Zaciągnęła do swojej siostry, która oparta o biała skórzaną sofę czekała na mnie wypięta. Kucnęła przy moim rozporku i wkładała mojego kutasa, raz sobie do buzi a raz swojej siostrzyce w cipkę. Sama zaś zaczęła wkładać sobie rękę pod białą dżinsową mini, spod której było widać przesunięte na bok cieniutkie różowe majteczki, a jej palec wędrował po jej rozchylonej różowiutkiej i mokrej cipce, raz po raz zagłębiając się w środku coraz bardziej.
Wtedy też zaczęła delikatnie jęczeć, wyciągnęła mojego kutasa z cipki swojej siostrzyczki i zaczęła go mocno ssać… A ona wkładała sobie już trzy palce do środka, w momencie kiedy myślałem ze już dojdę w jej piękne usta, jej siostra uklękła obok niej i wyciągnęła jej mojego małego z ust i sama zaczęła go ssać. Dłużej już nie mogłem wyjąłem go i zrobiłem obydwu prysznic. Sperma kapała po ich pięknych jędrnych biustach, a one zaczęły ją rozsmarowywać po sobie… Całować się i zlizywać z siebie moją spermę. Po skończonej zabawie jedna z nich włożyła mojego już wycieńczonego kutasa do buzi i wylizała go dokładnie. Powiedziała też ze komplecik jej nie bardzo pasuje, i będzie zwrot więc muszę przyjść jeszcze raz. Pożegnały się i poszły obydwie pod prysznic. Kiedy wychodziłem z domu na podjazd zajechał srebrny Merc, wysiadł z niego jakiś gość i zapytał czy są do niego jakieś listy… Grzecznie odpowiedziałem że nie i zrobiłem tzw. szybką ewakuację…
