<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Opowiadania Erotyczne &#124; Najlepsze opowiadania erotyczne w sieci! &#187; Opowiadania Kostuchy</title>
	<atom:link href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/category/opowiadania-nadeslane-przez-was/opowiadania-kostuchy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Nov 2015 21:28:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.2</generator>
		<item>
		<title>Poznany w sieci cz. 1</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/poznany-sieci-cz-1/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/poznany-sieci-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 Feb 2014 17:43:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania Kostuchy]]></category>
		<category><![CDATA[Opowiadania nadesłane przez was!]]></category>
		<category><![CDATA[cyber sex]]></category>
		<category><![CDATA[cyberkowanie]]></category>
		<category><![CDATA[darmowe sex kamerki]]></category>
		<category><![CDATA[sex kamerki]]></category>
		<category><![CDATA[sex z nieznajomą]]></category>
		<category><![CDATA[sex z nieznajomym]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=515</guid>
		<description><![CDATA[ON: cześć&#8230; Zaczęło się grzeczną kulturalną rozmową, która w jednej chwili zamieniła się w nieprzyzwoitą, wyuzdaną konwersacje i pochłonął nas i wyłącznie temat seksu. Czy prało mnie pisanie z obcym facetem o tym co lubię w łóżku, do czego jestem &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/poznany-sieci-cz-1/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>ON: cześć&#8230;</p>
<p>Zaczęło się grzeczną kulturalną rozmową, która w jednej chwili zamieniła się w nieprzyzwoitą, wyuzdaną konwersacje i pochłonął nas i wyłącznie temat seksu. Czy prało mnie pisanie z obcym facetem o tym co lubię w łóżku, do czego jestem zdolna i co potrafię? NIE! Często siedziałam, w sumie, to  nadal siedzę na sex-czatach do momentu aż zorientuje się że właśnie jechał pierwszy autobus .</p>
<p>Czytając kolejne  wiadomości od niego przechodziły mnie dreszcze podniecenia, a na całym ciele pojawiała się gęsia skórka, moja nie zaspokojona cipka gwałtownie robiła się wilgotna. Każdy nasz następny dialog stawał się pikantniejszy. Siedziałam wpatrzona w  monitor, czytając jego perwersyjne zdania na, które odpowiadałam nieokrzesanymi, wulgarnymi i  nieprzyzwoitymi odpowiedziami. Będąc zadręczana cichym echem własnego sumienia, które wrzeszczało: &#8222;Przestań! Dość już! Ty brzmisz jak uliczna kurwa!!&#8221; Sumienie, które zagłuszałam cichym jęczeniem, spowodowane ruchami moich palców, którymi delikatnie pieściłam łechtaczkę.<br />
<span id="more-515"></span><br />
Złudnie wmawiając sama sobie że nie robię niczego wbrew swoim zasadą, tłumacząc się przed sobą  że to tylko była jest i&#8230; I w wtedy jeszcze nie wiedząc że zwykłe gadanie zakończy się na dymaniu. Sex jest to intymne zbliżenie się dwóch osób, które darzą się wyjątkowym uczuciem. Natomiast dymanie i rżnięcie jest zwykłym, nieczułym i chłodnym zaspokajaniem popędu seksualnego.</p>
<p>Nie jestem w stanie określić ile dni czy też tygodni pisaliśmy, a raczej czyniliśmy wymianę naszych erotycznych fantazji, które tworzył się pod opuszkami palców opadanych   na  konkretne litery klawiatury, komponując przesiąknięte seksem słowa, budujące frazy, które czytając powodowały u nas podniecenie.</p>
<p>Zdawałam sobie sprawę z tego że jestem dla niego jedynie kolejną panną, która będzie służyła aby stłumić ciągłe ciśnienie tkwiące w jego niewyżytym fiucie. Czy moja rola, którą miałam pełnić w tym przedstawieniu, nie odpowiadała mi?  Szczerze to zwisało mi to! Żyjąc dziewiętnaście lat na tej jebniętej świeci, omijałam kurwienie się szerokim łukiem, nie dopuszczałam do jakichkolwiek chwilowych łóżkowych zbliżeń poprzez stworzenie solidnego muru polegającym na szacunku do samej siebie.</p>
<p>To czego doświadczałam było dla mnie nowe, no tak &#8222;sex-czaty&#8221; tylko że tam zawsze byłam anonimowa. Mimo skromnej liczby facetów których miałam a uboższej w łóżku, w tematach seksu i mężczyzn jestem nad wyraz obeznana a to dlatego że dział: &#8222;erotyka i płeć męska&#8221; jest masowo pożerana przez mój mózg. Wystarczyło parę naszych rozmów żebym wiedziała czego ode mnie oczekuje a ja nie miałam problemu z tym żeby to mu dać. Po konkretnej liczbie wymienionych wiadomości o charakterze erotycznym, nadszedł moment kiedy miało dojść do spotkania. Hmmm..</p>
