensy, bo wtedy studniówka zamieniłaby się w dzika orgię, czego nie ścierpiałoby surowe grono nauczycielskie.</p>
<p align="LEFT">
<p align="LEFT">OLA: odważna bestia! Swoja sukienką zaskoczyła nawet mnie – mistrzynię seksapilu. Zobaczyłam ja, kiedy wysiadała z samochodu. Na dworze zapadł już zmrok i księżyc oświetlał jej sylwetkę słabym światłem. Dojrzałam, że ma lekko upięte włosy, które falami spływały po ramionach. Spostrzegłam też, że sukienka, a raczej suknia, był długa, sięgająca kostek. Dopiero po wejściu do oświetlonego budynku przyjrzałam się jej czarującemu strojowi. Bladoróżowa suknia podkreślająca jej złote włosy delikatnie opinała całe jej ciało, aż po linię bioder, skąd zaczęła luźno zwisać. Największe wrażenie zrobił na mnie fakt, że cała była z koronki, przez co pudrowy odcień jej bielizny został przez nas momentalnie zauważony. I jeszcze jedno: rozcięcie z przodu sukni, które biegło wzdłuż wewnętrznej linii prawego uda.</p>
<p align="LEFT">
<p align="LEFT">Jej każdy krok przyprawiał mnie, od zawsze zafascynowaną jej ciałem, o zawrót głowy. Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie patrzeć w okolicę jej krocza, kiedy chodziła. Odsłaniała najzgrabniejsze na świecie uda, otwierając wyobraźnie innych na to, co znajduje się dalej. Nie mogłam sobie wyobrazić, jakie uczucie mogło to wywoływać u mężczyzn. Ja czułam tylko przedsmak tego i słyszał coraz głośniejsze i dłuższe przełykanie śliny przez mojego mężczyznę. Musiałam sprawdzić, jak wielkie wrażenie wywarła na nim Ola i niby niechcący otarłam się pupa o jego krocze. Wyczułam nabrzmiewającego penisa. Nie był jeszcze widoczny spod spodni, ale czułam, że powoli zaczyna brakować mu miejsca. Choć go jeszcze nigdy nie widziałam, zaczynałam sobie wyobrażać co się dzieje w spodniach Marka. I choć jego podniecenia nie wywołałam ja, chciałam je utrzymać jak najdłużej. Tak, żeby rosło, kumulowało się przez całą noc. Żeby narastało, kiedy obserwował ją podczas tańca i opadało, kiedy znikała z jego pola widzenia. Patrząc w jego oczy, doskonale wiedziałam, kiedy podniecenie nie pozwalało mu usiedzieć w miejscu. Brał mnie wtedy do tańca tak, żeby nie widzieć jej rozchylających się ud, które w tańcu zdawały się zapraszać do siebie wszystkich mężczyzn i mocno przytulał, mimowolnie biegając za nią wzrokiem. Niesamowicie mnie to wszystko podniecało: ona ze swoim pięknym, wręcz idealnym ciałem top modelki i on, z twardym, nie mogącym się wyżyć przyrodzeniem. Wiedziałam, że się męczy. Ocierając się o jego krocze czułam go nieustannie. Sama też już pomału nie dawałam rady. Byłam wilgotna, a moje stringi przesiąknięte soczkiem, nie wchłaniały go już i dlatego spływał wolno po moich udach, rozsmarowując się po nich, kiedy tańczyłam.</p>
<p align="LEFT">
<p align="LEFT">Po północy, kiedy już byłam po kilku drinkach, postanowiłam ośmielić Marka. Nie mogłam już dłużej czekać. Moje podniecenie sięgało już szczytu. Tańcząc, nie mogłam przestać myśleć o seksie. Przytulałam się do niego i specjalnie ocierałam o penisa, drażniąc go udami i pośladkami. W końcu on sam nie wytrzymał&#8230; .</p>
<p align="LEFT">
<p align="LEFT">Ale o tym w części II.</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/studniowka-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ferie w Alpach cz. 2</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach-cz-2/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Feb 2013 20:46:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki licealistki]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[Liceum]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[sex na nartach]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=173</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze świtało kiedy otworzyłam oczy. Zawsze źle znoszę pierwszą noc w nowym miejscu. A zwłaszcza, że poprzedniego dnia doznałam tylu wrażeń&#8230; . Mimo to i tak względnie dobrze spałam. „Muszę jeszcze choć na chwilę zmrużyć oczy.” pomyślałam. Ich lekkie szczypnie &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach-cz-2/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze świtało kiedy otworzyłam oczy. Zawsze źle znoszę pierwszą noc w nowym miejscu. A zwłaszcza, że poprzedniego dnia doznałam tylu wrażeń&#8230; . Mimo to i tak względnie dobrze spałam. „Muszę jeszcze choć na chwilę zmrużyć oczy.” pomyślałam. Ich lekkie szczypnie utwierdzało mnie w przekonaniu, że dziś rano będą zaczerwienione. „Żebym tylko nie miała worów pod oczami!”. Jak na razie to był mój największy problem i dlatego ze wszystkich sił starałam się ponownie zasnąć. Od razu założyłam, że mi się to nie uda i wyobraźcie sobie jakie było moje zdziwienie, kiedy nagle usłyszałam ojca przegadującego się z mamą. Na wpół przytomna rozchyliłam powieki i poraziło mnie ostre światło. „Jasna cholera! Zaspałam!” &#8211; tak brzmiała moja pierwsza myśl. Druga była już troszkę bardziej konstruktywna: „Nie panikuj! Podnoś dupcię z wyra i się zbieraj!”. Popatrzyłam jeszcze na komórkę. Była 8.30, więc miałam trochę czasu, żeby się ogarnąć. Szybciutko wyciągnęłam z torby ciuchy, lekko się pomalowałam ( na szczęście nie miałam worów ), włożyłam kombinezon i pobiegłam na lekcję.</p>
<p><span id="more-173"></span></p>
<ul>
<li>Jesteś! &#8211; przywitał mnie trener.</li>
<li>Troszkę zaspałam&#8230; .</li>
<li>Przynajmniej jesteś wypoczęta i pełna zapału do nauki&#8230;</li>
<li>Do nauki i nie tylko&#8230;. .</li>
<li>A co masz jeszcze na myśli?</li>
<li>No jak to co? Miałam Ci pozować.</li>
<li>No tak. Ale na to musisz jeszcze troszkę poczekać. Najpierw nauka.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>I zabraliśmy się do trenowania. Muszę przyznać, że szło mi naprawdę dobrze. To chyba dlatego, że byłam strasznie podjarana ta sesją. W nocy już sobie wyobrażałam tysiąc scenariuszy, ale górę brały te z podtekstem seksualnym – aż się sama sobie dziwiłam. Ten starszy mężczyzna po prostu mi się podobał i byłam coraz ciekawsza tego, jakim byłby kochankiem i czy w ogóle chciałby mnie posiąść&#8230; . Skoro jako instruktor sprawdzał się znakomicie, to w łóżku też powinien mnie nauczyć czegoś nowego.</p>
