Około 17 zaczęłam napełniać wannę. Po całym dniu w pracy nie mogłam doczekać się tego, kiedy zanurzę się w pachnącej pianie. Powoli rozpięłam suwak sukienki, która sama zsunęła się ze mnie. Zostałam w samej bieliźnie i pończoszkach. Pochyliłam się, żeby sprawdzić wodę. Gorący strumień spływał po moich palcach. „Jeszcze troszkę” pomyślałam i zaczęłam zsuwać pończochy. Kiedy moje nóżki były już nagie, ujęłam czarne koronkowe majteczki palcami obu rąk i zdejmowałam je, patrząc na swoje odbicie w lustrze. Zsuwając je w dół, dotykałam pośladków, wyobrażając sobie, że to jego dłonie. Zamknęłam oczy i myślałam o nim coraz intensywniej, masując się po nagim tyłeczku. Rozpięłam staniczek i zrzuciłam go na podłogę. Zakręciłam kurek. Ostrożnie wsunęłam stopę w pianę wypełniającą wannę. Drugą włożyłam już bardziej zdecydowanie. Przykucnęłam, zanurzając cipkę w pianie, lekko tylko dotykając nią gorącą wodę. Syknęłam. Uwielbiam to uczucie. Znów przymknęłam powieki. Czuję jak mnie dotyka. Jego palce przesuwają się po mojej muszelce. A ja kołyszę biodrami i słyszę tylko szum przelewającej się wody. Jak mi przyjemnie… Jak dobrze…
Oparłam się o wannę. Ohh jaka zimna. Zanurzyłam się głębiej, żeby poczuć przyjemne ciepło i rozgrzewałam się dalej. Chciałam, żeby miał mnie taką już wilgotną. Miałam ochotę na szybki seks. Chciałam, żeby wszedł we mnie od razu. Mocno. Z całej siły.
Pieściłam swoją muszelkę paluszkami, przypominając sobie sceny z ostatniego pornosa, który razem obejrzeliśmy. Dotykał mnie wtedy w ten sam sposób… Wsunęłam od razu dwa palce i pieściłam się nimi. Wpychałam je głęboko penetrując cipkę, a później wracałam do muszelki. Drugą ręką dotykałam piersi. Uwielbiam je. Są tak jędrne, że aż chce się je ssać. Nie mogłam się powstrzymać i polizałam sutka. I jeszcze raz, i znowu. Aż w końcu z przymkniętymi powiekami ssałam go, dalej wsuwając paluszki do cipki. Byłam już cała wilgotna w środku. Było mi tak dobrze, że nie zwracałam uwagi na wodę, która wylewała się z wanny w miarę moich coraz szybszych ruchów ręką. Kiedy poczułam, że orgazm tuż tuż, wyciągnęłam palce z cipki, lewą ręką maksymalnie rozszerzyłam muszelkę, a prawą pieściłam się po niej coraz szybciej i szybciej. Aż w końcu wyprężyłam biodra, uniosłam je do góry i doszłam, całym ciałem opadając do wody. Dyszałam jeszcze długo nie mogąc ochłonąć. Było mi niesamowicie gorąco i czułam wypieki na twarzy. Brakowało mi jeszcze tylko Dawida. Byłam już dla niego gotowa.
Wtedy zadzwoniła moja komórka.
- Witaj kochanie! Już nie mogę się na Ciebie doczekać! – powiedziałam do niego cała rozochocona.
- Przepraszam cię kotku, ale z wieczoru nici…
I w tym miejscu mój kochaś wyliczył 1000 powodów dla których nie możemy wspólnie spędzić sylwestra. Od razu domyśliłam się, że to wszystko to jedna wielka ściema, ale jak przystało na kochającą dziewczynę, z trudem powstrzymując wściekłość przyjęłam przeprosiny i grzecznie się rozłączyłam. Potężnie wkurzona zadzwoniłam od razu do Oli, żeby się jej wyżalić. Wiedziałam, że nie zostawi mnie samą tej nocy. W końcu była moją najlepszą przyjaciółką… i nie pomyliłam się!
Po godzinie Olka dzwoniła już do moich drzwi. Otwierając je rzuciłam się jej na szyję ze szczęścia, że tę noc spędzimy razem tak jak rok i dwa lata wcześniej.