<p>Przeszła mnie myśl żeby jednak to zakończyć bo po prostu mój szacunek do samej siebie na to nie pozwala, ale chęć uprawiania seksu właśnie z nim była dużo silniejsza. Coraz to bardziej nakręcałam się, z każdą myślą o pieprzeniu się, stawałam się chodzącą nadciśnieniową bombą, która nie chce, MUSI poczuć go w sobie. Szybko  nadszedł dzień spotkania którego panicznie się obawiałam.</p>
<p>Piątek dzień spotkania, oczywistym faktem jest to ze tego dnia chciałam wyglądać zajebiście,  pasowało w końcu  zrobić dobre pierwsze wrażenie. Ale o  bajecznym wyglądzie mogłam pomarzyć. Po pierwsze to dlatego ze kurwa od środy nie zmrużyłam oka powodując u mnie wygląd zmory w stadium zaawansowanego rozkładu  a po drugie od momentu nałożenia tapety do chwili przybycia na miejsce, z makijażu  został wielki chuj. Przez calutką drogę do niego, w głowie miałam totalny rozpizd i tysiące pytań pozostawionych bez odpowiedzi, chwilami miałam ochotę wstać zatrzymać kierowce i jak najszybciej wyskoczyć z autobusu, jednak chcica jaką miałam  była dużo silniejsze od strachu.</p>
<p>Podróż komunikacja międzymiastową  minęła mi dosyć szybko. Dojeżdżając do przystanku na którym miałam wysiąść nie było nikogo. Sądziłam ze będzie już czekać no ale kochasiowi widocznie się nie spieszyło. Chcąc nie chcąc musiałam czekać na tego panicza, nawet nie wiem już ile czasu czekałam. W końcu nadszedł moment w którym stanęliśmy ten pierwszy raz przed sobą, twarzą w twarz ,nie bardzo ponieważ jestem bardziej niższa od niego niż trochę. Tamta chwila kiedy GO zobaczyłam, hmmm mogę w nieskończoność pisać o tym jakie wywar na mnie wrażenie, ale uważam że jest to zbędę. Krótko pisząc, ON czyli facet z którym miało mnie łączyć tylko bzykanie był idealny.</p>
<p>Właśnie tacy mężczyźni mnie kręcą, tego jak wygląda nie będę opisywać z racji iż są to informacje nieistotne. Najbardziej mnie zaskoczyły sposób w jaki rozmawialiśmy, miałam wrażenie ze znam go już długo, tak jak bym gadała z kumplem. Od  zawsze krępowały mnie rozmowy z nowo poznanymi facetami jestem dosyć wstydliwa chodź na taką nie wyglądam. W tym przypadku było inaczej, totalne zero speszenia i wstydliwości która powinna mi towarzyszyć jak zawsze w takich sytuacjach.</p>
<p>Przekraczając próg mieszkania ogarnęło mnie nienaturalne i dziwne uczucie jakiego nigdy wcześniej nie czułam. Przed oczami ukazał mi się obraz który przedstawiał moją osobę wchodzącą do taniego hotelowego pokoju gdzie miałam zaspokoić własnym ciałem jakiegoś obleśnego klienta. Przez całe życie nie doświadczyłam tego typu przerycia. Wiedziałam ze nie mogę się już wycofać. Złudne uczucie błyskawicznie zanikło w momencie nowo rozpoczętego dialogu w , którym uważnie słuchałam i analizowałam to co mówi.</p>
<p>Znając doskonale typy mężczyzn wiedziałam ze jest z tych z którym nienależny się wiązać. Big love mi nie groziło. Wbrew tego ze nie potrafię kochać ani odwzajemniać miłości, jednak się zakochałam. Zakochałam się i to bez opamiętania, ale nie w nim, a w stylu w jaki się śmiał. Przyznaje się ze kocham  jego uroczy śmiesz, wyłącznie śmiech. Czas leciał nieubłaganie a my nadal byliśmy na etapie rozmów, zaczepek itp.</p>
<p>W pewnym momencie w głowie rozległ się krzyk alfonsa  &#8221;kurwa nie przyjechałaś na herbatkę i pogaduszki! Bierz się za pierdolenie!&#8221; Hej, to nie tak ze nie chciałam, bo siedząc tam i patrząc na kolesia jak dla mnie -w chuj zajebistego- miałam ochotę wstać i usiąść na jego kroczu  zginając nogi w kolanach tak by moje uda mogły ścisnąć jego seksowny brzuch a następnie pochylić się nad jego twarzą i móc ostro jak i zarówno namiętnie całować, wywijając dynamicznie moim językiem w jego ustach.</p>
<p>Miałam skurwysyńską ochotę na niego. To czemu tego nie zrobiłam?  Temu że w moim życiu zawsze panował pewien układ, którego kurczowo się trzymałam. Polegał on na tym ze zanim doszło do jakichkolwiek kontaktów cielesnych z mężczyzną, musiałam mieć pewność ze jestem dla tego kogoś, osobą wyjątkową i szczególną a nie jakąś tam panną w której zamoczy. Wiem jestem zbytnio wrażliwa i romantyczna dlatego strasznie się gubię i nie odnajduje w relacjach damsko-męskich XXI wieku, ale w JEGO przypadku wszystkie uczucia są w trybie offline z malutkim wyjątkiem do tego w jaki urzekający sposób się śmieje.</p>