<p>Nagle z zadumy wyrwał mnie jego głos.</p>
<ul>
<li>Minęła już godzina. Może mała przerwa na herbatę?</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>I poszliśmy do najbliższego schroniska. Kiedy zrzuciliśmy wierzchnie ubrania i rozsiedliśmy się wygodnie, wyciągnął aparat i zaczął cykać mi zdjęcia. Od razu wczułam się w rolę, choć z początku trochę nieśmiało, robiąc śmieszne miny. Herbata z rumem zachęcająco mnie rozgrzewała i rozkręcałam się coraz bardziej. W pewnej chwili Maciek dotknął mojego uda i przesuwając po nim ręką zaproponował, żebym wstała, bo chciałby mi zrobić więcej zdjęć w tamtym miejscu. Ochoczo zgodziłam się i przenosiliśmy się z jednego miejsca do drugiego, wchodząc nawet za zaplecze. Przechodząc obok bufetu Maciek wszedł za ladę i wziął jakieś klucze. Zdziwiło mnie to i powiedziałam mu o tym.</p>
<ul>
<li>Jestem właścicielem tego schroniska. &#8211; odparł z obojętnością. &#8211; Chciałbym ci zrobić jeszcze kilka zdjęć na górze w pokojach. A później jeszcze na dworze.</li>
</ul>
<p>Zgodnie poszłam za nim na górę. Weszliśmy do pokoju na końcu korytarza. Podobno był najładniejszy. Ale z pewnością go przygotował: znajdowało się tam sporo sprzętu. Zapowiadała się prawdziwa sesja. Pokazywał mi ciągle co i ja mam robić. Po godzinie byłam już nieco zmęczona i lekko zawiedziona, że nie było rozbierania. Ale obiecałam mu, że codziennie gdzieś pójdziemy na fotki.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Przez cały tydzień po nauce jazdy chodziliśmy pstrykać zdjęcia w różne miejsca i nigdy do niczego między nami nie doszło, co zaczęło mnie strasznie irytować! Choć ciągle wydawało mi się, ze było coraz bliżej. Bez przerwy niby przypadkiem dotykał mojej pupy, ud, brzuch, piersi&#8230; . Widziałam jak mnie obserwował, w czasie kiedy się przebierałam, ogólnie on też miał na mnie chętkę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ostatniego dnia naszego pobytu poszliśmy znów do tego schroniska. Pomyślałam: „jak nie tu i teraz to już do tego nie dojdzie”. Poszliśmy znów do tego pokoju. I sytuacja jak gdyby się powtarzała z tym, że chciałam dać z siebie naprawdę wszystko. Stałam przed obiektywem z myślą, że za chwilę zdejmę z siebie ciuchy i pokaże mu swoje piękne młode ciało. I zaczęłam to robić. Najpierw zdjęłam koszulkę i stanełam przed Maćkiem w seksownym biustonoszu kupionym przed wyjazdem specjalnie na taka okazję. Zamurowało go. Ale przez jego twarz przebiegł uśmiech, jakby tego oczekiwał ode mnie, a bał się powiedzieć. Nic nie odrzekł na mój gest i robił mi dalej zdjęcia. Po chwili zdjęłam obcisłe getry, które do tej pory opinały moją pupę. Stałam przed nim w samej bieliźnie, wypinając pupę co chwilę w inną stronę i zauważyłam, że między nogami zaczęło mu się robić ciasno. Jego penis zaczął sztywnieć. Kusząc go dalej wypinałam w jego stronę swoje śliczne kształtne pośladki przedzielone różowym paseczkiem stringów i zastanawiałam się kiedy da mi klapsa i zaciśnie dłoń na jednym z nich.</p>
<ul>
<li>Postanowiłam dziś pokazać coś więcej. Inie masz nic przeciwko temu?</li>
<li>Ależ skąd. Chcesz naga sesję?</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>W odpowiedzi zdjęłam stanik, który spadając odsłonił moje jędrne piersi z niewielkimi sterczącymi sutkami. Przez chwilę tak eksponowałam swe ciało. Chciałam, żeby najpierw chłonął tylko moje piersi, a to co pod majteczkami kusiło go&#8230; . Dotykałam je, przesuwałam dłońmi po całym ciele, starając się wyglądać jak najbardziej kusząco. Aż w końcu ujęłam majteczki w palce obydwu rąk i jak striptiserka zdejmowałam je kręcąc seksownie tyłeczkiem. Nie zdejmując ich jeszcze, obróciłam się do niego tyłem, wypięłam tyłeczek i Zdjęłam majteczki odkrywając równocześnie dwie dziurki. Trwało to jednak krótką chwilę. Odwracając się zauważyłam, że penis Maćka coraz bardziej rozpierał spodnie, a ja byłam już tak nakręcona, że czułam wilgoć w szparce.</p>
<p>Popatrzyłam najpierw na jego krocze, później spojrzałam mu w oczy i wyszeptałam. Chcę się z tobą pieprzyć. Nie odparła na to nic, tylko podszedł do mnie i niskim głosem wyszeptał mi do ucha:</p>
<ul>
<li>Chodź tu mała zdziro!</li>
</ul>
<p>Brutalnie rzucił mnie na łóżko i sam trzymając mnie za nadgarstki położył się na mnie, dosłownie wsysając piersi. Później przeniósł się do cipki. Od razu wiedziałam, że będzie panem sytuacji. I że będzie tak jak pon zechce. To mnie jeszcze bardziej nakręciło. „Zrób ze mną co zechcesz” wyjęczałam cichutko, bo było mi tak dobrze, kiedy pieścił językiem moją szparkę. Czułam, jak soczki wyciekają mi z cipki i spływają po pośladkach na łóżko. Lizał ją, a ona stawała się coraz większa, pęczniała od rozkoszy, a ja wiłam się w łóżku. Wtedy oswobodził moje nadgarstki, rozchylił wargi sromowe tak szeroko jak się tylko dało i językiem pieścił łechtaczkę. Czułam, że już dochodzę i uniosłam jeszcze tylko biodra do góry, wypinając coraz bardziej cipkę, i wtedy doprowadził mnie do orgazmu. Kiedy już opadłam na łóżko, nie dał mi wcale spokoju, tylko podsunął się do mnie, uklęknął przed moją twarzą i rozpinając rozporek powiedział:</p>
<ul>
<li>Teraz twoja kolej, suczko!</li>
</ul>
