Pamiętniki Renaty cz. 4 Tajemnice Patryka

Zabawa była przednia, jej piersi ślizgały się po jego wielkim penisie coraz szybciej i szybciej a chwilami jakby niecący podnosił go wyżej, tak aby wypadł z pomiędzy nich. Wtedy ona nadal ściskając swoje piersi zachłannie brała go do swojej cudownej buzi oplatając jędrnymi krwisto czerwonymi ustami. Kiedy na to patrzyłam zrobiłam się znowu mokra, a moja cipka zaczęła domagać się pieszczot.

Włożyłam więc jedna rękę pod płaszcz, rozpięłam rozporek w swoich spodniach i włożyłam rękę do majtek. Była tam już istna powódź! Aż zaczęłam – tak mi się wydawało delikatnie mruczeć, ale widocznie mi się wydawało bo Patryk szybciutko wyjął penisa z jej ust i zapiął rozporek.

  • Edyta ktoś nas podgląda, ubieraj się!

W tym momencie drzwi nagle się otwarły, a ja dostałam klamką w nos. Upadłam na podłogę, pomyślałam – no nie Patryk kolejny raz mnie przyłapał w niedwuznacznej sytuacji, bo płaszcz mi się odwinął do góry i było widać na wpół ściągnięte spodnie z rozpiętym rozporkiem i rękę którą trzymam w majtkach.

  • To ty? Co ty tu robisz?

Ale zanim zdążyłam mu odpowiedzieć pozbierał mnie z podłogi i zaciągnął do biura. Edyta jego sekretarka jeszcze z wypiekami na twarzy tylko głupio się uśmiechnęła i zapytała.

  • Kto to?
  • To koleżanka mojej córki, Renata – odpowiedział
  • Widzę że gustujesz w coraz młodszych, ja ci już nie wystarczam?

Patryk z lekkim zażenowaniem popatrzył na mnie i powiedział

  • Chodź Renata odwiozę cie do domu

Kiedy to powiedział i złapał mnie za kurtkę Edyta jakby mimowolnie podeszła do Partyka i powiedziała

  • A może zabawimy się we trójkę?

Po Patryku było widać ze chce skończyć to co zaczął.

  • A umiesz się bawić we trójkę
  • Jeszcze nie próbowałem ale chętnie spróbuje, tylko tym razem zamknij dobrze drzwi na klucz…

Patryk podbiegł do drzwi zamknął je na klucz, wrócił do mnie. Od tyłu zerwał ze mnie kurtkę, ponownie rozpiął moje spodnie opuszczając je na dół a moje mokre majtki odciągnął na bok. Rozszerzając moją cipkę powiedział.

  • Masz Edytko spróbuj

Edyta niewiele myśląc uklęknęła przede mną i zaczęła namiętnie lizać moją cipkę. Było mi fantastycznie, rękami pomalutku sięgałam w jego rozporek. Wyciągnęłam jego nabrzmiałego kutasa i zaczęłam trafiać nim do mojej cipki, Edyta naprzemiennie lizała raz jego kutasa który z niej wypadał, a raz moją cipkę w która on posuwał. Coraz bardziej czułam jak jego mały zaczyna ślizgać się pomiędzy moimi pośladkami i napiera na moją drugą dziurkę.

Było mi już tak mokro że soczki leciały mi po udach jak wodospad. W tym momencie poczułam go w swojej dupci, a palce Edyty powędrowały w moja cipkę, było mi tak dobrze że zaczęłam krzyczeć z rozkoszy i nagle wyleciały ze mnie soczki prosto na jej piersi. Edyta lizała namiętnie moją cipkę i swoje mokre sutki zalane prze zemnie chwile wcześniej, później dotykała mnie nimi po łechtaczce, było mi naprawdę bosko. Patryk na koniec wyciągnął kutasa z mojej dupci i zwalił sobie konia prosto w usta Edyty która łapczywie wszystko połykała.

Po całej zabawie wróciliśmy do auta, Patryk dał mi jeszcze 200zł i powiedział żebym nikomu nie mówiła co zaszło, nawet Natalii i Beacie. Kiedy odwoził mnie pod mój dom, było mi z jednej strony trochę głupio, a z drugiej cieszyłam się na myśl o 700zł które zarobiłam w ciągu 24 godzin przyjemności. Pomyślałam że mój ojciec musi na takie pieniądze pracować tydzień, ten łatwy zarobek popchnął mnie do zrobienia czegoś w tym kierunku…

Łamałam się bardzo długo i zastanawiałam co z tego może wyniknąć, ale po około pół roku chodzenia do szkoły zobaczyłam w którym miejscu przed wjazdem do Rzeszowa owe interesy się załatwia. Natalii nie mruknęłam ani słowa choć była moją najlepszą przyjaciółką. Postanowiłam pierwszy raz stanąć przy pamiętnej trasie numer 4.

Był ciepły czerwiec i ostanie dni szkoły a ja kończyłam zajęcia około 17 wieczorem, wsiadłam więc do autobusu którym jeździłam do domu ale wysiadłam już w połowie drogi. Przy drodze był zjazd do lasu na duży parking, gdzie stały trzy skąpo ubrane dwudziestoletnie dziewczyny. Popatrzyły tylko na mnie i odwróciły się, dalej rozmawiając ze sobą. Głupio mi było odezwać się i zapytać wprost, jak i co. Więc usiadłam na ławeczce aby zobaczyć co będzie dalej. Po około godzinie podjechał pomarańczowy duży fiat z trzema facetami w środku. Słyszałam ich rozmowę

  • Ile za przyjemności?
  • A ile panowie macie? (Śmiech)
  • A to zależy co zaproponujecie

W tym momencie usłyszałam cały cennik dziewczyn, a jak na moje możliwości operowały bajońskimi kwotami. Facetów to też trochę odstraszyło.

  • A ta co tam siedzi na ławeczce jest z wami?
  • Jedna dla żarów powiedziała
  • Jasne! Ona robi za pół ceny… (Śmiech)

Faceci niewiele myśląc podjechali do mnie i jeden z nich zapytał.

  • Chcesz zarobić mała?
  • Jasne że chce.
  • Zrobisz nam po lodzie?

Znając cennik dziewczyn zaproponowałam….

CD w kolejnej części…

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>