<p>Już nawet dobrze nie pamiętam jak doszło do tego że znaleźliśmy się w idealniej pozycji by w końcu móc się zacząć walić. Leżałam na plecach, kiedy nagle ON pochylił się nad moja twarzą i gapił się tymi swoim żądnymi seksu ślepiami na mnie, a moje oczy wrzeszczały, pocałuj! Kurwa! Pocałuj mnie!! I pocałował, a jak całuje? Dużo lepiej niż sobie to wyobrażałam, to była chwila w której wyłączyło się całe moje myślenie oddając się całkowicie rozkoszy, podnieceniu i erotycznej ekstazie. W momencie kiedy nasze pocałunki stawały się coraz pikantniejsze, ordynarne i pieszczotliwe znikły wszelkie granice jakie mogły mnie hamować.</p>
<p>Myślałam jedynie o tym żeby jak najszybciej  pozbyć się mojej i JEGO  dolnej części garderoby. Toteż bez żadnego namysłu  zaczęłam rozpinać i ściągać spodnie, w pierwszej kolejności na podłodze wylądowały moje a po upływie kilku sekund znalazły się tam też i jego. Sceny ilustrujące nasze bardzo chaotyczne i nie do końca harmonijne bzykanie odtwarzam tak  jakby wkradł się jakiś wirusa, powodując że wyświetlane sceny w soczewkach moich oczu są takie mgliste i niewyraźne. Może to w skutek podniecenia które szalało  po całym moim ciele z naciskiem na cipkę.</p>
<p>Opisać etapowo dymania do którego doszło między nami tamtego dnia nie potrafię. Chce się podzielić tym co zapamiętałam tym co czułam tym jaki był dobry. Kiedy zaczynaliśmy gwałtownie zmierzać w kierunku intymnego zbliżenia ON rzucił tekstem: &#8222;ale ja nie ma gumy&#8221;. (kurwa jaki romantyk ) Kamień spad mi z serca. Fakt dziwne jest to że chciałam ruchać się bez, to przecież takie kurwa  nieodpowiedzialne te choroby, niechciane ciąża, ale tego się nie bałam. Z tego względu iż mam skurwysyńskie uczulenie na latex i to bardzo skurwysyńskie. Więc informacja o braku zabezpieczenia ucieszyła mnie nadmiernie, równocześnie zadając sobie pytanie. Nie ma?</p>
<p>Kurwa przecież wiedział doskonale o tym że będzie mnie zapinał, a może nie stawiał na to że coś będzie? Nie! na pewno był pewien tego że zamoczy, to w końcu jest typ drania. Zaczęło się to na co oboje czekaliśmy, leżąc na brzuchu z wypiętym dupskiem tak jak przystało na sukę wbił swojego twardego i nabrzmiałego chuja. Zajęczałam głośno mimo tego że  chciał bym było o parę decybeli cisza.  Szczerze miałam na to wyjebane. On miał myśleć o sobie a ja o sobie. Mocnymi bezlitosnymi i szybkimi ruchami wbijał dynamicznie fiuta w moją cipkę.</p>
<p>Był tak zajebiście nieczuły. Podniecenie rozrywało mnie od środka. Ciśnienie które miałam zamiar stłumić narastało jeszcze bardziej. Żądna ostrego rznięcia, nie czułam moralności i przyzwoitości. Byłam w tamtym momencie posłuszną SUKĄ a on  moim brutalnym Panem. JEGO palce penetrowały moja szparę. Zero delikatności czy też czułości, czysta łóżkowa oziębłość, której kurewsko nie znoszę. Ale w tedy jebało mnie to z góry na dół, miał zrobić mi i wyłącznie dobrze. Totalnie nie mogłam odnaleźć się w tej całej sytuacji, przez co dałam marną garść moich umiejętności. Czy aż taka jestem dobra? A więc będąc w  związku trwającym niecałe 6 lat, który niedawno się zakończył. Mój były przez te minione lata zrobił ze mnie wyuzdaną sukę. Stały związek z partnerem ma swoje plusy. Próbowałam już chyba wszystkiego, pomijając rzeczy typu lanie moczem po mordzie czy ugniatanie jaja szpilkami bo to już są fetysze ludzi oderwanych od normy.</p>
<p>Uzależnił mnie od seksu i orgazmu, nie ważne było dla mnie to że byliśmy w knajpie. ja chciałam i miał mnie rżnąc już natychmiast w damskim kiblu. Z upływem czasu zrobiłam się łóżkową nie do zajechania suką. Wracając do tematu. Wchodził we mnie tak ja to lubiłam. Automatycznie wypinałam swój zad by mógł głębiej we mnie wchodzić. Czułam jak jego penis przenika w głąb cipki, przypominając sobie o tym jak było mi dobrze, robię się samoczynnie mokra. Kurwa chce jeszcze raz poczuć jego fiuta. Orgazmu jakiego doznałam, po przez pocieranie dłonią łechtaczki  w trakcie kiedy w moją pizdę wsuwały się brutalnie jego palce, dając mi nieziemską rozkosz nie da się opisać, tego nagłego przypływu rozkosznej ekstazy. Kurwa mać czułam się jak w jakimś erotycznym transie.</p>