<p>Sama wyciągnęłam jego grubego twardego penisa i włożyłam do buzi mocno zaciskając na nim usta. Wsuwałam go i wysuwałam włączając swój zwinny język do akcji. Czułam wszystkie żyłki, a im dłużej robiłam mu loda, tym bardziej nabrzmiewały pompując coraz więcej krwi. Podnosząc ukradkiem wzrok na niego widziałam jaką rozkosz mu sprawiałam. Patrzy przed siebie i dynamicznie poruszał biodrami. Chwycił mnie za głowę, żeby jeszcze przyspieszyć moje ruchy. Ścisnęłam go za nagie pośladki, zmuszona docisnęłam twarz do jego owłosionego krocza, a penis wszedł mi tak głęboko do gardła, że się nim przydławiłam. Ale nie dałam za wygraną i dalej próbowałam go dopychać tak głęboko jak tylko mogłam. Po chwili moje gardło zalała obfita sperma. Było jej tak dużo, że nie nadążałam ją połykać, choć nie chciałam uronić ani jednej kropli tego smakołyku, i wyciekała mi kącikami ust. Kiedy moje usta były już wolne, oblizałam językiem wargi, zlizując z nich resztki spermy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Widziałam w jego oczach ogromną satysfakcję.</p>
<ul>
<li>Nieźle się spisałaś – powiedział z uznaniem.</li>
<li>Było mi fantastycznie!</li>
<li>To w nagrodę za posłuszeństwo na lekcjach i … zapał do nauki. &#8211; odpowiedział zaczepnie pan instruktor.</li>
<li>Dzięki tobie ten wyjazd zapadnie mi na długo w pamięci. I może jeszcze tu wrócę.</li>
<li>Zapraszam. I na przyszłość: wiesz gdzie mnie szukać&#8230;</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ferie-w-alpach-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ministrant i ja… cz. 2</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-2/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Jan 2013 22:19:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[bielizna]]></category>
		<category><![CDATA[chłopak]]></category>
		<category><![CDATA[kolęda]]></category>
		<category><![CDATA[koleżanki]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[licealistki]]></category>
		<category><![CDATA[ministrant]]></category>
		<category><![CDATA[piersi]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sex z ministrantem]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=149</guid>
		<description><![CDATA[W nocy po „kolędzie” długo nie mogłam zmrużyć oka. Przez pół nocy rozmyślałam o tym chłopaku i o całym zajściu. Wyobrażałam sobie nas obydwoje nagich w moim łóżku jak się ogniście kochamy, co po chwila zmieniając wersję. Raz on był &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-2/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W nocy po „kolędzie” długo nie mogłam zmrużyć oka. Przez pół nocy rozmyślałam o tym chłopaku i o całym zajściu. Wyobrażałam sobie nas obydwoje nagich w moim łóżku jak się ogniście kochamy, co po chwila zmieniając wersję. Raz on był ognisty, innym razem to ja grałam pierwsze skrzypce. I tak sama się nakręcałam w kółko. W ciągu dnia mój apetyt na niego ciągle wzrastał i nawet wieczorne zabawy z „Jednookim Dżonym z szuflady” nie pomagały.</p>
<p><span id="more-149"></span></p>
<p>Nasze przypadkowe spotkanie miało miejsce po takim czasie, kiedy zaczęłam tracić</p>
<p>nadzieję, że już się kiedykolwiek zobaczymy, tj. niemal trzy tygodnie później. A wyglądało to tak.</p>
<p>Był wtorek. Tego dnia sama wyszłam ze szkoły i miałam dwadzieścia minut do odjazdu autobusu. Pomyślałam, że zrobię jeszcze zakupy w drogerii, bo i tak będę koło niej przechodziła. Popędziłam w jej kierunku, żeby mieć więcej czasu na przebieranie w kosmetykach. Nie dość, że miałam na sobie kozaki na wysokim obcasie, które niemożliwie utrudniały mi bieg po chodniku, to dodatkowo moja ulubiona dżinsowa mini zdecydowanie mnie ograniczała – jak nigdy! Po kilku minutach stałam już w drzwiach sklepu. Jeszcze tylko strząsnęłam z włosów i płaszczyka śnieg, który zdążył przykryć mnie dość grubą warstwą, i ruszyłam między regały. Przechodziłam właśnie obok regałów ze środkami do mycia powierzchni, kiedy drogę przeciął mi jakiś chłopak. Nie przyjrzałam mu się uważnie, bo szlam do wybranego działu jak na automatycznym pilocie. Kiedy już porównywałam odcienie szminek, usłyszałam za sobą czyjś głos:</p>
<ul>
<li>Cześć!</li>
</ul>
<p>To był on! Ministrant! Z udawanym spokojem odpowiedziałam:</p>
<ul>
<li>Cześć! Zakupy?</li>
<li>No jak widać! &#8211; i wymachując koszykiem, popatrzył na mnie z uśmiechem, który od początku nie schodził mu z ust.</li>
</ul>
<p>Zajrzałam do środka. Był prawie pusty, z wyjątkiem czerwonej butelki Ajaksu.</p>
<ul>
<li>Szykuje się sprzątanko?! &#8211; wypaliłam.</li>
<li>Pójdziesz ze mną na piwo? &#8211; spytał bez owijania w bawełnę. &#8211; Znam jedno fajne miejsce.</li>
</ul>
<p>Po krótkiej chwili wahania (tylko udawanego!) zgodziłam się i wyszliśmy.</p>
<p>Knajpka była dosyć spora i prawie pusta. Nigdy wcześniej tam nie byłam. Kupiliśmy po piwie i wydawało mi się, że usiedliśmy w najbardziej ustronnym miejscu. Chłopak okazał się naprawdę sympatyczny. Siedzieliśmy tak około godziny, popijając kolejne piwko, a ja całkowicie straciłam poczucie czasu. W pewnej chwili zapytał:</p>
<ul>
<li>Masz ochotę na bilard?</li>
<li>Czemu nie?! &#8211; odparłam &#8211; Choć kompletnie nie potrafię grać.</li>
<li>To jeszcze lepiej. Może cię czegoś nauczę?</li>
</ul>
<p>I poszliśmy do samego końca sali. Stół znajdował się za ścianą, w pobliżu toalety, dlatego go nie zauważyłam. Kiedy już się tam znaleźliśmy, rozpoczęliśmy naukę. Piotrek, jak na mój gust grał całkiem nieźle i początkowo było mi strasznie wstyd „chwalić się” moją grą, ale skutecznie mnie ośmielił. Stanął za mną kiedy się pochylałam, żeby uderzyć bilę i tak pokierował moimi rekami, że chyba pierwszy raz w życiu trafiłam! Niestety, kiedy tylko nie próbował mi pomagać od razu wychodziłam na fajtłapę. Aż w końcu, po kilku partyjkach i kolejnym browarku udało mi się trafić bez jego pomocy! „No nareszcie!” ucieszyłam się jak nigdy! Najwyższy czas! Mój trener jednak nie chciał nawet słyszeć o tym ,żeby przestać mi pomagać. Uważał, że nikt tak nie pokieruje moim strzałem, jak on. Mówił to w taki sposób, że podtekst seksualny był wystarczająco czytelny. Ale i nie bez przyczyny.</p>
