Agrowczasy z kuzynkami cz. 3

„Będę miał was wszystkie” – pomyślałem z samczą pewnością siebie i poszedłem sam nie wiem gdzie, bo tak właściwie wyszedłem z pokoju całkowicie bezcelowo, no, może miałem nadzieję na spotkanie… .

W końcu znalazłem się w kuchni i zajrzałem do lodówki. Wyciągnąłem z niej schłodzonego bro – chwila zastanowienia i wyjąłem jeszcze jedno – które to już dzisiaj? Straciłem rachubę. W tak upalny dzień jak ten zimne piwko jest najlepsze na wszystko! I poszedłem do łazienki. Miałem ochotę na kąpiel. Gorąca woda, zimne piwo – to jest to!

Wychodząc z wanny stanąłem przed lustrem. Popatrzyłem się na swoje odbicie; „chłopie, jesteś boski!”. To było jedyne co w tej chwili mogłem powiedzieć na swój temat. No co jak co ale nie było się do czego przyczepić. Praca w polu wymaga trochę siły – to może i lepsze od siłowni. Mój mokry umięśniony tors i kaloryfer na brzuchu robił wrażenie na tutejszych dziewczynach. Nawet te miastowe dziewuszki mu się nie oprą. A może i właśnie znajdą na nim oparcie dzisiejszej nocy?

 

Chwilę później siedziałem wyciągnięty w fotelu przed TV, a butelka powoli robiła się pusta. Mokry ręcznik wisiał na poręczy, a ja – taki jakim mnie bóg stworzył, czekałam kiedy opustoszeje do końca, żeby zaszczycić dziewczęta swoim towarzystwem.

 

I wtedy ktoś z rozmachem otworzył drzwi do mojego pokoju. To był mój stary.

  • Co tak leżysz jak król z jajami na wierzchu? – zapytał jak na kulturalnego człowieka przystało. – Lepi się ubierz, bo cie siostra wolo. Coś chciały od ciebie!
  • Cóż ona znowu chciała! – powiedziałem dla niepoznaki udając wkurzenie. – Powiedz jej, że zaraz tam przyjdę.

 

Poszedłem za godzinę. Nie mogłem przecież ryzykować spotkania z ojcem. Ubrany jedynie w dopasowane bokserki opinające mojego niewyżytego penisa, wchodziłem do pokoju siostry. Drzwi były uchylone, więc cichutko wśliznąłem się do środka, bo miałem nadzieję , że podpatrzę dziewczyny jak robią coś niestosownego… . Nie do końca tak było, ale nie rozczarowałem się, bo paradowały po pokoju w bieliźnie.

  • Właśnie przymierzamy nową bieliznę. Ocenisz jak w niej wyglądamy?

Natalia miała na sobie biały koronkowy biustonosz, spod którego prześwitywały dwa niewielkie sutki, oraz majteczki nie zakrywające do końca pośladków.

Monika wyglądała zupełnie inaczej. Jej czarny stanik ledwie przytrzymywał wypływające z niego cudowne duże piersi, które odwracały uwagę od całej reszty, choć jej odsłonięta pupa była niczego sobie.

Karolina stanęła przede mną jedynie w kusej jasnoróżowej koszulce i takich samych pończochach. W szpilkach była wyższa ode mnie. Włożyła palec do buzi i ssąc go w wiadomy sposób powiedziała:

  • nareszcie jesteś! Już nie mogłyśmy wytrzymać, a bez ciebie nie chciałyśmy sobie robi dobrze…
  • chociaż same też lubimy się z sobą bawić…

Monika mówiąc to podeszła do siostry i włożyła jej rękę do majtek.

  • Ale ty tam masz mokro… . – i uklękła przed nią, żeby zanurzyć w niej swój języczek. – lubię twój smak siostrzyczko.

Lizała ją co chwilę spoglądając na mnie. A ja bez skrępowania wyciągnąłem swój sprzęt i zacząłem przesuwać po nim dłonią tam i z powrotem. W pewnej chwili podeszła do mnie siostra:

  • pomogę Ci braciszku… . Jaki on twardy – uklękła i polizała jego czubek, i jeszcze raz, i jeszcze, powtarzała to, dopóki nie zaczął z niego wyciekać męski płyn.
  • Teraz jest taki jaki lubię – powiedziała.

Przesuwała po nim ręką coraz szybciej, a on coraz bardziej twardniał… .

  • Dość! – zawołałem. – nie skończysz tego w ten sposób siostro – dziś będziesz moja!

Zażenowana, że ją rozgryzłem zostawiła mojego penisa i potulnie mi się oddała:

  • Zrób ze mną co chcesz. Dziś moja cipka należy do ciebie.
  • Odwróć się.

Położyła się na brzuch w taki sposób, abym mógł obserwować co robią kuzynki, które nadal językami pieściły swoje ciało, jakby w ogóle się mną nie przejmując. Ja jednak wiedziałem, że robiły to specjalnie, żeby pobudzić mojego członka do erekcji. I udało im się. Czułem jak krew krążyła mi coraz szybciej, a każde wejście do cipki mojej siostry sprawiało, że żyły pęczniały na nim coraz bardziej. Rozpychał tą młodziutką cipkę coraz mocniej, sprawiając jej coraz większą przyjemność. Słyszałem jej coraz głośniejszy i szybszy oddech. Widziałem, że też patrzyła na dziewczyny, które znajdowały się właśnie w pozycji 69. Karolina leżała na dole i ssała szparkę Moniki z takim zapałem, że jej twarz dosłownie znikała między udami siostry. Monika znów masowała jej muszelkę palcami, przesuwając się w tempie narzucanym jej przez siostrę. W miarę jej ruchów, ogromne piersi nie ujarzmione przez stanik, podniecająco skakały, a kiedy Monika zniżała się, by polizać cipkę siostry, ocierała się nimi o jej brzuch i piersi. Dwie pary sutków stykały się nawzajem i nieśmiało drażniły.

W końcu dyszącym dziewczętom zaczęło brakować tchu. Ta pozycja przyprawiła o orgazm nie tylko kuzynki, ale i moja siostrę, która szczytowała pode mną zaciskając między nogami mojego penisa, który jeszcze nie miał dość. Nie chciał wychodzić ze spenetrowanej siostrzanej cipki, w której mu było dobrze. Docisnąłem tylko siostrę za biodra, żeby dość do samego jej dna – wydała krzyk

  • ooooooooo taaaaak! – pieprz mnie jeszcze!

Podziałało na mnie! Posuwałem ją coraz szybciej wbijając wzrok w Monikę która chcąc mnie jeszcze podniecić usiadła w szerokim rozkroku bawiąc się swoją lekko napuchniętą muszelką. Była cała czerwona i lekko powiększona, ale i cała mokruteńka. Świeciła się cała od pokrywającej ja wilgoci. I nie tylko ona. Nawet uda były pokryte tym soczkiem, którego posmakowałem dziś na korytarzu. „Jak on smakował…?” czułem go jeszcze na języku. Patrzyłem jak się sączy i czułem go w ustach.

 

I wtedy buuuuuuuum. Zalałem cipkę mojej siostry. Była moja.

Opadłem z dumą na fotel.

  • Kocham cie siostro!
  • Ja ciebie też braciszku – powiedziała i dał mi siarczystego całusa.

3 myśli nt. „Agrowczasy z kuzynkami cz. 3

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>