<p>Nie jesteście w stanie wyobrazić sobie tego co czułam. Fizyczne pożądanie JEGO to jedyne co miałam w głowie. Tak bardzo chciała bym napisać coś więcej ale po prostu obraz tamtych wydarzeń blaknie coraz bardziej. Ale drogi czytelniku nie załamuj się  jeszcze nigdy Cię przecież nie rozczarowałam. dostarczę ja Tobie odpowiednią dawkę porno byś mógł szczytować podczas czytania drugiej części, która będzie dużo ostrzejsza. Druga część? Tak, ponieważ moja i JEGO łóżkowa historia nie może zakończyć się na tym jednym zbliżeniu. Teraz już nie potrzebuję mężczyzny z miłością która z resztą i tak nie istnieje, teraz pożądam i wyłącznie szczytowania które przeszywa moje ciało mnie wraz z momentem wbicia się JEGO chuja w moją cipeczkę.</p>
<p>Mój obecny punkt widzenia może Cię zaskoczyć, zważając na to jaką osobą jestem i jakie mam podejście do mężczyzn, lecz on się zmieniło. Potrzebuje i wyłącznie wolności którą mam, ostrego wyuzdanego rżnięcia z nim do którego ma dochodzić i pana schowanego w szafie po to żeby móc wyciągać go i zasypiać z nim. Nie jest żadną tajemnicą to iż panicznie lękam się zasypiania w samotności. Obiecuje że już niedługo dostarczę Ci kolejnych porno-scen z JEGO udziałem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/poznany-sieci-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ćpunka i dres cz.1</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/cpunka-dres-cz-1/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/cpunka-dres-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Dec 2013 19:47:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Horror erotyczny]]></category>
		<category><![CDATA[Opowiadania Kostuchy]]></category>
		<category><![CDATA[Opowiadania nadesłane przez was!]]></category>
		<category><![CDATA[anal]]></category>
		<category><![CDATA[ćpunka]]></category>
		<category><![CDATA[dres]]></category>
		<category><![CDATA[gwałt]]></category>
		<category><![CDATA[ostry sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex analany]]></category>
		<category><![CDATA[sex w miejscu publicznym]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=498</guid>
		<description><![CDATA[Była druga może trzecia w nocy. Wracałam właśnie od typa, do którego ganiam po proch, uzależniona? Tak, ćpunka&#8230; Tak. Szłam miejskim chodnikiem przy głównej. Miasto sprawiało wrażenie jak gdyby wyssano z niego całe życie, takie bezludne, odrętwiałe i oschłe. Noc &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/cpunka-dres-cz-1/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Była druga może trzecia w nocy. Wracałam właśnie od typa, do którego ganiam po proch, uzależniona? Tak, ćpunka&#8230; Tak. Szłam miejskim chodnikiem przy głównej. Miasto sprawiało wrażenie jak gdyby wyssano z niego całe życie, takie bezludne, odrętwiałe i oschłe. Noc była ponura i przygnębiająca. Postanowiłam że zaćpam sobie gdzieś po drodze do domu. Miałam cisk na proch. Odbiłam z głównej w boczną, ciemną i obskurną uliczkę wzdłuż, której ciągnął się duży stary blok. Wąska ulica prowadziła do blaszanych osiedlowych garaży. Po miedzy hangarami ciągła się, udeptana ścieżka, którą doprowadziła mnie do starych, popękanych betonowych płyt. Nie mam pojęcia w jakim celu służyły, w każdym bądź razie, robią teraz za posiadówę dla młodych, gdzie mogą spalić skręta czy wypić jakieś wino. Czasem tam wpadałam żeby przykurwić w kichawę, tak jak tamtej nocy.</p>
<p><span id="more-498"></span></p>
<p>Podeszłam do jednej z płyt, wyciągałam paczkę jakąś ulotkę i dowód, z kieszeni mojej bluzy, którą miałam o dwa rozmiary za dużą. Otworzyłam srebro i wysypałam większe pół na ulotkę, dowodem urobiłam sporą krechę. Szybko jeszcze pogrzebałam w bluzie za banknotem zwinęłam w rulon nachyliłam się i zeżarłam “posiłek”. Gwałtownym ruchem wyprostowałam ciało, siorpiąc nosem. Resztę ćpania, &#8222;akcesoria&#8221; schowałam do kieszeni. Usiadłam na betonie i odpaliłam szluga. Fazy amfetaminowej jako tako nie czułam, było to kwestią prze-ćpania brałam bo musiałam brać, a nie po to żeby mieć jazdę. Miejscówka, za garażami była ogarnięta półmrokiem, przez światło ulicznej latarni, która stała na przodzie hangarów oświetlając je.</p>
<p>Siedziałam w ciszy, zaciągając się papierosem, kiedy nagle i nie spodziewanie dostrzegłam jakąś postać idącą w moim kierunku. Przez moment poczułam strach, który zaraz minął. Po chwili moim oczom ukazał się, facet. Był to mężczyzna około dwudziestu pięciu może dwudziestu ośmiu lat, wysoki, szczupły, ubrany był w popielate dresowe spodnie i czarną bluzę. Pomyślałam że może też wpadł coś przy kąsać, myliłam się&#8230; Siedziałam udając że chuj mnie interesuje w jakim celu przyszedł i że w ogóle tu jest. Kiedy nagle ten idiota podszedł do mnie stojąc jakieś 30cm przede mną. Podniosłam głowę i spojrzałam na niego, patrzył ze złowieszczym wyrazem mordy, uczucie strachu powróciło. Na twarzy miał około dwudniowy zarost, sporawo dobrze widocznych zmarszczek, policzki miał zapadnięte a łeb ojebany na łyso widać było że dużo ćpa, typowy osiedlowy dres.</p>