<p>W pewnej chwili przysunął się do mnie jeszcze bliżej niż dotychczas i zamiast na moją dłoń jego ręka powędrowała wyżej, w kierunku mojego biustu. Chwyciłam ją i położyłam tam gdzie jej miejsce – chciałam się z nim jeszcze troszkę podroczyć&#8230; za drugim razem jego dłoń powędrowali już pod mój sweterku. Najpierw poczuła zataczana palcem kółeczka wokół pępka, następnie coraz wyżej przyjemne łaskotanie, aż w końcu dotknął moich piersi. Wsunął pd bluzeczkę drugą dłoń i dołączył ją na druga pierś. Staliśmy trak wtuleni w siebie. On delikatnie całował moją szyję i kark pieszcząc równoczesne piersi, a ja stałam jak zahipnotyzowana patrząc przez okno. Przyszły mi do głowy dwie rzeczy. Pierwsza, że nigdy nie robiłam tego w publicznym miejscu. Druga – tego dnia wyglądałam tam niewyjściowo. Nie spodziewałam się takiego spontana i generalnie mówiąc moja cipka nie była przystrzyżona. Przez głowę przeleciała jeszcze myśl: „odwrót?!”. I wtedy włożył mi rękę pod spódnicę. W głowie miałam kocioł bałkański – ale wiocha! Jestem spalona! I wtedy wsunął dłoń pod majtki – i&#8230; zagłębił się w moją szparkę bez słowa. Pocałował mnie jeszcze w szyję i szepnął: „Mam na Ciebie ochotę. Moja odpowiedź była krótka: docisnęłam jego dłoń do swojej cipki – nie chciałam delikatnych pieszczot. Pragnęłam szybkiego, ostrego dymanka na stole! Te trzy piwa ośmieliły mnie do tego stopnia, że powiedziałam mu to! Chwyciłam się stołu obydwoma rękami i wypięłam tyłeczek.</p>
<ul>
<li>Nie tak szybko! Musisz mi pomóc! I odwrócił do siebie.</li>
</ul>
<p lang="zxx">Uklękłam przed nim, rozpięłam mu spodnie i wyciągnęłam zaczynającego sztywnieć penisa. Włożyłam go do buzi zastanawiając się, czy ktoś mnie wdzi, jak robię loda i nakręcałam się tą myślą. Oczami wyobraźni uż widziałam, jak facet stojący w rogu sali podchodzi do mnie, mówąc „jestem następny” i opuszcza spodnie. Później wpycha mi swojego penisa do ust, przytrzymuje mi głowę i w miarę moich corz szybszych ruchów ustam i językiem dociska mnie do swojego przyrodzenia, żeby jeszcze przyspieszyć i panować nade mną. Momentami tak mocno mnie dociska, że członek dochodzi mi do samego gardła, ale jemu tak się właśnie najbardziej podoba, więc pcha i pcha. I wtedy usłyszałam głos:</p>
<ul>
<li>Wystarczy, bo zaraz dojdę!</li>
</ul>
<p>Paweł podniósł mnie z kolan i oparł o stół, następnie, opuścił nice rajstopy i majteczki tak, żeby mieć dostęp do mojej pupy i wsunął się bez oporów do mokrej cipki, podnieconej wyobrażeniami smakiem lodzika w ustach. Stałam tak wypięta i nadal rozmyślałam o drugim penisie. Przymknęłam oczy i zobaczyłam go jak podchodzi do mnie, wyciąga wacka ze spodni i dotyka nim mojej muszelki i pociera ją zdecydowanym ruchem. Wtedy poczułam szarpnięcie – to Piotrek pociągnął mnie na stojące obok krzesło. Posadził mnie na sobie, a ja usiadłam na nim tyłem z rozchylonymi nogami i ujeżdżałam tak szybko i głęboko jak tylko mogłam. Czułam jak wbija wzrok w moje krągłe pośladki i podnieca się ich widokiem. Nie mogłam już dłużej, ale kiedy się podnosiłam, mimowolnie mnie przytrzymał. Wsparłam się rękami o brzeg stołu i mocno wypięłam pupę. Chciałam, żeby wziął sprawy w swoje ręce. Niemal natychmiast ujął w dłoń swojego penisa masturbował się pocierając nim o moje krocze. Wypięłam się tak, żeby drażnił nim także moją łechtaczkę. Wkładał go na przemian to do dziurki, to po łechtaczce, dziurka, łechtaczka i powtarzał to tak długo, aż doszłam i opadłam na stół. Wtedy widząc, ze zostałam zaspokojona, wsunął go między moje pośladki i tam, w okolicy drugiej dziurki doszedł pomagając sobie ręką. Przyjemne ciepło rozeszło się po mojej pupie i poczułam jak cienkie strumienie spermy spływały mi po pośladkach na uda. Nie miałam niczego pod ręką, żeby zetrzeć ślady naszej zabawy.</p>
<ul>
<li>Ubieraj się, bo ktoś idzie! &#8211; powiedział do mnie Piotr.</li>
<li>Łatwo ci mówić! &#8211; I przeniosłam wzrok z niego na moje krocze.</li>
</ul>
<p>Popatrzyliśmy na siebie i wybuchnęliśmy śmiechem. A ja szybko naciągnęłam na siebie rajstopy&#8230;</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ministrant i ja&#8230; cz. 1</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-1/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jan 2013 18:44:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[bielizna]]></category>
		<category><![CDATA[chłopak]]></category>
		<category><![CDATA[kolęda]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[Liceum]]></category>
		<category><![CDATA[ministrant]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex z ministrantem]]></category>
		<category><![CDATA[sex zabawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=145</guid>
		<description><![CDATA[Tegoroczną kolędę w naszym domu ksiądz zapowiedział na środę w drugim tygodniu stycznia. Kiedy mama mi o tym powiedziała, bo ja oczywiście nie byłam na mszy, przyjęłam to całkiem obojętnie, ale tylko na początku. Bardzo szybko uświadomiła mnie, że przecież &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-1/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tegoroczną kolędę w naszym domu ksiądz zapowiedział na środę w drugim tygodniu stycznia. Kiedy mama mi o tym powiedziała, bo ja oczywiście nie byłam na mszy, przyjęłam to całkiem obojętnie, ale tylko na początku. Bardzo szybko uświadomiła mnie, że przecież ja sama mogę przyjąć księdza proboszcza, którego przecież nie widziałam jeszcze na oczy, choć w naszej parafii jest już od prawie dwóch lat. Stwierdziła, że nie opłaci jej się brać wolnego w pracy tylko z tego powodu, a tata jedzie w delegację. I tak nie miałam nic do gadania. Pomyślałam sobie – raz się żyję – ksiądz też facet, może wyciągnę od niego dodatkowy obrazek z dedykacją.</p>
<p><span id="more-145"></span></p>
