Ostatki cz. 2

Moja wyobraźnia jednak zbytnio wyprzedziła fakty. Język Ewy pieścił różowe brodawki Oli tak, jakby nie mógł się nasycić ich smakiem i delikatną fakturą. Wreszcie, kiedy poczułam, że i moje sutki są nabrzmiałe i wyraźnie przebijają się przez cieniutką warstwę koronkowej bielizny, Ewa porzuciła dotychczasowe pieszczoty, upominając się o swoją kolej.

 

Niestety niegrzeczna Ola nie chciała się tak szybko zrewanżować swojej przyjaciółce. Spoglądając rozmarzonym wzrokiem w oczy mojego chłopaka spytała:

  • A może ty, niegrzeczny chłopcze, zaspokoisz moją wilgotną cipkę?

Marek tylko na to czekał. Podniecony patrzył na Olę, która siedząc w rozkroku naprzeciwko niego, czekała, żeby zdarł z niej pozostałe ciuchy. Jasne getry, mocno opinające jej niesamowite uda, w takiej pozycji ciasno wrzynały się dziewczynie między nogi. Mokra plamka w okolicach szwów zdradzała jej stan podniecenia. Kiedy Marek wbijając swój wzrok w ten maleńki punkt, uświadomił sobie, że Ola mówiła prawdę i jest nie tylko wilgotna, ale wręcz ocieka soczkiem, zrozumiałam, że muszę mu pomóc… .

  • Najpierw moja kolej! – wyszeptałam rozpinając jego spodnie.

Popchnęłam go tak, aby plecami oparł się o kanapę i wyciągnęłam jego męskość. Najpierw polizałam kilkakrotnie napletek, z którego już po chwili wyciekła słodkawa kropla. Nie myślałam że był aż tak nakręcony. Nie chciałam, żeby jeszcze doszedł, więc wyciągnęłam z ust penisa, pozostawiając go na wierzchu.

Widok Marka z odsłoniętym stojącym penisem, dodatkowo mnie stymulował. Nie mogłam się nim już zajmować, a bardzo potrzebowałam pieszczot. I nie tylko ja. Zostałyśmy same sobie. Zbliżyłam się więc do dziewcząt, choć byłam lekko stremowana, bo we trzy jeszcze się nie zabawiałyśmy. Stanęłyśmy tak, żeby Marek wszystko widział.

Najodważniejsza była Ewka. Ona też już dzisiejszego wieczora zaznała pieszczot. Podeszła do mnie mówiąc:

  • Nie chciałaś, żeby twój facet mnie zerżnął, więc zrób to za niego!

Między nogami poczułam kolejny przypływ, ale tym razem był potężny. Jeszcze nigdy nie słyszałam takich słów. Ewka wcale nie żartowała. Chwyciła moją dłoń i przyłożyła między swoje nogi. Poczułam mokry materiał. Wtedy i Ola podsunęła się do mnie i wsunęła swoją dłoń pod moje majtki.

  • O jak mokrutko – powiedziała z figlarnym śmiechem i opuściła moje ciuchy na dół.

Uklękła przede mną, wsuwając języczek pomiędzy wargi. Bawiła się moim dzwoneczkiem powoli i bardzo delikatnie. Położyła dłonie na moich pośladkach i docisnęła twarz do mojego łona. Wydałam cichy jęk przyjemności, bo było mi naprawdę dobrze. Choć trwało to dopiero chwilę, poczułam, że jestem gotowa dać Ewie przyjemność. Ona już leżała na kanapie, pozwalając Markowi na zabawę jej piersiami. Podeszłam do nich, obróciłam ją na plecy tak, że jej głowa znalazła się przy klacie Marka i rozchyliłam jej nogi, wsuwając do cipki palec. Wtedy przymknęła oczy, oczekując dalszych przyjemności. Gładko wsunęłam drugi palec, i trzeci, popychając je coraz głębiej i poruszając w niej nimi tak, że z początku jej ciche westchnienia [przechodziły w głębokie jęki.