<ul>
<li>A co Ty tu robisz w środku nocy? Nie powinnaś spać? Spytał.</li>
</ul>
<p>Pomyślałam sobie &#8222;a chuj go to obchodzi co tu robię i czemu kurwa nie śpię!”</p>
<ul>
<li>Nie mogłam zasnąć i postanowiłam zajarać na świeżym powietrzu.</li>
</ul>
<p>Opowiedziałam, rzucając peta za siebie równocześnie wstając z płyty, dodając jeszcze:</p>
<ul>
<li>Będę zawijać z fartem! Podniosłam dupsko z zamiarem jak najszybszego pójścia stamtąd&#8230;</li>
</ul>
<ul>
<li>Nie tak prędko&#8230;</li>
</ul>
<p>Wydukał, zachodząc mi drogę. Ogarnęło mnie przerażenie. Pamiętam jak przez mgłę jak typ szybkim gestem ręki zasłonił moje usta, odwracając mnie tyłem i dociskając do siebie. Próbowałam się wyrwać uciec, rzucałam się i kopałam bez skutecznie był zbyt silny, bym mogła się w tedy uwolnić z jego uścisku i spierdolić&#8230;</p>
<ul>
<li>Przestań się kurwa rzucać!</li>
</ul>
<p>Krzyknął przykładając mi coś ostrego do szyi,znieruchomiałam dysząc ciężko po nieudolnej szarpaninie. Kątem oka dostrzegłam trzymany w jego łapie, podręczny scyzoryk. Ocierając swoją zarośniętą twarz o moje policzki powiedział:</p>
<ul>
<li>Radzę Ci byś, była grzeczna i nie darła mordy, bo inaczej źle to się dla Ciebie skończy!</li>
</ul>
<p>Przełknęłam ciężko ślinę, a moje ciało całe drżało z przerażenia. Napastnik schował składany nóż do kieszeni dresowych spodni i wygiął mi obie ręce w tył, wyjmując coś wyglądem zbliżonego do sznurka na bieliznę a następnie zaczął mocno owijać go wokół moich nadgarstków. Stałam jak by z mojego ciała wyrwała się dusza pozostawiając przesiąknięte paniką ciało, patrząc zaćpanym wzrokiem w niekończącą się czerń. Dres zaczął wsuwać mi ręce pod bluzę, pod którą nie miałam nic, był w tedy środek lata więc noce były ciepłe, a staniki nosiłam rzadko w sumie to w ogóle, ze względu na mały biust.</p>
<p>Złapał rękoma małe piersi, które miętosił i ściskał energicznie, tarmosząc i ciągnąc sterczące twarde sutki. Ku memu zdziwieniu obleciały całą mnie dreszcze podniety. Mężczyzna pocierał swoją twarz o moją szyje, policzki i włosy. Sapał przy tym jak bydle. Mimowolnie zajęczałam. W tamtej chwili, zaczęłam sobie uświadamiać, że to mnie kręci. Dresiarz szybkim ruchem wyciągnął jedną rękę spod bluzy, kładąc ją na moim kroczu. Odczuwałam coraz większą przyjemność, kiedy jeździł szybkimi ruchami swą męską dłonią po moim kroczu i mocno je ściskał . Gorączkowo zabierał się do rozpinania moich jeansów, nawet nie wiem kiedy zsunął je do kolan. Bezlitośnie powalił mnie na ziemie, upadłam ryjąc mordą o ziemię, moje ciało przeszyły bóle spowodowane upadkiem.</p>
<p>Leżałam jak szmata na udeptanej ziemi, bluza osunęła się powodując, roznegliżowanie większej części moich pleców. Gwałciciel pochylił się i zdarł brutalnie moje gacie odrzucając je za siebie, następnie złapał obiema dłońmi za sznurki stringów szarpiąc nerwowo w dół, w skutek czego rozdarły się zanim zdążył mi je zsunąć, strzępy mojej bielizny pierdolnął gdzieś, w okolicy jeansów. Leżałam prawie naga, mając skrępowane ręce, napastnik złapał mocno za uda rozstawiając je szeroko na boki, mówiąc:</p>
<ul>
<li>Teraz zafunduję Ci prawdziwą jazdę laleczko,</li>
</ul>
<p>Nie odczuwałam wtedy już żadnego strachu, byłam przesiąknięta nienaturalnym podcienieniem. Dresik klękną przed cipą jak grzesznik przed spowiednikiem. Nerwowo wyczekiwałam momentu aż wślizgnie się w cipkę. I naglę poczułam, poczułam jak pomiędzy wary sromowe wbił się gruby i nabrzmiały fiut, który przenikał w głąb mojej szpary. Wyprostowane ręce oparte maił o ziemie, dresy wraz z slipami zsunięte miał chyba do kolanach?, ale nie pamiętam dokładnie wskutek rozkoszy zmieszanej z prochem w moich żyłach. Posuwał mnie mocnymi i szybkim ruchami dociskając chuja jak najgłębiej przy czym, sprawiał przyjemne katusze ciasnej myszce. Na karku czułam gorący i nierówny oddech mężczyzny, a w uszach dudniło mi i wyłącznie jego wycie.</p>