<p>W końcu przyszła środa. Dzień wcześniej mama przygotowała pokój do przyjęcia księdza: pięknie przyszykowała stół, a pod siankiem na stole zostawiła kopertę wyjaśniając mi przy tym co dla kogo. Była dziesiąta rano, kiedy zobaczyłam za oknem dwóch ministrantów idących do domy sąsiada. Zdążyłam wykrzyknąć tylko; „Cholera jasna! Szybciej się nie dało?!” byłam jeszcze w proszku, bo całej pielgrzymki spodziewałam się dopiero kolo południa. Jak wystrzelona z procy pobiegłam do łazienki, bo przecież nie wypada do takiego gościa wyjść w obcisłym dresie. Kiedy go zdjęłam, przypomniałam sobie, że nie wzięłam nic do założenia i w bieliźnie pobiegłam na piętro do pokoju wygrzebać z szafy coś stosownego. Otworzyłam szafę i wyciągnęłam z niej pierwszą sukienkę jaka mi się nawinęła pod ręką. Znów wpadłam do łazienki jak burza i jednocześnie naciągając na siebie sukienkę tuszowałam rzęsy i poprawiałam jeszcze gdzieniegdzie odleżane od poduszki włosy. Kiedy skończyłam popatrzyłam w lustro na swoje odbicie i stwierdziłam, że w takim tempie mój wygląd to mistrzostwo świata! I dokładnie wtedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Zadowolona z siebie pomyślałam: „O jakie wyczucie!” Ale moja mina zrzedła, kiedy idąc otworzyć popatrzyłam w przedpokoju jeszcze raz w lustro: „Boże!co ja na siebie założyłam!”. Nie, żebym wyglądała źle! Wręcz przeciwnie. To była moja nowa „mała czarna”, w której tak czarowałam na ostatniej dyskotece.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kiedy otworzyłam drzwi słowa „niech będzie pochwalony” zastygły mi na ustach. Zamiast księdza zobaczyłam na schodach ministranta! I to jakiego ministranta! Gdybym wiedziała, że tacy służą w naszym kościele byłabym jego (czytaj: i kościoła, i ministranta ) stała bywalczynią. Nogi się pode mną ugięły, kiedy obdarzył mnie tak cudownym uśmiechem i powiedział: „może mnie wpuścisz do domu, bo zaraz zmarzniesz, chyba,że tu mam Ci zaśpiewać kolędę. „Od Ciebie to wolałabym usłyszeć inny śpiew” pomyślałam rozmarzona. I wtedy zrozumiałam jego aluzję. Stałam przed nim w tej króciutkiej, sięgającej ledwo do polowy uda, czarnej sukience, bez ramiączek, z dość głębokim dekoltem, bez rajstop, bo z pośpiechu zapomniałam je założyć i marzłam. Lekko zmieszana zaprosiłam go więc do pokoju, pytając o drugiego kolegę, choć wcale nie życzyłam sobie, żeby się już zjawił. Wyjaśnił mi, że ten drugi czeka przed domem, żeby wskazać księdzu drogę, bo ten nie zna jeszcze mieszkańców i w tym celu zaprzągł młodego do pomocy. Streścił mi też jak wygląda ksiądz proboszcz i czego mogę się spodziewać po rozmowie z nim. Siedzieliśmy obok siebie na sofie i generalnie rozmowa dość fajnie się nam kleiła, choć minęło może pięć minut. Zdążyłam już jednak zmarznąć. Piotrek, bo tak miał na imię, zdążył to zauważyć, bo zanim się do tego przyznałam, sam zaproponował:</p>
<ul>
<li>My tu gadu gadu a ty marzniesz. Może coś założysz?</li>
</ul>
<p>Popatrzyłam na niego zmieszana, na co odparł, nieco źle mnie zrozumiawszy:</p>
<ul>
<li>Tak ogólnie to mnie się podoba jak wyglądasz, nawet bardzo podoba, ale&#8230;</li>
<li>Wiem ,wiem, ale nie wiem, czy zdążę?</li>
<li>Leć śmiało, mamy jeszcze co najmniej dziesięć minut. Tam proboszcz sobie lubi posiedzieć.</li>
<li>To chodź do kuchni, weź sobie coś do picia, a ja pędzę do łazienki.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wchodząc do łazienki zostawiłam jednak uchylone drzwi – standardowo z pośpiechu. Nie wzięłam sobie tego pod uwagę, że łazienka jest naprzeciwko kuchni, i mój gość siedząc i pijąc herbatę może mnie podglądać&#8230; .</p>
<p>Bez skrępowania zaczęłam zakładać czarną dzianinowe pończochy, w których wyglądałam bardziej uwodzicielsko niż bez nich. Najpierw prawa stopę oparłam o wannę, która znajdowała się pod ścianą, naprzeciwko drzwi. Wżęłam w obie dłonie pończochę o powoli naciągałam ją na nóżkę: najpierw stopę, łydkę, kolano i ciągnąc ją coraz wyżej, aż do samej góry uniosłam delikatnie sukienkę, aby idealnie ją naciągnąć. To samo zrobiłam z lewą nogą, odsłaniając przy tym swoje szczupłe, zgrabne uda, aż do samego ich szczytu, ujawniając krągłość pośladków. Nie zdawałam sobie sprawy, że jestem subtelnie podglądana. Piotrek nawet najmniejszym odgłosem nie zdradził swojej bliskiej obecności. Kiedy od niechcenia spojrzałam w stronę drzwi zobaczyłam go, jak wpatrywał się w moje nogi jakby był zahipnotyzowany. Nie chcąc go spłoszyć powiedziałam:</p>
<ul>
<li>Chodź tu, sprawdzisz czy dobrze leżą.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nie musiałam mu powtarzać. Wszedł. Uklęknął przede mną, i wiedząc, że mamy najwyżej pięć minut, od razu przeszedł do rzeczy. Byłam tak podniecona całą sytuacją, że kiedy tylko zanurzyła język w mojej szparce, od razu pociekły z niej soczki. Wirował nim we wszystkie strony i ssał delikatnie, ale i z taka zachłannością, jakby chciał wyssać ze mnie wszystkie soczki. Było mi jak w niebie. Rozkoszowałam się tymi pieszczotami, kiedy nagle przestał, wstał, rozpiął spodnie, a jego spojrzenie wszystko mi wyjaśniło. Teraz ja miałam się wykazać. Kiedy uklękłam przed nim, kontur jego nabrzmiałego penisa rysował się spod przylegających bokserek. Moje soczki zrobiły już swoje – doprowadziły go do takiego stanu, że kiedy go wyciągnęłam, to najpierw zobaczyłam, a później poczułam pod językiem każdą żyłkę na jego grubym penisie. Najpierw włożyłam go całego do buzi i przytrzymując palcami prawej dłoni przesuwałam go pieszcząc dodatkowo językiem po całej długości, od nasady, aż po główkę, z której zaczynała wyciekać słodkawa sperma. Moje usta były już tak spragnione jej smaku, że wyciągnęłam go i zwinnym języczkiem szybciutko lizałam tylko główkę, a ręką coraz szybciej przesuwałam po nim tak, że po chwili mocno wyprężył się i wtedy włożyłam go całego do buzi. Nagle poczułam ogromną ilość spermy w ustach, którą chciałam w całości połknąć, ale niestety nie udało mi się to. Jej krople wypływające z kącików zamkniętych ust, spływały po mojej szyi na odsłonięte ramiona i dekolt.</p>
<p>Piotrek popatrzył na mnie z widoczną satysfakcją. Nie mógł powstrzymać uśmiechu.</p>