Patrzyłam na jej wijące się ciało i sam ten widok nagiego kobiecego ciała, którym wstrząsają dreszcze przyjemności, upajał mnie. Jej rude włosy gładko opadające na nagie ramiona, pełne piersi po których ciągle wędrowały palce wpatrzonego w nią Marka, działały na mnie jak najlepszy afrodyzjak. Napędzały moje pożądanie do tego stopnia, że sama zaczęłam pojękiwać, a po sromie ciekły mi już nie krople, ale strużki soku… .

Jedynym, czego mi teraz brakowało, był on – duży penis we zwodzie.

I właśnie wtedy drzwi do pokoju się otwarły. Stanął w nich brat Oli, który z pewnością nie spodziewał się, że tego wieczora stanie się uczestnikiem takiej orgii.

Z drżącym głosem i wyczuwalnym zmieszaniem próbował się tłumaczyć:

  • Drzwi były otwarte…

  • Skoro już tu jesteś to może się przyłączysz do nas? – zapytałam z nadzieją w glosie.

Marek wszystko zrozumiał, bo popatrzył na mnie karcącym wzrokiem i chyba zastanawiał się, czy i jego wejście nie było ustawione…?

Miło zaskoczony moją propozycją Tomek nie czekał na powtórne zaproszenie, albo inaczej: wcale nie oparł się swojej siostrze, która pierwsza do niego podbiegła.

  • Braciszku, proszę, zajmij się mną! Czuję się tu taka samotna…

I nie czekając na jego odpowiedź, namiętnie pocałowała go w usta, sprawnie rozpinając mu spodnie. Uklękła przed nim i wyciągnęła spod opiętych bokserek dużego penisa. Jeszcze wiotkiego włożyła do ust, robiąc mu dobrze w taki sposób, że szybko stanął.

  • Zawsze chciałem cię przelecieć siostrzyczko!

  • Niestety nie dziś! – zawołałam i podeszłam do niego, stając przed nim nagusieńka. – weź mnie!

  • Będziecie się musiały mną podzielić, bo bardzo chcę zasmakować w mojej siostrzyczce!

Mówiąc to, silną położył siostrę na kanapie i bez zbędnych ceregieli wszedł w nią mocno i zdecydowanie.

  • Jesteś moja!

Westchnęła tylko cicho przymknąwszy powieki. Też chciałam go poczuć, więc ustawiłam się obok niej. Uklękłam na kolanach i wypięłam pupę. Zobaczył mnie i wyszedł z jej cipki, wsuwając się do mojej. Posuwał nas na zmianę: raz moją cipkę raz jej. Ociekał naszymi soczkami, mieszając je również w naszych cipkach. Robił to, ciągle zwiększając tempo tak, że nasze jęki mieszały się ze sobą. Czułam zbliżający się orgazm, ale zanim do niego doszło, zerknęłam jeszcze na Ole, która już szczytowała, popychana penisem brata. On tylko czekał na to jak skończy. Wtedy wszedł na powrót do mnie, żeby i mnie zadać rozkosz.

  • Skarbie, spełnij moje życzenie. – powiedziałam do Marka, który o dziwo, podniecał się tym, że inny facet pieprzy jego dziewczynę.

Podszedł do mnie i uklęknął wkładając go do moich ust. Moje ciało poruszało się zgodnie z ruchami Tomka, więc nie mogłam sprawnie robić Markowi loda. Wziął więc sprawy w swoje ręce. Ujął w dłonie moją głowę i narzucił tempo. Już po chwil dosłownie wyłam w takim orgazmie, jakiego nie przeżyłam jeszcze nigdy w życiu. Penis wypadał mi z ust, które łykały powietrze. Trzepał nim jednak z prędkością światła tak, że po chwili sperma zalała mi usta i tym razem ona nie pozwalała mi swobodnie oddychać. Zalewała moje gardło, a ja połykałam, a czego nie mogłam – wyciekało ustami.

 

Tego wieczora byłam pełna spermy. Po raz pierwszy jednocześnie czułam ją w gardle i pochwie. To było niezapomniane przeżycie. Sądzę, że nie tylko dla mnie.

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>