Dziwna para cz. 2

Miała na sobie jedynie czerwoną satynową koszulkę, która zakrywała całe jej niewielkie piersi. Za to w całości odsłaniała długie zgrabne nogi, aż po jej krocze. Kiedy stanęła przede mną, pochyliłam głowę i dojrzałam wystające spomiędzy jej nóg ciemne włoski.

Przybliżyła się do mnie i odgarniając mi z czoła kosmyki włosów, pocałowała mnie w usta. Tylko raz, ale w taki sposób, że ciarki przeszły po całym moim ciele. Wsunęła mi swój język do ust, a wyciągając go, przygryzła moją dolna wargę…

  • Zrób to dla mnie… – wyszeptała, a ja czułam jej oddech na rozchylonych jeszcze wargach.

Nie wiem dlaczego, ale nie mogłam się jej oprzeć. Pozwoliłam na to, żeby powoli mnie rozbierała. Najpierw dotknęła mojego ramienia i przesuwając po nim dłonią, dotarła aż za dekolt, po czym jej palce powędrowały znów w górę, w stronę karku tam gdzie znajdował się suwak. Kobieta przesunęła się za mnie, powolnym ruchem rozpięła zamek i pomogła opaść na dół sukience. Zostałam w samej bieliźnie. Ale nie na długo, bo ze stanikiem postąpiła podobnie. Z jej pomocą zsunął się z moich pełnych piersi, opadając na podłogę.

Mężczyzna stał przede mną wpatrzony w moje nagie piersi i widziałam jak rosło w nim podniecenie. Bokserki, które miał na sobie utworzyły charakterystyczne uwypuklenie… .

  • Wystarczy… – skierował słowa do kochanki, która już obejmowała moje biodra. – Nie zdejmuj ich. Niech w nich zostanie. Pończochy też zostaw… .

Lekko zawstydzona, ale pozorująca pewność siebie, zaczęłam zajmować się pokojem. Ręce drżały mi, kiedy składałam ich porozrzucana bieliznę i inne osobiste rzeczy. Nie opuszczała mnie świadomość, ze ciągle wbijają wzrok w moje prawie nagie ciało, podniecając się jego widokiem.

Nie miałam nawet śmiałości zerknąć w ich stronę. Poruszałam się ze spuszczonym wzrokiem, ale mimo tego starałam się poruszać seksownie. Chodząc kołysałam biodrami. Starałam się jak najczęściej odwracać tyłem i wypinać prawie nagą pupę, bo obecność stringów na niej bardziej poruszała wyobraźnie niż zakrywała… . Schylając się nie uginałam więc nóg, ale pochylałam jak najgłębiej i najniżej się dało. Tak, żeby poczuć wżynający się w moją cipkę pasek od stringów… . Co jakiś czas musiałam go poprawiać, bo tak bardzo się wciskał między tamte wargi… . Już za pierwszym razem, kiedy go dotknęłam, poczułam znajomą wilgoć, ale po kilkunasty minutach zdawał się być już przyklejony do mojej cipki. Tak był mokry.

Stojąc z dłonią w majtkach odwróciłam się do obserwującej mnie pary. Pierwszy raz zdobyłam się na to, żeby popatrzeć w ich stronę.

Ona klęczała na łóżku odwrócona w moją stronę. Nie miała już na sobie koszulki. On brał ją od tyłu klęcząc na kolanach. W momencie poczułam wypieki na policzkach. Ogromne podniecenie! Pierwszy raz w życiu byłam świadkiem takiej sceny. Nigdy wcześniej nikt nie uprawiał seksu na moich oczach. A mnie to tak kręciło, że nie potrafiłam wyjąć dłoni z majtek, lecz wsunęłam ją jeszcze głębiej, zatapiając ja w tą wilgoć. Rozsmarowywałam ją po całej muszelce, z dołu do góry, po wystającej łechtaczce i gładko ogolonych otaczających ją wargach. Sprawiało mi to ogromną rozkosz, kiedy ruchy mojej ręki zgrały się z ruchem bioder mężczyzny wciskającego się do równie mokrej z podniecenia cipki swojej partnerki. W górę, w dół i w górę, w dół, coraz dalej i dalej, aż wsunęłam je do samej cipki. Musiałam lekko ugiąć nogi, ale zmieściłam je całe. Najpierw jednego, później dołożyłam drugiego i trzeciego i nie mogąc ustać, osunęłam się na skraj tego łóżka, na którym baraszkowali.

  • Pokaż mi ją. – zwrócił się do mnie mężczyzna i ujął za stopę.

Posłusznie się odwróciłam tak, żeby widział ja całą. I leżąc tak blisko nich masturbowałam się podniecając ich widokiem a oni moim… .

  • Przysuń się troszkę… – powiedziała bliskim orgazmu, dyszącym głosem.

Zrobiłam tak jak chciała, a ona zatopiła twarz między moimi nogami. Czegoś takiego jeszcze nie przeżyłam! Robiła to idealnie, będąc kobietą wiedział czego pragnę, które miejsce jest najwrażliwsze na dotyk języka, palców… . Jęczałam…. . Najpierw były to ciche, delikatne pojękiwania, ale szybko przerodziły się w długie, głębokie, niekontrolowane odgłosy, których sprawczyni dochodziła podobnie jak i ja… .

Czując, że już niedługo dojdę, popatrzyłam jeszcze na posuwającego ja mężczyznę. Trzymałam się kurczowo łóżka, a moje piersi falowały tak, że wpatrywał się raz w nie, to znowu niżej… . Aż w końcu kobiece jęki zaczęły przerastać moje. A jej ruchy tak przyspieszyły, że jej palce z całą mocą penetrowały moją cipkę. Tak głęboko jak tylko się dało. I jeszcze i jeszcze i coraz szybciej, aż facet docisnął penisa do jej dna i zalał ja całą, taką w pełni szczytu, nie mogąca się już nawet poruszyć… .

Jedna myśl nt. „Dziwna para cz. 2

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>