<ul>
<li>Czuję się całkiem zrelaksowany! &#8211; powiedział z zadowoleniem zapinając spodnie.</li>
<li>O to właśnie chodziło! &#8211; odparłam zmywając z siebie ślady po naszej zabawie.</li>
</ul>
<p>Jeszcze nie zdążyłam założyć przygotowanego wcześniej sweterka, kiedy usłyszałam dzwonek.</p>
<ul>
<li>Cholera ksiądz! &#8211; i obydwoje wybiegliśmy z łazienki. On do pokoju, a ja otworzyć drzwi.</li>
<li>„Niech będzie pochwalony” &#8211; grzecznie przywitałam gościa. Kiedy wprowadziłam go do pokoju i odśpiewaliśmy kolędę, Piotrek wychodząc szepnął mi do ucha:</li>
<li>Jeszcze cię odwiedzę&#8230; .</li>
</ul>
<p>Popatrzyłam na niego z takim erotyzmem na jaki mnie było stać w tym momencie i miałam tylko nadzieję, że nie stanie się to za rok w tych samych okolicznościach.</p>
<p>Ku mojemu miłemu zaskoczeniu do naszego spotkania doszło dużo dużo prędzej&#8230;</p>
<p>CD w następnej części.</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/ministrant-i-ja-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pan od WF-u cz. 2</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/pan-od-wf-u-cz-2/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/pan-od-wf-u-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jan 2013 20:59:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[Zabawy z koleżankami]]></category>
		<category><![CDATA[bielizna]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[licealistki]]></category>
		<category><![CDATA[Liceum]]></category>
		<category><![CDATA[sex w miejscu publicznym]]></category>
		<category><![CDATA[sex w szkole]]></category>
		<category><![CDATA[sex z nauczycielem]]></category>
		<category><![CDATA[sex z uczennicą]]></category>
		<category><![CDATA[zabawy klasowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=140</guid>
		<description><![CDATA[- Przyjdź do Anki za 15 minut &#8211; powiedziała Ola przez telefon. &#8211; Tym lepiej, przyjdźcie we dwójkę. Tylko weźcie ze sobą jakieś procenty, bo nam się już kończą&#8230; Och ta Olka, jak powiedziała tak zrobiła. Słowo się rzekło i &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/pan-od-wf-u-cz-2/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Przyjdź do Anki za 15 minut &#8211; powiedziała Ola przez telefon. &#8211; Tym lepiej, przyjdźcie we dwójkę. Tylko weźcie ze sobą jakieś procenty, bo nam się już kończą&#8230;</p>
<p>Och ta Olka, jak powiedziała tak zrobiła. Słowo się rzekło i już nie było odwrotu. Mnie i Ewce było trochę głupio, ale Ola była w siódmym niebie, że udało jej się zwerbować chłopaków. Razem z Tomkiem miał przyjść jeszcze Arek. Dobrze wiedziałyśmy, czym to pachnie. Od pamiętnej wycieczki minęło już trochę czasu, ale taka noc jak wtedy się już nie powtórzyła. Czyżby to miało stać się właśnie dziś?</p>
<p><span id="more-140"></span></p>
<p>- No najwyższy czas – głośno pomyślałam. Na nieszczęście dziewczyny to usłyszały i nie obyło się bez komentarza.</p>
<p>- Pomyślałaś o wycieczce Aniu?</p>
<p>- Wy nie miałybyście ochoty na powtórkę? Przecież było zajebiście! Nie wiem dlaczego tego jeszcze nie powtórzyliśmy?! Jakoś tak to wszystko ucichło&#8230; .</p>
<p>- Przecież po to dzwoniłam matole! Lepiej leć do łazienki się ogarnąć, bo zaraz będą!</p>
<p>Co fakt to fakt. Przydałoby się lekkie odświeżenie. Co tchu pobiegłyśmy do łazienki, żeby zatuszować mankamenty urody i pozbyć się niepożądanych zapachów&#8230; .<br />
Tak jak się tego można było spodziewać, wyczekani zjawili się po dobrych dwóch kwadransach. Tomek wszedł jak zwykle bez pukania. W ręku trzymał siatkę z piwami. Obydwaj z Arkiem byli już dobrze nawiani, zresztą tak jak i my. Kiedy weszli, siedziałyśmy na podłodze, w dłoniach trzymałyśmy szklanki z niedopitym jeszcze winem, a na środku stała już prawie pusta butelka. Szybko ogarnęli wzrokiem pokój i rozsiedli się między nami.</p>
<p>- Nie próżnowałyście dziewczyny – patrząc na dwie puste butelki powiedział Tomek.</p>
<p>W odpowiedzi zaśmiałyśmy się tylko patrząc jedna na drugą. W końcu nieczęsto nam się zdarza taka popijawa i nie ma się co dziwić zdziwieniu Tomka.</p>
<p>- Takie babskie pogaduchy do poduchy sobie urządzamy – ze śmiechem rzuciła Ewka.</p>
<p>Muszę przyznać, że rozmowa wyjątkowo nam się kleiła. Może dlatego, że wszyscy byliśmy na smakach&#8230; . W miarę upływu czas dystans między nami się zmniejszał. Mowa ciała wysunęła się na prowadzenie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Patrzyłam na Ewkę, która już zaczynała swoje przedstawienie. Siedząc po turecku objęła kolana ramionami i lekko się kołysząc pokazywała co miała pod spódniczką. „Niegrzeczna, nie założyłaś majteczek” pomyślałam i uśmiechnęłam się do niej znacząco, dając jej do zrozumienia, że zauważyłam. I nie tylko ja. Chłopaki także wbijali w nią wzrok, ale nie zobaczyli już nic więcej, bo Ewka znów usiadła jak grzeczna dziewczynka i z satysfakcją patrzyła jak męską część zżera pożądanie. Zerkali z nadzieją, że jeszcze coś odsłoni. Starali się rozmawiać na luzie, ale ich wzrok ciągle ku niej podążał, w końcu ulitowała się nad nimi i zmieniła swoją pozycję na moment częściowo odsłaniając to, co w tej chwili było przedmiotem wyobrażeń chłopaków. Kiedy rozchyliła nogi widać było tylko górny fragment gładziutko wygolonej cipki z delikatnie wystającym różowym guziczkiem&#8230; . Naciągnęła dopasowaną bluzeczkę i wsunęła dłoń za dekolt – chciała poprawić sobie biustonosz. Wtedy niby niechcący odsłoniła maleńkiego sutka, który seksownie sterczał.