Agrowczasy z kuzynkami cz. 2

Co jakiś czas wyjmując i dając Karolinie do possania. W pewnym momencie kiedy czułem że dochodzę chciałem go wyjąć i spuścić się na piersi Karoliny, ale Natalia przytrzymała mnie za biodra i doszedłem w jej środku. Ona zaczynała szczytować. Trzymała mnie za pośladki, nie pozwalając mi wyjść ze swojej zalanej spermą cipeczki i jęczała coraz głośniej. Przyciskała mnie za biodra do siebie coraz szybciej, a moje uda uderzały o jej pośladki coraz szybciej.

Mój zużyty penis nie dawał jej wystarczającej satysfakcji, więc po chwili zacząłem pocierać palcami jej nabrzmiałą łechtaczkę. Wtedy Karolina uklękła przed nią i odsuwając moją dłoń przyssała się do szparki kuzynki. Lizała jej dzwoneczek z taką wprawą, jakby robiła to już wielokrotnie. Wsunęła dłonie między moje uda a jej pośladki i docisnęła jej cipeczkę do swojej twarzy.

 

Ten widok tak mnie podniecił, że poczułem jak mój penis sztywnieje i z powrotem rozpycha ciasną cipkę Natalii. Znowu zacząłem ja posuwać i to tak porządnie, że jęki były coraz głośniejsze. Ja wchodziłem w cipkę, a moja siostra dalej robiła jej minetę. Natalia krzyczała już z rozkoszy, a ja specjalnie nie zakrywałem jej ust, napawając się jej rozkoszą.

 

  • Natalia: kuzynie, byłeś świetny!
  • Karolina: widzę braciszku, ze jeszcze nie masz dość! – powiedziała i popatrzyła na mojego stojącego na baczność penisa.
  • Ja: może coś na to poradzisz?
  • Karolina: zawsze marzyłam o tym, żeby wziąć do ust twojego penisa, mój ogierze… .

 

Nie dotykając mojego stojącego kutasa wsunęła go między zaciśnięte wargi. Był jeszcze cały mokry od mojej sperma, ale i od soczków z cipki naszej kuzynki. Siostra zlizywała z niego tą słodką mieszankę, co chwilę przełykając ślinę, bo jeszcze tego nigdy wcześniej nie smakowała.

 

Czułem jej język przesuwający się po nim całym, tam i z powrotem, wsuwała go i wysuwała z mocno zaciśniętych ust.

 

  • Ja: zaraz dojdę!

Przyspieszyła. Dołożyła do tego swoją ręką, którą trzepała mi go z idealną prędkością, wsuwając główkę do zaciśniętych ust, lizała ją jeszcze języczkiem.

 

Eksplodowałem! Wytrysk zalał jej całe gardło i widziałem jak się krztusiła od nadmiaru spermy. Mimo połykała ją. Patrzyła mi prosto w oczy i starała się przełknąć wszystko, co zostało jej w ustach. Na koniec zlizała resztkę z warg i z mojego wacka, który swobodnie zwisał.

 

  • Karolina: Pysznie było! – powiedziała oblizując wargi.
  • Ja: to kiedy powtórka?
  • Karolina: kiedy tylko sobie zażyczysz… .

 

Przełknąłem ślinę, bo już sobie wyobraziłem jak wsuwam go w mokrą cipkę mojej siostry.

 

  • Natalia: chodźcie gołąbki do domu.
  • Monika: to stodołę mamy dosłownie zaliczoną.
  • Karolina: no to mamy teraz małą tajemnicę… .

 

Po tej małej zabawie poszliśmy wszyscy grzecznie do domu.

 

  • Tata: i co dziewczyny, podoba się wam nasze gospodarstwo?
  • Kuzynki: O tak, bardzo! Zajrzałyśmy już chyba w każdą dziurkę! (śmiech)
  • Tata: na pewno jeszcze nie w każdą!
  • Karolina: masz rację tatku, jeszcze nie wszędzie dotarły nasze dziewczyny! Ale już my się postaramy, żeby to zmienić, prawda braciszku?
  • Ja: na jasne! Z wielką chęcią!

 

Nasz śmiech mówił sam za siebie. Ojciec cieszył się, że dobrze zajmujemy się kuzynkami, a my byliśmy zadowoleni z obrotu spraw. Zapowiadały się ciekawe wczasy zwłaszcza, że już jutro planowana była wiejska potańcówka w remizie. I oczywiście już powiedziałem o tym dziewczynom.

 

Zapowiadała się dobra okazja do tego, żeby jej poobracać – może nie tylko na parkiecie – ale to tylko moja wyobraźnia.

 

Nie wiem czemu ale mimo zaliczenia kuzynki najbardziej spodobała mi się akcja z siostrą. Kręciło mnie na maksa to jak robiła mi loda i postanowiłem, że nie przepuszczę okazji, żeby nie umoczyć się w jej młodziutkiej cipeczce… .

 

Nawet pomyślałem, że zaglądnę wieczorem do ich pokoju, bo spały wszystkie razem, ale to trochę niebezpieczny pomysł, bo gdyby stary nas nakrył!!!

 

Zamyślony wyszedłem z pokoju i wtedy zobaczyłem Monikę w ręczniku wychodzącą z łazienki.

  • Monika: przyjdź do na przed spaniem.
  • Ja: jak ładnie poprosisz.

Chwyciła mnie za rękę i wsunęła ją pod ręcznik, przykładając do mokrej cipki.

  • Monika: proszę, musisz pogłaskać ją na dobranoc.

Poczułem, jak mi się robi ciasno w spodniach, ale nic nie odpowiedziałem.

 

Kiedy poszła, spojrzałem na palce. Były mokre od jej wilgoci. Powąchałem je. Poczułem jej zapach. Nie mogłem się powstrzymać i oblizałem wilgotne palce.

 

Właśnie dowiedziałem się jak smakuje Monika…

 

Ciąg dalszy w 3 części

2 myśli nt. „Agrowczasy z kuzynkami cz. 2

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>