Młoda mamusia

Widywałem ją często, niemal codziennie, kiedy spacerowała z wózkiem w pobliżu mojego domu. I choć mieszkała w dalszym sąsiedztwie, nie znałem jej. Nie była stąd. Zamieszkała tu po ślubie, jakieś dwa lata temu, no może mniej, bo o ile dobrze pamiętam już niedługo po przyjeździe widziałem ją z brzuchem. I nawet wtedy wyglądała niesamowicie.

 

Wcześniej widywałem ją głównie z nim. Spacerowali zawsze w niedzielne popołudnia. Była sporo młodsza, co najmniej dziesięć lat. I nie pasowała do niego z tą swoją buzią dziecka. Na moje oko miała może 19 lat. Była dosyć wysoka, a mimo to zakładała obcasy. Jej zgrabne nogi wyglądały w nich jak niekończące się ścieżki do nieba. Włóczyłem po nich wzrokiem, mając nadzieje, że któregoś dnia zobaczę w końcu to, co znajdowało się na ich szczycie… .

Ale nie tylko jej nogi przyciągały moją uwagę, choć ilekroć ją sobie przypominam, je widzę jako pierwsze. Następne są usta – zawsze umalowane malinową szminką – pełne, namiętne, bez przerwy kąsane przez nią, a potem oblizywane językiem, który nie potrafił usiedzieć spokojnie w ustach. Uwielbiała dotykać włosów – powoli przesuwała po nich palcami w okolicach uszu, odsłaniając nagi kark, który po chwili znów znikał pod zasłoną jasnorudych pasm. Mimo tego nie przestawała go odsłaniać, pieścić czubkami palców tych miejsc, których nawet delikatne muśnięcie przyprawiało ją o drżenie.

Kiedy tylko widziałem, że nadchodzi, od razu wychodziłem, ze by mnie zauważyła. Musiałem ją jakoś zachęcić do siebie, żeby później osiągnąć cel.

I nie było trudno. Okazała się bardzo otwarta na ludzi, przynajmniej ze mną od razu nawiązała kontakt. I to dosłownie. Już po kilku „przypadkowych” spotkaniach miałem jej numer. I choć minęło już trochę czasu, jeszcze go nie użyłem. Nie musiałem, bo sama się chyba nakręciła myślą, ze mi się podoba. Zaczęła zakladać jeszcze bardziej wyzywające ubrania: kuse spódniczki, prześwitujące bluzeczki z dekoltem, spod których prześwitywał z reguły ciemniejszy stanik.

Pewnego dnia spotkalem ją kiedy pchała przed sobą wózek. Była wściekła. Z początku żałowałem, że w ogóle podszedłem, bo nie chciała ze mną rozmawiac. Ale nie dałem za wygraną i ciągnąłem swój bajer. Nawijałem i nawijałem jak nakręcony, aż w koncu się uśmiechnęła i jej popuściło. Przyłączyłem się do niej i dalej poszliśmy razem. Było mi trochę głupio isć tak za wózkiem, ale muisałem się przemóc chcącoś zdzialać z nie moją upatrzona dziewczyną.

W końcu wygadała się, że pokłóciła się z mężem i nie po raz pierwszy… . W końcu była mloda i potrzebowała nieco więcej zabawy niż on. Jej mlode ciałko domagało się większego zainteresowania. W końcu była nie tylko młoda mamusią z pięknymi piersiami ale też młodą dziewczyną, która pragnie przygód… .

Byłem pewien, że ta dziewczyna mi ulegnie. I to jeszcze tego dnia.

Szliśmy polną drogą, która biegła koło mojego domu, dalej w górę. Po jakimś czasie spostrzegłem, że laska coraz chętniej pozwalała na mój „przypadkowy” dotyk. A wręcz zaczęła mnie zachęcać do coraz śmielszych ruchów. Nie potrzebowałem niczego więcej. Zacząłem się za nią zabierać na tyle na ile pozwalała mi sytuacja. Na szczęście niedługo później dotarliśmy do końca ścieżki. Stała tam taka niby altanka. Chodziliśmy tam często na ogniska, czy inne zakrapiane imprezy. Od razu skierowałem tam swoje kroki.

  • Chodź, usiądziemy sobie. – zaproponowałem .

Wózek ze śpiącym dzieckiem odstawiła do cienia, a sama weszła za mną. Usiadła na ławce, a ja obok niej. Tak blisko, że nasze uda ocierały się o siebie. Zacząłem masować jej delikatne nogi, coraz pewniej przesuwając się między jej nogi. Ona mi wcale nie wzbraniała, a nawet rozchyliła lekko nogi, pozwalając mi na wsunięcie dłoni.

Dotykałem jej ud, majteczek, które od mojego pocierania stały się wilgotne. Poczułem wilgoć najpierw na samym ich środku, pomiędzy dwoma wypukłościami, między które wsunąłem palec i napotkałem na wystającą spomiędzy nich łechtaczkę. Wsunąłem palce pod zwilżone majteczki i zacząłem ją pieścić ze wszystkich stron. Ta maleńka i twarda łechtaczka poddawała się mojemu palcowi z widoczną ochotą. Dziewczyna wypięła biodra do góry tak, że pokazała mi całą cipkę na razie przysłoniętą majteczkami, ale szybko sobie z nimi poradziłem, zrzucając je na podłogę. Stawała się coraz wilgotniejsza, bo mój palec wsuwał się w jej ciaśniutką cipkę. I wchodził w nią coraz głębiej, a drugi zajął się łechtaczką. Co chwile wyciągałem palec z cipki i smarowałem muszelkę jej soczkiem i znów wkładałem do cipki i znów rozsmarowywałem soczek aż była mokrusieńka. Pokrywał już nie tylko cipkę ale i uda i pupę, wszędzie tam ,gdzie docierały moje dłonie. Dziewczyna zanosiła się już od rozkoszy, a ja dalej wpychałem jej palce jeszcze głębiej. „Jęcz! No dalej, głośniej!”. Wyjąłem palec i w jego miejsce włożyłem mojego penisa, który stał od niedawna. Była już całkiem mokra, więc z łatwością się wślizgnąłem i wchodziłem w nią szybciej i mocniej, bo już dochodziła i tak jęczała, że sam nie mogłem się powstrzymać. Patrzyłem na jej nagie piersi, które sama wyjęła spod bluzki i masowała. Ściskała sobie sutki i patrzyła na mojego kutasa, który penetrował jej cipkę. Patrzyła jak się do niej wsuwa i wysuwa i znów wsuwa i wychodzi po to, żeby rozsmarować soczek na nabrzmiałej łechtaczce. Rozszerzyła cała muszelkę, wypięła biodra do góry i z penisem w cipce i moimi palcami na łechtaczce dostała orgazm.

  • Spuść się we mnie!- zdążyła jeszcze zawołać, a ja bez zastanowienia wytrysnąłem zalewając ją całą… .

  • Brakowało mi tego! – powiedziała zadowolona. – myślę że się polubimy… – dodała.

  • Ale wracajmy już… .

Naciągnęła majteczki na pupę i poszła po wózek. Rozstaliśmy się jak gdyby nigdy nic. Ale miałem nadzieję na jeszcze… .

13 myśli nt. „Młoda mamusia

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>