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Patrzyłam na nią zagryzając wargi, wtedy ona skierowała swój zachęcający wzrok na mnie i podziałało. Bez zastanowienia wstałam i poszłam w jej kierunku. Uklękłam za nią i pocałowałam w kark. Ona odwróciła się i odwzajemniła mój pocałunek. Całowałyśmy się dotykając się po ramionach, plecach, piersiach&#8230; . Kiedy uścisnęła mnie za tyłek, pocałunki skierowałam na kark, szyję i schodząc coraz niżej dotarłam do ramion. Powoli ściągnęłam jej bluzeczkę i nadal całując ramiona, zdjęłam z nich ramiączka od stanika. Moje usta przesuwały się w kierunku piersi. Kiedy dotarły do rowka między nimi, odpięłam stanik, który szybko się zsunął, odsłaniając dwa jędrne cycuszki i sterczące małe suteczki, które pieściłam ustami i języczkiem. Moje dłonie w tym czasie powędrowały niżej, pod spódniczkę. Widać było tylko powoli poruszającą się moją rękę. Masowałam jej muszelkę, która od początku była wilgotna, gdy ktoś powiedział: „pokażcie nam&#8230;”. Ewce nie trzeba było dwa razy powtarzać. Błyskawicznie zdjęła mi bluzkę, spod której wyskoczyły nagie piersi i wyszeptała: „do dzieła Aniu&#8230;”. Położyła się na podłodze i pozwalając mi zdjąć jej spódniczkę, lekko uniosła pośladki do góry. Rozchyliła nogi i rozszerzając muszelkę palcami zachęcała mnie do pieszczot. Przybliżyłam się i pierwszy raz w życiu dotknęłam językiem cipki. Moje pierwsze pieszczoty były bardzo nieśmiałe, ale szybko się rozkręciłam. Lekko uciskając jej biodra, delikatnie ją lizałam, tak jak ja sama lubię. Czułam jak jej łechtaczka nabrzmiewała, a całą cipkę powoli zalewa charakterystyczny tylko dla nie soczek. Nigdy wcześniej tego nie czułam, nie podejrzewałam nawet, że mnie to tak podnieci – jej smak w ustach. Poczułam jak mnie samej robi się mokro i też zapragnęłam, żeby ktoś mnie tak wylizał. Z pożądaniem w oczach popatrzyłam na Tomka, którego penis nie mógł już usiedzieć w spodniach i powiedziałam: „weź mnie od tyłu”. Nie musiałam powtarzać mu tego dwa razy. W mgnieniu oka uklęknął za mną z opuszczonymi spodniami, uniósł kieckę do góry, odsunął palcami na bok pasek od stringów i już już miał włożyć penisa, gdy wyszeptałam odrywając usta od cipki Ewki: „najpierw zrób mi tak samo jak ja jej”. Nakręcony posłuchał mnie i z ochotą dobrał się do mojej już mokrusieńkiej szparki. Na to tylko czekałam. Niedługo ją lizał kiedy poczułam przypływ gorąca. Jeszcze kilka szybkich wsunięć języka do cipki i to było to! Podwójny orgazm! Zaczęłam krzyczeć, ale Ewka docisnęła mnie do swojej cipki i wołała: „nie przestawaj, nie przestawaj!”. Bezgłośnie krzycząc dalej robiłam jej dobrze, lecz orgazm osłabił mnie na tyle, że bałam się, że nie będę w stanie jej go dać. Podniosłam na chwilę głowę, żeby popatrzeć na nią. Jej szklisty, mętny wzrok zdradzał wszystko. Wiedziałam, że już jej niewiele brakowało. Leżała wsparta na ramionach z głową odchyloną do tyłu i cichutko pojękiwała. Czułam, że językiem nie dam jej pełni szczęścia. Moja rola się już skończyła.</p>
<p>- Weź ją – wyszeptałam do Tomka, który skończywszy swoją rolę, stał zapatrzony w nas z twardym penisem w dłoni.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Podszedł do niej, wsunął dłonie pod pośladki i szybko wsunął penisa w mokrutką cipkę. Wtedy jak gdyby się przebudziła. Popatrzyła na niego zadziwionym wzrokiem, lecz po chwili przymknęła powieki i oddała mu się. Ich stosunek nie trwał długo. Ewie brakowało tylko kilku ruchów do tego, by odpłynąć. Kiedy poczuł jak jej ciało przeszył silny dreszcz, jeszcze bardziej przyspieszył akcję. Mógł już swobodnie w niej dojść. Do akcji dołączył jeszcze prawą rękę, którą stymulował penisa i doszedł. Docisnął jeszcze mocno jej biodra i opadł na nią&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>- Nie uważacie, że jest coraz lepiej? Chyba wskazana jest powtórka – nie mogąc przestać się uśmiechać powiedział Tomek.</p>
<p>- Ja od początku byłam za – odparła wtulona w niego Ewka.</p>
<p>- Musicie to jeszcze powiedzieć tej dwójce, która wyparowała&#8230;</p>
<p>- A tych to ciekawe gdzie poniosło..?</p>
<p>A co? Może mieli się na nas tylko patrzeć? Poczekajcie zaraz się zjawią.</p>
<p>I nie pomyliliśmy się. Po jakichś dwudziestu minutach zadzwonił dzwonek&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" alt="" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/pan-od-wf-u-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Opowieść wigilijna cz. 4</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/opowiesc-wigilijna-cz-4/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/opowiesc-wigilijna-cz-4/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Dec 2012 15:42:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowieści wigilijne]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia z liceum]]></category>
		<category><![CDATA[chłopak]]></category>
		<category><![CDATA[koleżanki]]></category>
		<category><![CDATA[licealistka]]></category>
		<category><![CDATA[młoda]]></category>
		<category><![CDATA[piersi]]></category>
		<category><![CDATA[seksowne siostrzyczki]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex z kuzynem]]></category>
		<category><![CDATA[sex z siostrą]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[wigilia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=108</guid>
		<description><![CDATA[Nareszcie jesteście! &#8211; z lekką irytacją wykrzyknęła mama – nieźle nas urządziliście! Przepraszam cię siostrzyczko! &#8211; odparła ciocia Teresa – ale wiesz jak to jest&#8230; No dobrze już dobrze, ważne, że w końcu dotarliście! Ale mieliśmy przez was niezłe zamieszanie. &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/opowiesc-wigilijna-cz-4/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<ul>
<li>
<p align="LEFT">Nareszcie jesteście! &#8211; z lekką irytacją wykrzyknęła mama – nieźle nas urządziliście!</p>
</li>
</ul>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Przepraszam cię siostrzyczko! &#8211; odparła ciocia Teresa – ale wiesz jak to jest&#8230;</p>
</li>
</ul>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">No dobrze już dobrze, ważne, że w końcu dotarliście! Ale mieliśmy przez was niezłe zamieszanie. Andzia miała okazję zwiedzić „interes” wujka&#8230; Chyba jej się podobało, bo wróciła bardzo zadowolona. A właśnie, gdzie ona się podziewa? Aniu! Przywitaj się z kuzynami!</p>