<p>Policzkiem tarłam o podłoże a kolanami formowałam doły, pojękując od czas do czasu. Upłynął może niecały kwadrans, jak członek przemieścił się ze szpary w odbyt. Tego przechodzącego mnie bólu dupska i zarazem dostarczającego przy tym innego rodzaju przyjemności, nie zapomnę nigdy. Podczas zapinania w dupę, jego łapska brutalnie zaciskały pośladki, które obdarowywał bezlitosnymi ciosami.</p>
<p>cd. w kolejnej części <img src='https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Autor: KOSTUCHA</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/cpunka-dres-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sex z DEMONEM!</title>
		<link>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/sex-demonem/</link>
		<comments>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/sex-demonem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Nov 2013 14:53:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Horror erotyczny]]></category>
		<category><![CDATA[Opowiadania Kostuchy]]></category>
		<category><![CDATA[demony]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[ostry sex]]></category>
		<category><![CDATA[sex horror]]></category>
		<category><![CDATA[sex z demonem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadaniaerotyczne.com.pl/?p=492</guid>
		<description><![CDATA[Podejdę do Ciebie na odległość taką byś czuł mój oddech na swej twarzy, moje trupioblade skostniałe palce zakończone ostrymi szponami umieszczam na Twoich plecach. Dociskam je z całej siły przeciągając je w dół pleców pozostawiając krwawe głębokie rany. Wyginasz gwałtownie &#8230; <a href="https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/sex-demonem/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podejdę do Ciebie na odległość taką byś czuł mój oddech na swej twarzy, moje trupioblade skostniałe palce zakończone ostrymi szponami umieszczam na Twoich plecach. Dociskam je z całej siły przeciągając je w dół pleców pozostawiając krwawe głębokie rany. Wyginasz gwałtownie ciało do do tyłu . Z Twoich ust wydobywa się krzyk, przechodzą Cię ciarki w wzdłuż kręgosłupa, wywołując nagłe podniecenie. Zbliżam swoją twarz do twojego policzka patrząc się moimi ogromnymi czarnymi oczami. Wydobywam ciche mruczenie po czym przejeżdżam swym oślizgłym jęzorem po Twoim policzku.</p>
<p><span id="more-492"></span></p>
<p>Zabieram me dłonie z twoich pleców, cofam się lekko w tył sycząc podniecająco. Zaczynam rozpinać bluzkę patrząc cały czas na Ciebie oczami demona. Rozpięta bluzka osuwa się po moim bladym skostniałym ciele opadając na podłogę. Twoim oczom ukazuje się koronkowy, czarny jak heban ozdobiony ćwiekami biustonosz, który ściska jędrne ponętne duże piersi. Patrząc w dalszym ciągu mym diabolicznym wzrokiem.</p>
<p>Rozpinam powoli guzik skórzanych obcisłych spodni, moje syczenie przeobraża się w mruczenie. Rozsuwam pomału zamek delikatnie łapie spodnie na biodrach i pomału zsuwam je z moich kościstych bioder. Dolną część mojej garderoby odrzucam mechanicznym ruchem w bok. Stoję przed Tobą w czarnych, wysokich, lakierowych, szpilach. Moje wychudzone nogi, są przybrane w czarne pończochy, które kończą się koronką na udach. Blady zad z wystającymi kościami guzowatości pośladkowej, na nim opinają się czarne skąpe stringi.</p>
<p>Stojąc przede mną Twoje ciało całe drży, przechodzą Cię impulsywne dreszcze podniecenia. Zaczynam zmysłowym ruchem kierować się w twoją stronę, zbliżam swą twarzą do twej, mój mruk cichnie. Stoisz nieruchomo oddychając głęboko i szybko, wysuwam gadzi o kolczykowany język i zaczynam delikatnie lizać Twoje wargi. Otwierasz powoli usta, w owym momencie gwałtownie i brutalnie wsuwam swój oziębły język. Zaczynam kąsać twoje wary. Mój język agresywnie miota się we wnętrzu Twojej jamy. Impulsywnie odrywam moje suche zimne usta od Twoich. Agresywnym, szybkim, ruchem mojej głowy warknęłam w stronę</p>
<p>Twojej twarzy, tak blisko że prawię dotknęłam koniuszkiem mego nosa Twój. Patrząc wzrokiem opętanej zmory, zaczynam zmysłowo odwracać się plecami do Ciebie. Stoję ze złączonymi nogami tyłem, pochylam się, opierając łokcie o obskurny parapet hotelowego okna za którym widnieje przenikliwa czerń. Czuje na swych pośladkach, Twojego nabrzmiałego fiuta. Chwytasz brutalnie, męskimi dłońmi moje oziębłe pośladki. Jęknęłam z nagłego, chwilowego, podniecenia.</p>
<ul>
<li>Teraz będziesz moją, perwersyjną, wyuzdaną i wulgarną suką!</li>
</ul>