Wyglądała świetnie! Mimo siarczystego mrozu miała na sobie dżinsową mini i dzianinowe czarne pończochy, które seksownie opinały jej zgrabne uda, nie zasłonięte do końca. Sprawiały wrażenie lekko obsuniętych, lecz ona zakładała je tak specjalnie, żeby przyciągać uwagę. Miała świetne nogi i dobrze o tym wiedziała. A te czarne skórzane kozaczki na szpilce dodatkowo je wysmuklały…
Pomyślałam, że jej nie dorównuję wyglądem, choć stałam przed nią w swoich najlepszych dżinsach. Ona też chyba pomyślała o tym samym, bo jej pierwsze słowa brzmiały: „Anka ty idziesz do szkoły czy na imprezę? Wskakuj w kieckę!”. I pobiegłyśmy do mojego pokoju przeglądać cuchy. W końcu wygrzebałyśmy najkrótszą kieckę z możliwych i oczywiście dziergane pończoszki, żeby choć trochę zasłonić nóżki…
Jeszcze tylko pomalować usta i w drogę…
Na rynek miałyśmy jechać tramwajem. Przystanek był przed moim blokiem, więc szybko na niego trafiłyśmy. 40 minut później byłyśmy już pod sceną. Była dopiero 21.00, a ludu co niemiara! Ciężko było nam się dopchać w tamto miejsce. Przeciskałyśmy się jak w ciasnym labiryncie. Ludzie byli stłoczeni jak sardynki w puszce! Ale właśnie dlatego mi się podobało! Zamierzałam się dobrze bawić i czułam po kościach, że tej nocy coś się wydarzy…
Oczywiście miałyśmy ze sobą kilka browarów na rozgrzewkę i dość dobrze nam wchodziły. Kolesie stojący obok narzucali nam tempo. Po godzinie imprezy obydwie stwierdziłyśmy , że to najlepszy koncert na jakim byłyśmy! Tańczyłyśmy w ścisku. Nie było łatwo, bo wszyscy się o siebie ocierali. Co chwilę czułyśmy jakiś dotyk na swoich ciałach. Koledzy obok bez skrępowania przytulali nas tak, jakbyśmy były z nimi, a nam się to bardzo podobało.
W pewnej chwili poczułam na swych udach udach przyjemny, nieprzypadkowy dotyk. Ktoś delikatnie masował mnie po nich, wychodząc poza granicę pończoch. Pozwoliłam mu na to. Przybliżył się i poczułam na sobie jego ciepły oddech. Przeniósł ręce na wewnętrzną stronę ud, a ja nawet się nie odwróciłam. Nie chciałam wiedzieć kim był. Myśl o tym, że za chwilę będzie mnie miał obcy mężczyzna nieziemsko mnie podniecała. Przesuwał dłoń coraz wyżej, sięgając w końcu moich majteczek i wsunął pod nie palce. Pocierał moją rozochoconą muszelkę, po chwili wsunął palec do wilgotnej cipki, potem drugi, a ja czekałam co dalej… Wtedy poczułam penisa pomiędzy pośladkami. Wyjął z cipki palce i zastąpił je sztywnym wackiem. Byłam nakręcona, więc włożył go szybko i łatwo, tak jak chciałam. Poruszaliśmy się rytmicznie w takt właśnie śpiewanej piosenki i nikt nawet nie domyślał się, że uprawiamy seks! Facet zdążył posunąć mnie tylko kilka razy i doszłam! Tak mnie to wszystko kręciło. Poczuł mój bezgłośny orgazm i też chciał wytrysku, ale jeszcze było za wcześnie. Posuwał mnie dalej ale tak, żeby niczego nie było widać. Przysłonięci kurtkami rozglądaliśmy się wkoło i nie dawaliśmy niczego po sobie poznać. Aż w końcu drugi raz zadrżałam tak mocno, że zwróciłam tym uwagę Olki. Popatrzyła na mnie i ze śmiechem powiedziała: „Wyglądasz jakbyś była po dobrym seksie!”. „Bo jestem” – odpowiedziałam i poprowadziłam jej rękę pod nasze kurtki. Poczuła twardego penisa w mojej cipce i popatrzyła za mnie. Zobaczyła go i szepnęła do niego: „Ja też chce tak jak ona”. Pytającym wzrokiem spojrzałam na nią, ale ona stała już gotowa, z przymkniętymi oczami. Widziałam jak było jej dobrze. Też ją musiała nieźle kręcić sama świadomość seksu przy wszystkich. Przyciszonym głosem powiedziała do niego tylko: „mocniej”. Facet stojący po jej prawej stronie popatrzył tylko na nią, ale był za bardzo pijany, żeby coś zaczaić. On robił to co chciała. Widziałam jak przyspieszył, jak dociskał ją coraz bardziej do siebie. Ich seks stawał się coraz bardziej widoczny, aż w końcu obydwoje nagle zastygli w bezruchu. Doszli razem. Wtedy zachciałam go zobaczyć. Chciałam widzieć męską twarz, którą wstrząsają dreszcze po wytrysku. Po chwili się odwróciłam, ale jego już nie było… Widziałam jak szybko odchodził. Spojrzałam zadowolonej Oli w oczy i razem głośno się roześmiałyśmy. Bez słowa tańczyłyśmy dalej.
O północy rzuciłyśmy się sobie na szyję. I ucałowałyśmy się prosto w usta, tak jakbyśmy chciały tym głębokim pocałunkiem zamknąć sobie usta na to co zaszło…

hej bardzo się podnieciłam przez to opowiadanie chętnych dziewczyny jak i chłopaków proszę o kontakt
gg : 32942428