</li>
</ul>
<p><span id="more-108"></span></p>
<p align="LEFT">Siedząc w pokoju na piętrze słyszałam szczebiotliwy głos mamy, która mimo początkowego zdenerwowania, ogromnie się cieszyła, że spotka się w końcu z długo niewidzianym rodzeństwem. Siedziałam wygodnie w porządnie już zniszczonym skórzanym fotelu i oglądałam jakiś koncert kolęd, bo cóż innego o tej porze w wigilię można zobaczyć&#8230; Szczerze mówiąc wcale nie miałam ochoty witać się z rodzinką. Ciotka to straszna gaduła, kuzynki nigdy nie lubiłam, a kuzyni&#8230; ostatnio układali na mój temat jakieś durne rymowanki&#8230; I dla takiego gówniarstwa zostałam oderwana od mojego freeshowka. A jest czego żałować&#8230; Chłopaczek był niczego sobie&#8230;</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Anka!</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Już idę mamo! Witaj ciociu! Cześć wszystkim!</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">I tu stanęłam jak wryta. To był on. Chłopak z freeshowa! Mój kuzyn był tym zaj***stym chłopakiem! To było nie do pojęcia. Jak ja mogłam go nie poznać?! Ale fakt, że się zmienił nie do poznania, a na kamerce dokładnie nie widziałam jego twarzy. Nie to co ja&#8230; Lubię się pokazywać&#8230; Jak by na to nie patrzeć, wcięło mnie! Ale w pozytywnym sensie. Może Wigilia nie będzie taka nudna jak myślałam. Co prawda miałam już pewne plany co do wujaszka&#8230;</p>
<p align="LEFT">Mój drogi kuzyn zdziwił się jeszcze bardziej niż ja. Wyraz jego twarzy mówił sam za siebie. Puściłam mu oczko dla zachęty, dwuznacznie przygryzając dolną wargę. A mój zalotny uśmiech obiecywał: „I ciebie kuzynie nie oszczędzę!”.</p>
<p align="LEFT">Około ósmej wrócił wujek. Zupełnie mnie olał! Zachowywał się jak gdyby nigdy nic! Co prawda taka była umowa, ale troszkę ucierpiało na tym moje ego&#8230;Przez cały wieczór obserwował mnie kątem oka. Na pewno miał ochotę na jeszcze. Dobrze wiem, że tego loda na długo zapamięta …Teraz kusiłam wyglądem chyba jeszcze bardziej niż wtedy. Jak wypadało, byłam elegancka, ale i pociągająca. Biała, ażurowa sukienka sięgająca do połowy uda nie odsłaniała niczego, ale i nie zakrywała do końca. Delikatnie prześwitywał przez nią jasnoróżowy staniczek i takie same stringi.</p>
<p align="LEFT">Mieliśmy właśnie rozpocząć wigilię, kiedy do drzwi ktoś zapukał. Okazało się, że to spóźniony przyjaciel wujka Tadzika. Dotarł w ostatniej chwili, bo siedział na stawach „do ostatniego karpia”. Kiedy się przedstawiał, na twarzy mojej cioci zobaczyłam zakłopotanie przemieszane z radością. Później dowiedziałam się, że to jej były narzeczony.</p>
<p align="LEFT">Kiedy przyszedł czas na łamanie się opłatkiem, pierwszy podszedł do mnie Tomek. Mimo tego, że był troszkę młodszy ode mnie, był naprawdę przystojnym facetem. Kiedy stał naprzeciwko mnie i spoglądając mi głęboko w oczy recytował swoim niskim, męskim głosem życzenia dla mnie, zmiękły mi nogi. Kiedy składałam mu życzenia, czułam jak pąsowiały mi policzki. A on nie czekając kiedy skończę, pocałował mnie prosto w usta. Pocałunek w rzeczywistości nie trwał długo, ale myślałam o nim cały wieczór. Przestałam nawet zwracać uwagę na wujka strojącego teraz miny do drugiej siostrzenicy.</p>
<p align="LEFT">Po dość długiej kolacji każdy poszedł w swoją stronę. Kiedy weszłam do pokoju, wcięło mnie. Zobaczyłam Tomka siedzącego na moim łóżku! Obok niego stała już w piżamie Beata.</p>
<ul>
<li>
<p align="LEFT">Śpimy razem, Aniu – powiedziała z odrobinką ironii w głosie – będzie fajnie, zobaczysz!</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">No nie wiem czy w trójkę na jednym łóżku faktycznie się wyśpimy&#8230;</p>
</li>
<li>
<p align="LEFT">Damy radę – rzucił Tomek i puścił mi oczko.</p>
</li>
</ul>
<p align="LEFT">Nie chciałam tego pokazać, ale byłam podjarana tą sytuacją.</p>
<p align="LEFT">Noc z Tomkiem&#8230;i Beatą. No właśnie&#8230;Zobaczymy, czy kuzyneczka ułatwi nam zabawę, czy nieco skomplikuje..?</p>
<p align="LEFT">Grubo po północy poszłam do kuchni po Pepsi i coś słodkiego. Po drodze usłyszałam jakieś dziwne stuki w pokoju, w którym wieczorem oglądałam TV. Nic jednak nie widziałam, bo było zgaszone światło. Podeszłam do drzwi cichutko, na paluszkach. Jednostajny odgłos stawał się coraz głośniejszy. To skrzypiał fotel, a na nim zobaczyłam dwie sylwetki oświetlane przez bardzo słabe światło księżyca. Nie miałam pojęcia kto to był, ale wiem, że uprawiali seks na tamtym zniszczony fotelu, w którym wcześniej siedziałam. Obserwowałam ich z ukrycia, dalej nie mogąc ich rozpoznać. Widziałam tylko tyle, że kobieta klęczy na fotelu, obejmując go ramionami, a facet posuwa ją od tyłu. Przyciskała się do oparcia coraz mocniej, zaciskała na nim pięści i nagle bezgłośnie na niego opadła. Nie wiem jak długo to już trwało, ale on nie przejął się tym, że już doszła i posuwał ją dalej, ściskając ją za pośladki. W końcu wszedł w nią głęboko i doszedł w niej, nie pozwalając by sperma wypłynęła na dywan. Osunął się z nią na fotel i tam z niej wyszedł.</p>
<p align="LEFT">Wtedy przypomniałam sobie po co właściwie przyszłam. Pobiegłam do kuchni, pozbierałam to co miałam wziąć i cichaczem poszłam na górę. Przechodząc obok pokoju, w którym spali wszyscy starsi, zajrzałam do niego. Najpierw spojrzałam na łóżko moich rodziców. Na szczęście spali. Wujek też chrapał. Brakowało cioci. I wtedy przypomniał mi się jej były narzeczony&#8230;</p>
<p align="LEFT">Już wkrótce szalony Sylwester!</p>
<p align="CENTER"><a href="http://www.freeshow.pl" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/opo_baner2.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/opowiesc-wigilijna-cz-4/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