<p>Milczę, ocierając namiętnie zad, po Twoim fiucie. Którego doskonale czuje przez materiał spodni. niespodziewanie mówisz wkurwieniem głosem:</p>
<ul>
<li>Odpowiadaj! Suko!</li>
</ul>
<p>Po czym, fundujesz mojemu pośladkowi konkretnego klapsa.</p>
<ul>
<li>Aaaaa…!!!</li>
</ul>
<p>Wydobywa się z moich ust krzyk.</p>
<ul>
<li>Dziś należę do Ciebie, dziś jestem suką, suką która, zaspokoi i urzeczywistni każdą erotyczną myśl w twojej głowie.</li>
<li>Nie masz innego wyjścia!</li>
<li>Nie chce mieć! Rżnij mnie!!</li>
</ul>
<p>Ofiarujesz drugiego, trzeciego i kolejnego, liścia mojej DUPIE! Po czym zabierasz się za odpinanie guzika i rozsuwanie rozporka swoich spodni. Robisz to nerwowo i szybko, co powoduje zacinanie się suwaka. Rzucasz głośne KURWA!! Po nieplanowanej, przedłożonej chwili, spodnie zsuwają się do kostek. Oddech mój przyspieszony, źrenice maximum rozjebane, tylko moje ciało dalej ma temperaturę trupa. Zsuwasz w ułamku sekundy bordowe bokserki, powodując wydostanie się dużego i twardego fiuta. Chwytasz go dłonią przesuwając ją na przemian w górę i w dół.</p>
<ul>
<li>A teraz suczko, pokaże Ci ostre jebanie!</li>
</ul>
<ul>
<li>Oooo… Tak, tak,takkkk. Zaczynam jęczeć pieszczotliwie.</li>
</ul>
<p>Zdzierasz ze mnie dolną część bielizny, która zatrzymała się na poziomie kolan. Nogi moje rozstawiłeś. Stoję rozkraczona, skostniały kręgosłup wyginam tak by jak najbardziej wypiąć Ci swój zad, słychać trzaski kręgów. Łapiesz w jedną dłoń jeden odrętwiały półdupek, a drugą dłonią drugi. Ściskasz je mocno, rozchylając tak że widzisz obie dziury. Plujesz, ślina ścieka powoli w stronę cipki która jest perfekcyjnie gładka. Odczuwam rozkosz, wyrażam ją głośnymi, bezwstydnymi krzykami, jękami i stękami.</p>
<ul>
<li>Pierdol mnie!</li>
<li>Będę! Nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo.</li>
</ul>
<p>Bez żadnej gry wstępnej, której obydwoje nie preferujemy. Wbijasz się mocno i gwałtownie w moją cipkę. Zajęczałeś, w momencie kiedy weszłaś we mnie, odrzucam instynktownie, gwałtownym ruchem głowę w tył, zad samoczynnie wypiął się bardziej napierając mocniej na Twoją faje. A wydobyty dźwięk z mych jaszczurczych ust , był jak krzyk dziwki widzącej przed swoimi oczyma pręt, który chyli się ku niej przynosząc zgon. Szybkimi pełnymi ruchami pchasz kutasa do przodu, dociskając jak najgłębiej, (wiesz że to lubię) i w tył. Walisz mnie z całej siły, głośno stękasz i zarazem dyszysz jak wiecznie, niezaspokojone i niewyżyte bydle. Tymczasem ja patrzę demonem przed siebie w czerń, wydając przeraźliwe wycie, tak zmysłowe, namiętne i erotyczne… Mijają długie momenty, nagle wyciągasz chuja.</p>
<p>Bierzesz bezlitośnie moje długie, proste, biało-popielate włosy i pociągasz do siebie z taką siła, że posiniaczone, starte łokcie odrywają się od parapetu. Stoję w rozkroku, lekko pochylona do przodu jakby poczwary otchłani ciągły me sutki ku królestwo diabła . Głowę mam maksymalnie odchyloną do tyłu. Prawą, mizerną nogę łapiesz w męską dłoń unosząc ją wysoko. Nasz taniec trwa dalej, posuwasz mnie z taką samą siła jak wcześniej.</p>
<ul>
<li>Oooo… TAK! Pieprz mnie, Pieprz!!</li>
</ul>
<p>Wpadasz w seksualną furię. Moje jęki są jak lamenty upadłych aniołów. Znudzony dłuższym zapinaniem mnie w obecnej pozycji. Targasz mnie za włosy rzucając na niski niechlujny, u paskudzony od prochu i resztek sortu, stolik, który znajduje się na środku paskudnego, małego pokoju. Leżę na plecach, ręce mam odchylone do tyłu, nogi mam górze, które odchylają się na boki ukazując moją ciasną, mokrą od soków szparę. Patrzysz na mnie z pogardą, jak na zwykłą dziwkę z burdelu.</p>
<ul>
<li>Mmm… Jesteś taka podniecająca… Moja kurwo!</li>
</ul>
<p>Chwytasz mnie za biodra i przysuwasz mnie tak, że mój zad leży równolegle z zakończeniem obleśnego stolika. Upadasz gwałtownie na moje ciało opierając o stolik swe ręce. Patrzysz wzrokiem psychopaty zarazem wpychając z chama swojego potwora. Ruchy wykonywane przez Ciebie są płynne i dynamiczne. Dajesz odczuć że nie jest amatorem tylko prawdziwym sex-profesjonalistą. Odczuwam nieziemskie rozkosze. W hotelowym pokoju unosi się metaliczna woń, zleżałej spyry, potu poprzednich „par” mających układ: towar i konsument. Po ścianach wnętrza odbija się jedynie echo naszych jęków, stęków i nienaturalnych sapów. Z Twojego muskularnego ciała spływają krople potu. Wyciągasz go! Wstaje gwałtownie ze stolika i odpycham Cie z taką siła że upadasz plecami na skrzypiącą podłogę.</p>
