Sobotni grill cz. 1

W ostatnią sobotę spotkało mnie coś, czego długo nie zapomnę! w końcu takiego seksu nie można wymazać z pamięci.

Moi rodzice umówili się z dawno nie widzianymi znajomymi na grilla. Mieszkali w mieście a niedaleko naszego domu znajdował się ich nowo kupiony domek letniskowy.

Zapowiadała się niezła biba, bo spiżarka i barek były pełne po brzegi, ale nie to mnie interesowało najbardziej. Mieli córkę, której dawno jej nie widziałem, ale zapamiętałem ją jako ślicznego podlotka. Miałem co do niej pewne plany, ale nie byłem pewny czy się na pewno pojawi.

 

W końcu nadeszło sobotnie popołudnie i przyszli oczekiwani goście. Monika, ich córka, jednak też się pojawiła. Przez ten czas wyrosła na piękną dziewczynę o figurze modelki. Co prawda nie była zbyt wysoka, miała niewiele ponad 160 cm i stojąc obok mnie wyglądała na kruszynkę. Ale proporcje jej ciała były niemal idealne: niewielkie piersi, jedynie do połowy schowane za głębokim dekoltem, wyraźne wcięcie w talii podkreślone przez obcisłą bluzeczkę sięgająca do linii bioder i pupa – krągła i jędrna, kusiła swoim kształtem przez białe legginsy. Ale najpiękniejsze były jej usta.

Wpatrywałem się w nie, nie mogąc oderwać od nich oczu. Obserwowałem jak w napięciu przygryzała dolna wargę. Nie wiem czy była zakłopotana moim pożerającym wzrokiem, czy po prostu sugerowała mi tym coś więcej..? ważne, że ogromnie mnie to podniecało. Jej niespokojny języczek, który co chwilę wychylał się spomiędzy lekko rozchylonych warg: lizał je, czy też wspólnie z ząbkami zagryzał, kąsał te ponętne usta.

Moja siostra zajęła się nową koleżanką z właściwą sobie gościnnością. Grała przy tym bardzo grzeczną i słodką dziewczynkę. Niby nie była wiele starsza – jedynie trzy lata, ale ciężko by jej było znaleźć rówieśniczkę z podobnym doświadczeniem z płcią przeciwną… i nie tylko. Przysłuchiwałem się im jednym uchem, a w zasadzie całym sobą byłem przy stoliku starszych. Nie mogłem sobie odmówić zimnego piweczka i soczystej karkówki z grilla. Przed nami była przecież jeszcze cała noc! Drażniło mnie tylko jedno – Monika nie piła. W końcu miała to siedemnaście lat..

Kiedy towarzystwo przeniosło się w końcu do domu, dziewczyny postanowiły opuścić imprezę.

  • Idziesz z nami? – zapytała mnie siostra.

  • A dokąd?

  • Do Moniki. Idziemy wypróbować wodę w basenie.

  • No jasne! Pytasz a wiesz. – Odpowiedziałem ze śmiechem.

I poszliśmy.

Wcześniej zajrzałem jeszcze do mojego „piwnego magazynku” i spakowałem plecak, żeby nam niczego wyskokowego nie zabrakło.

- No to od czego zaczynamy? – zapytała rozszczebiotana Monika, wychodząc ze swojego pokoju. Po wejściu do domku jej zachowanie zmieniło się nie do poznania. Przeistoczyła się w małą kocicę. Nawet moja siostra to zauważyła.

Na stoliku przed nami leżało kilka puszek piwa i jakieś kolorowe trunki.

  • Ja zostaje przy swoim. Ale wy się nie krępujcie dziewczyny.

Z entuzjazmem zabrały się za próbowanie wspomnianych smakołyków. A ja tylko zacierałem ręce – jak na wygłodniałego samca przystało. Po takiej mieszance wybuchowej wieczór mógł potoczyć się ciekawie, więc okiem znawcy obserwowałem ich poczynania:)

Moja optymistyczna wizja zaczęła się już powoli urzeczywistniać, kiedy Monika pogłośniła muzykę i zaczęła wyginać swoje seksowne ciałko. Za nią ruszyła moja siostra. I muszę przyznać, że szło im całkiem nieźle… . Zaczęły spokojnie, delikatnie się kołysząc przesuwały się po pokoju, ale już po kilkunastu minutach i kilku głębszych poruszały się jak w transie, dotykając się nawzajem. Niby zwykły taniec dwojga dziewcząt, a jednak… przyprawiał o zawrót głowy. Delikatne muśnięcia dłoni o dekolt, piersi, czy pośladki – czyżby jedynie przypadkowe?

Siostra tanecznym ruchem przysunęła się do mnie. Kołysała biodrami w rytm rockowej piosenki. Z opuszczona głową, nie podnosząc na mnie wzroku, zaczęła mnie uwodzić, nie wiem czy świadomie czy nie, ale działało: posuwiste, ruchy rąk wzdłuż ciała, biegnące od piersi po uda, dłonie niespokojnie biegnące po jej rozgrzanym, giętkim ciele, co chwile zahaczały o koszulkę, wsuwały się pod nią, ale tak tylko na moment, przez ułamki sekund kusząc fragmentami nagiego ciałka. Ale to był dopiero początek.

Ruchy jej bioder stawały się coraz bardziej wyraziste, zdecydowane. Biała spódniczka mini odsłaniała przede mną to, co pod sobą skrywała. Kiedy obracała się, wypinając lekko pośladki do tyłu, przed oczami miałem paseczek białych stringów wbijający się w jej cipkę. W pewnym momencie odwróciła się w ten sposób i przez dłuższą chwilę tak zastygła. Jej dłonie powędrowały na spódniczkę. Przez cienki materiał masowały pośladki, a każdy bardziej gwałtowny ruch odsłaniał któryś z nich. Miałem przed oczami widok, który pobudzał mojego małego do działania. Nie mogłem przestać myśleć o tym, żeby wbić się w ten wypięty, ciaśniutki tyłeczek mojej siostry.

I wtedy moje fantazje zmieniły swój tor, bo obok pojawiła się Monika. Z dłońmi błądzącymi po piersiach wbijała wzrok w pupę mojej siostry. Nagle podbiegła i niespodziewanie dala jej klapsa!

  • Wybacz, ale nie mogłam się powstrzymać! Masz taki tyłek, ze aż się o niego prosił!

Te słowa wywołały nasz śmiech ale jednocześnie podnieciły – przynajmniej mnie, któremu do głowy przyszła całkiem realna wizja… .

Cd w 2 części

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>