<p>Siadam na Twojej sterczącej pale. Wykonuje rozkoszne ruchy moim łonem, jeżdżę po Tobie jakbym galopowała konno na oklep. Jesteś coraz bliżej finiszu. Ściskasz dłońmi moją talię, przyspieszając moje ruchy.. Zaczynasz się podnosić łapiąc w ręce zad. Stoisz na wysportowanych nogach, trzymając mnie. Obejmuje Cię wychudłymi dolnymi kończynami , ściskam mocno, na twej twarzy dostrzegam ból jaki sprawiam Ci moim uściskiem. Zaczynasz mnie podrzucać, balansuje upojnie na Twym fallusie . Syczę Ci do ucha, kąsam twą szyję z której spływa ciepła krew, zlizuje ja, szponami kaleczę nad wyraz brutalnie twoje plecy. Stawiasz mnie na podłodze, przyglądając się mojemu trupiemu ciele, które tak niewyobrażalnie Cie pociąga.</p>
<ul>
<li>Klękaj Szmato!!</li>
</ul>
<p>Bez chwili zastanowienia wykonuje posłusznie Twój rozkaz. Klękam na skostniałych rzepkach kolan. Spoglądasz na mnie z góry, uśmiechając się z pogardą, chwytasz bezlitośnie moje popielate kłaki.</p>
<ul>
<li>A teraz suko, mi obciągniesz!!</li>
</ul>
<p>Otwieram usta, a Ty wbijasz w nie chuja. Wbijasz go silnie, aż do gardła. Trzymając moje włosy zaczynasz pierdolić mój ryj. Robisz to tak bezwzględnie, nieludzko i dynamicznie. Dławię się i ślinie. Obejmujesz moją głowę dłońmi i kontynuujesz dymanie mojego przełyku. Wyczuwam fakt iż to będzie Twój finisz. Niespodziewanie wyciągasz swą męskość z mych ust, nienaturalnie wrzeszczysz i jęczysz, trzymasz mnie za włosy. Moja głowa jest wygięta do tyłu, usta rozwarte. Zaczynasz szybkimi ruchami walić fiuta na mój skurwiały pysk.</p>
<ul>
<li>Aaaaaaa. Oooooooh ….</li>
</ul>
<p>Twoje gęste, ciepłe i lepkie nasienie ląduje na mojej bladej, zasuszonej gębie, ze spuchniętymi, nabrzmiałymi i pełnymi ustami. Nasienie spływa mi po policzkach, powiekach i ustach, zlewając się na jędrne piersi ze sterczącymi sutami. Stoisz, Twoje ciało drży. Gadzim jęzorem oblizuje pałe. Robię to dokładnie i starannie zlizując resztkę nasienia. Moim długim, obślizgłym rozdwojonym na końcu językiem zlizuje spermę z własnego ryja , oblizuje się tak jak kot po zeżarciu tłustej myszy.</p>
<ul>
<li>Wstań, i siadaj w okrakiem na fotelu!</li>
</ul>
<p>Podchodzę do szerokiego, paskudnego i brudnego fotela, siadam. Nogi opieram na łokietnikach, głowa zwisa z oparcia w tył. Teraz to Ty klękasz przed moją szparą, wsuwasz język do środka i zaczynasz nim ruszać dynamicznie. Liżesz moje wary, łechtaczkę, cała moją pochwę. jęczę głośno, krzyczę tak że mój krzyk przenika przez ściany, przechodząc przez kolejne małe burdelowe pokoje. Dysze szybciej i szybciej, tak to ten moment. Nagle w ułamku sekundy z mego łona tryska rżący ług sodowy na Twoje ciało. Upadasz w tył, łapiąc się za mordę, wijąc się po podłodze jak żmija. Kwas wyżera stopniowo twoje cielsko.</p>
<ul>
<li>Aaaaa… Co Ty mi kurwa zrobiłaś! Za co kurwa!!!</li>
</ul>
<p>Krzyczysz skręcając się z bólu. Wstaję subtelnie z fotela, moje ciało jest sine, wzrok mam najgorszego demona ciemności, z kręgów mego kręgosłupa zaczynają wyrastać ostre jak brzytwa kolce, a skrzek wydobywany z ust, tak nienaturalny i przerażający, niepodobny do żadnego ludzkiego.</p>
<ul>
<li>Ty chciałeś sukę, zwykłą wulgarną kurwę. Byłam nią. Byłam taką uległą dziką jakiej pożądałeś. Teraz ja pożądam ofiary, krwi, konającej w cierpieniu istoty.</li>
</ul>
<p>Leżysz powyginany, Twoje ciało jest doszczętnie wyżerane przez kwas wytryśnięty z mego środka. Doznajesz horrendalnych katuszy.</p>
<ul>
<li>Kim Ty, kurwa jesteś, Pytasz cichym głosem w którym słychać, cierpienie i nadchodzący zgon.</li>
<li>Kim jestem? Jestem, bezlitosną, bezwzględna i sadystyczną zmorą, przynoszącą bezgraniczną gehennę moich ofiar. Żywię się, cierpieniem i agonią zniewolonych istot . Istnieję na skutek wyrządzania śmiertelnych katuszy. Ochrzczona ja jako Kostucha, żadną krwi.</li>
</ul>
<p>Wraz z tymi słowami, konasz zamierasz. Twoje wyżarte erotycznym kwasem ciało, już nie przypominające sylwetki człowieka, resztki truchła zalegają na posadzce. W lokum teraz unosi się woń zgnilizny i nieboszczyka. przyodziewam moje skąpe szmaty i wychodzę, zostawiając moją seksualną zgrozę w obleśnym hotelowym pokoju.</p>
<p>Autor: Kostucha <img src='https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://opowiadaniaerotyczne.com.pl/sex-demonem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
